Andrzej Domański broni zaprezentowanej koncepcji Osobistych Kont Inwestycyjnych. Minister finansów i gospodarki nie widzi potrzeby podnoszenia limitu dla lokat i oszczędności, którego według pierwotnych propozycji mogło w ogóle nie być.
Minister Andrzej Domański był dziś gościem porannej audycji „Sygnały dnia” w Programie 1 Polskiego Radia. Wśród tematów poruszonych w rozmowie z Grzegorzem Osieckim pojawiły się także Osobiste Konta Inwestycyjne, zaprezentowane przez ministra w miniony wtorek 5 lipca.
– Przede wszystkim chcemy stworzyć efektywne, proste narzędzie dla Polaków, dzięki któremu będą mogli lepiej efektywnie oszczędzać i inwestować do 100 000 zł bez żadnego podatku. Dla mnie również, jako osoby odpowiedzialnej za polską gospodarkę, jest to aby te środki – oszczędności Polaków – były inwestowane efektywnie, a jednocześnie wspierały polską gospodarkę – powiedział Domański.
|
O co chodzi z OKI?
Więcej na temat Osobistych Kontach Inwestycyjnych przeczytasz w naszych artykułach:
Podatek Belki jednak bez zmian. Nowością jest Osobiste Konto Inwestycyjne OKI może być OK, ale diabeł tkwi w szczegółach [Opinia SII]
Tematowi temu w części poświęcony był także ostatni odcinek naszego podcastu Echa Rynku:
Echa Rynku #331 – OKI – Kolejna możliwość inwestowania bez podatku. Czy jest OK? |
Pytany o krytykę przedstawionych założeń dotyczących OKI ze strony m.in. inwestorów z dużym portfelem oraz osób, których oszczędności to obligacje skarbowe i lokaty bankowe, minister finansów i gospodarki stwierdził, że nie widzi powodu, by w związku z tym cokolwiek w projekcie zmieniać.
Przypomnijmy – w ramach 100 000 zł limitu przewidzianego w ramach OKI, jedynie 25 000 zł będzie można ulokować w obligacje skarbowe i produkty bankowe. Ponadto, powyżej 100 000 zł inwestor będzie musiał liczyć się z podatkiem od aktywów (a nie od wypracowanych zysków), który przy obecnych parametrach rynkowych wynosiłby ok. 0,9% w skali roku. W zamian inwestowanie i oszczędzanie na OKI jest zwolnione z podatku Belki.
– Rozczarowaniem tych największych inwestorów jakoś bardzo się nie przejmuję. Wiadomo, że nie wszyscy zawsze będą z każdego rozwiązania zadowoleni. O tym limicie dotyczącym lokat bardzo długo rozmawialiśmy w Ministerstwie Finansów, rozmawialiśmy z tzw. interesariuszami. Uznaliśmy, że to jest właśnie ten limit, dzięki któremu będziemy w stanie z jednej strony zapewnić ulgę w podatku Belki, a z drugiej strony sprawić, aby te oszczędności Polaków były inwestowane w sposób dla nich efektywny i zapewniający wzrost gospodarczy – dodał minister.
Jak przypomniał minister, „w poprzednich latach oprocentowanie lokat często przegrywało z inflacją lub co najwyżej ją wyrównywało, a rynek kapitałowy radził sobie lepiej, jednocześnie zapewniając środki dla polskiej gospodarki”.
– Jeżeli więcej środków będzie trafiało na rynek kapitałowy, to również warunki, na podstawie których firmy będą mogły pozyskać kapitał na giełdzie będą wyraźnie lepsze. To jest proste – prawo popytu i podaży. Nasza giełda zachowuje się w tym roku wyjątkowo dobrze, jesteśmy jednym z najmocniejszych parkietów na świecie, +37% od początku roku. Wciąż wiele firm decyduje się, aby szukać finansowania czy to w sektorze bankowym, który kredytów małym firmom zbyt chętnie nie udziela – stwierdził Andrzej Domański.
Minister powtórzył także, że projekt OKI był wzorowany na Szwecji, w której „udało się zbudować system, który wspiera wzrost gospodarczy”. Odpowiednikiem OKI jest funkcjonujące od 2012 r. w Szwecji konto ISK (Investeringssparkonto, inwestycyjne konto oszczędnościowe).
🟢 Nawrocki też obiecał zmiany w podatku Belki. „Prezydencki ekspres” złapał opóźnienie
– Będę chciał utrzymać ten limit na poziomie 25 000 zł. Na wczesnym etapie prac były też propozycje, aby tego limitu w ogóle nie było – aby te 100 000 zł mogło być przeznaczone tylko na rynek kapitałowy. Uznaliśmy, że dla wielu oszczędzających w Polsce ten limit będzie stanowił możliwość wejścia do narzędzia, jakim jest OKI – dodał Andrzej Domański.
🔴 Ministerstwo Finansów wciąż nie przedstawiło projektu ustawy dotyczącej OKI – dysponujemy jedynie ogólną prezentacją przedstawioną przez ministra. Finalna ocena tego projektu będzie możliwa dopiero po zapoznaniu się ze szczegółami.