Chat with us, powered by LiveChat

Polacy nadal nie ufają PPK. Autozapis wszystkiego nie załatwi

Skomentuj artykuł
christiane65 / AdobeStock

Automatyczne zapisanie ok. 8 milionów pracowników do Pracowniczych Planów Kapitałowych nie odmieniło istotnie kondycji wspieranego przez rząd programu. Bez odbudowy zaufania i zmiany reguł, PPK nadal będą mieć pod górę.

 

Jak poinformował PFR Portal PPK, według stanu na 7 maja 2023 r. z możliwości oszczędzania w PPK skorzystało 3,30 mln osób. Z kolei 27 lutego 2023 r. liczba ta wynosiła 2,58 mln osób.

 

Między tymi dwiema datami przypadło istotne wydarzenie dla funkcjonowania Pracowniczych Planów Kapitałowych, funkcjonujących na polskim rynku od 2019 r. Wraz z końcem lutego do PPK zostali automatycznie zapisani wszyscy pracujący kwalifikujący się do udziału w programie w wieku 18-55 lat. Taka konstrukcja ma pomóc w podniesieniu liczby uczestników (brak działania jest łatwiejszy od złożenia deklaracji). Autozapisem objęto około 8 mln osób.

 

🟢 Kompendium wiedzy o PPK: Pracownicze Plany Kapitałowe: wszystko, co warto wiedzieć. Wady i zalety PPK

 

W celu rezygnacji z PPK i odmowy odprowadzania minimum 2% swojego wynagrodzenia (plus opłacenia podatku od dopłaty ze strony pracodawcy), pracownicy musieli złożyć specjalną deklarację. Jak łatwo policzyć, bardzo wiele osób się na to zdecydowało – liczba uczestników PPK wzrosła o niewiele ponad 700 tys. Innymi słowy, ponad 90% osób objętych autozapisem zrezygnowało z uczestnictwa w PPK. Kolejny autozapis przypadnie za cztery lata, wraz z końcem lutego 2027 r.

Partycypacja w PPK nadal poniżej 50%

Według najnowszych danych podawanych przez PFR, łączny wskaźnik partycypacji w PPK to 43,7%. Udział w PPK jest znacznie częstszy w przedsiębiorstwach prywatnych, w szczególności zatrudniających ponad 250 osób.

 

 

94,35% osób uczestniczących w PPK to Polacy, drugą najliczniejszą grupę stanowią oczywiście Ukraińcy. W danych podawanych przez PFR jest sporo luk, stąd też np. trudno ustalić jednoznacznie, czy do PPK należy więcej mężczyzn czy kobiet oraz jak dokładnie prezentuje się struktura narodowościowa uczestników.

 

 

Pieniądze przekazane przez pracowników i pracodawców trafiły do instytucji zarządzających PPK. Łączna wartość aktywów po autozapisie wyniosła 14,87 mld zł wobec 13,12 mld zł na koniec lutego.

 

 

Na aktywa składają się wpłaty od pracowników, pracodawców oraz dopłaty od państwa. Bezpośrednie wpłaty od pracowników przekładają się tylko na niewiele ponad połowę aktywów, choć oczywiście na dopłaty od pracodawców trudno nie patrzeć przez pryzmat całkowitych kosztów zatrudnienia i wydajności pracownika. Z kolei 1,6 mld dopłat od państwa potraktować można jako transfer do III filara systemu emerytalnego.

 

 

Póki co dopłaty od państwa wynoszą 250 zł w pierwszym roku uczestnictwa w PPK oraz 240 zł w każdym kolejnym roku. Kwoty te zapisane są w sposób sztywny, bez jakiegokolwiek mechanizmu indeksowania o inflację. Oznacza to, że aspekt dopłat ze strony państwa jest z każdym miesiącem coraz mniej atrakcyjny. Być może w przyszłości pojawi się temat waloryzacji (tak jak w przypadku świadczenia 500+, które ma stać się 800+), jednak obecnie takiego tematu nie ma.

 

W tym miejscu warto wspomnieć o rygorystycznych kryteriach inwestycyjnych obowiązujących zarządzających funduszami PPK. Właśnie ten aspekt wymieniany jest jako jedna z największych wad PPK w obecnej formule.

