Chat with us, powered by LiveChat
×Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies.

Czym jest SII?

Gdzie uciekają pieniądze z domowego budżetu?

Zdjęcie autorstwa Karolina Grabowska z Pexels

Gdy wydatki nie są objęte kontrolą, pieniądze lubią przemknąć pomiędzy palcami. Na koniec miesiąca powstaje niejasne wrażenie, że coś tu jest nie tak. Jak pieniądze opuszczają domowy budżet w sposób nieautoryzowany?

 

Istnieje szereg okoliczności, w których gotówka ucieka z portfela. Takie „wycieki” podzielić można na kilka podstawowych kategorii. Kluczowym wnioskiem jest to, że jeżeli pozwalasz sobie na lekceważenie choćby jednej z nich, najpewniej lekceważysz też pozostałe. A to prowadzi do dramatycznej kumulacji.

 

Drugim kluczowym wnioskiem jest to, że znacznie częściej przydarzają się nieprzewidziane wydatki niż nieprzewidziane zastrzyki pieniędzy. Poznaj wskazówki, jak dbać o domowy budżet.

Efekt latte

Jeden z pierwszych, bardzo niewinnych i niepozornych wycieków, to tzw. „efekt latte”. Koncepcję tę stworzył David Bach, amerykański ekspert od finansów osobistych. Nazwa pochodzi o mlecznej kawy pitej na mieście, która symbolizuje tutaj drobne wydatki, jak kawa, kanapka czy batonik.
Wszystko jest w porządku, gdy pijesz kawę na mieście, bo zaspałeś i nie zdążyłeś w domu. Gorzej, gdy kawa na mieście staje się codziennym, kosztownym nawykiem. Ochoczo przechowujemy w pamięci wspomnienie smaku. Nieco mniej ochoczo pamiętamy o wydanych pieniądzach. W ciągu miesiąca sumują się one jednak do konkretnej kwoty. A w ciągu roku?

Wydatki nieprzewidziane

Kolejnym miejscem, gdzie pieniądze wyciekają z portfela, są wydatki nieprzewidziane. Szczególnie duże wydatki nieprzewidziane np. psuje się pralka, lodówka lub telewizor. I właściwie nie pozostaje nic innego, jak tylko uruchomić Internet i zacząć rozglądać się za nowym sprzętem. A ponieważ kupowanie rzeczy niskiej klasy mija się z celem, przeważnie będzie to sprzęt drogi, którego zakup nie pozostanie bez wpływu na domowy budżet.


Inną podkategorią wydatków nieprzewidzianych są te, których... nie przewidzieliśmy. Bo np. zapomnieliśmy lub zwyczajnie o nich nie pomyśleliśmy. Moim ulubionym przykładem jest przegląd rejestracyjny samochodu. Wydaje się, że to tylko 100 złotych. Ale jeszcze zanim opuścimy stację diagnostyczną, lista rzeczy do naprawy zatrważająco wydłuża się, a wraz z nią szybki szacunek kwoty, która i tak ostatecznie będzie wyższa.


Wydatki tego drugiego typu można zaplanować, jeżeli tylko solidnie zaplanujemy budżet domowy. W gruncie rzeczy są to często wydatki stałe. Różnią się jedynie tym, że występują raz w roku, a nie raz w miesiącu.


Przeczytaj też artykuł SII: Błędy w oszczędzaniu, przez które tracisz pieniądze

Impulsywne zakupy to obciążenie dla domowego budżetu

Nawet najlepszym zdarzają się chwile słabości. Taką chwilą słabości może być promocja na coś, czego bardzo chcesz. Czekałeś, aż cena upragnionej rzeczy zostanie obniżona, i w końcu się to stało. To wielka okazja, która może się nie powtórzyć. Z pełną świadomością otwierasz portfel, wyjmujesz konkretną, niemałą kwotę i wydajesz ją.


Pod tę impulsywność podciągnąć można także sytuację, w której udajesz się na tzw. szybkie zakupy. Nie masz listy, spieszy ci się i wpadłeś tylko po kilka rzeczy. Nie masz czasu zastanowić się nad tym, co jest naprawdę potrzebne. Kupujesz więc na zapas niepotrzebne rzeczy, które później się zmarnują. Albo widzisz coś na promocji i nie zastanawiasz się nad tym, że ten sam produkt mógł kosztować dzień wcześniej dokładnie tyle samo (fałszywa promocja), więc bierzesz od razu dziesięciopak.


W tej kategorii mieści się również wydatek zatytułowany: „mam już trzy usługi VOD, ale w tej czwartej jest fajny nowy serial, a przecież to tylko 30 zł miesięcznie”. Jednak cztery usługi VOD po 30 złotych, to już 120 złotych miesięcznie, czyli 1 440 zł rocznie. Na same tylko usługi streamingowe! A to spore saldo w domowym budżecie.

Rzeczy, o których nie wiesz

Ta forma wycieku zasługuje na osobną kategorię, ponieważ jest szczególnie podstępna. Chodzi o wydatki, które powstają bez naszej wiedzy – najczęściej niewielkie, ale bardzo regularne np. zapomniane usługi abonamentowe, do których podpięta jest karta. Możesz nawet nie wiedzieć o tym, że co miesiąc z karty ściągana jest pewna kwota. W skali miesiąca wydatek jest niewielki, ale w skali roku może to być już całkiem sporo. A przecież tego uniknąć – wystarczy kontrolować swoje wydatki. W tym konkretnym przypadku wystarczy przejrzeć raz na jakiś czas historię konta.


I inny wariant tego przecieku: umowy, które się skończyły, a w ich miejsce zaczęły obowiązywać inne, domyślne, mniej korzystne. To również niezwykle podstępne zjawisko. Może dotyczyć internetu, kablówki, rachunku bankowego lub – najgorzej – wszystkiego naraz.

Kumulacja a braki w domowym budżecie

Najczęściej uciekanie pieniędzy jest efektem szerszego problemu, jakim jest brak kontroli wydatków i prowadzenia budżetu domowego. Jeśli nie przywiązujesz wagi do kontrolowania wydatków, jest wielce prawdopodobne, że masz do czynienia nie z jednym wyciekiem, a z piorunującą mieszanką wszystkich powyższych czynników. Pieniądze lecą szerokim, nieautoryzowanym strumieniem, na dobrą sprawę nie wiadomo, gdzie.


Ale jest w tym wszystkim dobra wiadomość: jest to rzecz, którą da się naprawić. Jeżeli istotnie 10 czy 15 procent twoich pieniędzy każdego miesiąca przepływa ci między palcami, to eliminując te wycieki zyskujesz konkretną, wymierną korzyść, która de facto jest nadwyżką finansową.


Koniecznie zapoznaj się z serią artykułów na temat domowych finansów, przygotowaną przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, gdzie uczymy i wskazujemy sprytne sposoby na to, jak osiągnąć wolność finansową.