 

Kryteria inwestycyjne obowiązujące w Pracowniczych Planach Kapitałowych:

 

  • Nie mniej niż 40% aktywów w akcje spółek z WIG20 (polski indeks dużych spółek)
  • Nie więcej niż 20% aktywów w akcje spółek z mWIG40 (polski indeks średnich spółek)
  • Nie więcej niż 10% aktywów w akcje pozostałych spółek notowanych na GPW
  • Nie mniej niż 20% aktywów w akcje notowane na rynku należącym do OECD innym niż Polska (w gronie tym są giełdy najbardziej rozwiniętych państw, w tym USA, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Szwajcaria, Japonia i inne)
  • Nie więcej niż 30% aktywów w aktywa denominowane w walutach obcych (tzn. innych niż polski złoty)

 

Środki pozyskane od nowych osób już trafiły już na rynek, w większości na GPW. Był to z pewnością czynnik wspierający ruch głównych indeksów, choć trudno w PPK widzieć silnik, który uruchomi wielką hossę. Zbyt wielką wagę odgrywają czynniki zewnętrzne, w tym sentyment do rynków rozwijających w kontekście problemów w USA (kwestia limitu zadłużenia publicznego) czy sytuacji na froncie wojennym.

 

 

Inną przeszkodą dla PPK jest ogólny brak zaufania Polaków do systemu emerytalnego, we wszystkich jego filarach. Jak wynika z najnowszych badań Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, jedynie 18,8% respondentów (badano reprezentatywną próbę Polaków w wieku 15+) zadeklarowało zaufanie do PPK, zaś brak zaufania cechował 38,3% badanych. Ponadto 42,9% ankietowanych nie miała wiedzy na temat tego elementu systemu emerytalnego.

 

 

Odsetek osób deklarujących zaufanie do PPK był więc niższy niż w przypadku ZUS, OFE oraz IKE/IKZE. Jednocześnie największa liczba ankietowanych stwierdziła, że nie ma wiedzy na temat tego programu.

PPK mają się rozwijać

Na koniec warto wspomnieć o celach, które rządzący stawiają przed Pracowniczymi Planami Kapitałowymi. W perspektywie najbliższych kliku lat ma wzrosnąć partycypacja, a wraz z nią wartość aktywów (choć to drugie zależne jest też od koniunktury rynkowej).

 

 

Już w tym roku ma natomiast powstać Centralna Informacja Emerytalna – portal internetowy, który będzie gromadził informacje z ZUS, KRUS, OFE, PPK, PPE, IKE czy IKZE. Start nowej usługi planowany jest na trzeci kwartał 2023 r.

 

W dalszej perspektywie PPK chcą powtórzyć sukces programów dodatkowego oszczędzania, które funkcjonują w Wielkiej Brytanii czy Nowej Zelandii. W krajach tych poziom partycypacji jest jednak dalece większy niż w Polsce.

 

 

Nową porcję danych dotyczących PPK poznamy już za miesiąc. Przekonamy się, czy z programu nie odeszły kolejne automatycznie zapisane osoby, które dopiero z opóźnieniem odkryły ten fakt. Rzecz jasna ruch w drugą stronę i zapis nowych chętnych również jest możliwy.

Zobacz też poradniki o pozostałych elementach III filara systemu emerytalnego

Autor artykułu

 

Michał Żuławiński, redaktor SII Michał Żuławiński, redaktor SII

W latach 2012-2021 związany z redakcją Bankier.pl, w której odpowiadał za obszar Rynki. Od 2022 r. redaktor w Stowarzyszeniu Inwestorów Indywidualnych. Autor licznych artykułów i analiz dotyczących głównie rynków finansowych, gospodarki oraz działalności banków centralnych. Laureat nagrody specjalnej NBP w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych im. Władysława Grabskiego.

Zwiększenie konkurencyjności działalności Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych poprzez wdrożenie oprogramowania do obsługi subskrypcji

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych realizuje projekt "Zwiększenie konkurencyjności działalności Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych poprzez wdrożenie oprogramowania do obsługi subskrypcji" współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Funduszy Europejskich w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19. Więcej informacji o projekcie