InPost znów może zniknąć z giełdy. Tym razem mowa nie o GPW, a o parkiecie w Amsterdamie. Powodem jest wezwanie ze strony szerokiego konsorcjum, w skład którego, oprócz głównych akcjonariuszy, wchodzi też amerykański FedEx. Oferowana cena jest mniejsza od ceny z IPO w 2021 r.
9 lutego 2026 r. konsorcjum z udziałem Advent International (amerykański fundusz inwestycyjny), FedEx (amerykański gigant branży logistycznej), A&R (wehikuł inwestycyjny Rafała Brzoski) i PPF (wehikuł inwestycyjny czeskiej rodziny Kellnerów) poinformowało o zawarciu porozumienia, którego celem jest nabycie wszystkich akcji InPostu. Oferowana cena to 15,6 euro – oznacza to, że wartość transakcji ma opiewać na 7,8 miliardów euro.
Kolejnym krokiem będzie formalne ogłoszenie wezwania, co według oferujących nastąpi „tak szybko, jak to możliwe” (wskazywany jest II kw. 2026 r.). Warunkiem dojścia wezwania do skutku ma być nabycie nie mniej niż 80% akcji InPostu i uzyskanie zgód antymonopolowych. Finalizacja transakcji ma odbyć się w drugiej połowie 2026 r., o ile wszystko przebiegnie pomyślnie dla potencjalnych nabywców.
– InPost będzie nadal działać jako samodzielna spółka, skupiająca sprawdzonego i wizjonerskiego założyciela oraz długoterminowych, doświadczonych inwestorów finansowych i strategicznych w branży. Działalność biznesowa zostanie utrzymana w obecnej formie, a siedziba główna pozostanie w Polsce – informuje komunikat.
W piątek 6 lutego akcje InPostu notowane na giełdzie w Amsterdamie wyceniane były na 13,3 euro. Oferowana w zapowiedzianym wezwaniu cena 15,6 euro jest więc wyższa od ubiegłotygodniowej wyceny, ale jednocześnie niższa od ceny z IPO z 2021 r. (16 euro).
W tym kontekście warto przypomnieć, że InPost już raz był zdejmowany z giełdy – mowa o Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Oto jak na ten temat pisaliśmy kilka lat temu:
Już w 2007 r. na GPW pojawił się Integer (ówczesny właściciel InPostu), który rzucił wyzwanie Poczcie Polskiej w obszarze listów (słynne listy z blaszką, które pomagały ominąć monopol państwowego operatora na dostawę przesyłek o określonej wadze) oraz rozwijał sieć paczkomatów. W szczycie z przełomu 2013 i 2014 r. Integer wyceniany był na 330 zł za akcję, a kapitalizacja spółki przekraczała 2 mld zł.
Druga część poprzedniej dekady była jednak zdecydowanie gorsza. Porażka z Pocztą Polską w konkursie na tzw. „pocztowego operatora wyznaczonego”, rezygnacja z dostarczania listów, spore odpisy – wszystko to poprzedziło wezwanie ogłoszone w 2017 r. przez Rafała Brzoskę i Advent International na 100% akcji Integera i InPostu. Jak często w takich przypadkach bywa, akcjonariusze dowiadywali się o licznych ryzykach związanych z funkcjonowaniem spółki, w tym o groźbie upadłości. Kontrowersyjne wezwanie zakończyło się sukcesem. InPost zdjęto z giełdy za 11 zł za akcję (podczas gdy w IPO sprzedawano je po 25 zł), a Integer za 49 zł za akcję (o wiele mniej od szczytów i na poziomie wyceny z 2010 r.).
Więcej na ten temat pisaliśmy w artykułach:
- Jest wezwanie na Integer i InPost z celem wycofania spółek z obrotu (24.02.2017)
- Drobni akcjonariusze Integera zwierają szyki w walce o swoje prawa (07.03.2017)
- Zarząd Integera przestrzega (straszy?) inwestorów (14.03.2017)
- Echa Rynku #206 – Briju i Integer nadwyrężają zaufanie inwestorów (22.03.2017)
- Wezwanie dla opornych – Integer.pl (22.03.2017)
- Duże podwyższenie ceny w wezwaniu na Integer i InPost (11.04.2017)
- Wezwanie na akcje Integer.pl zakończone sukcesem wzywających (24.04.2017)
Wydarzenia z 2017 r. związane z wezwaniem na InPost Rafał Brzoska komentował w Kanale Zero, w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim.
Wspomnienia z 2017 r. wróciły także w komentarzach pod wpisem Rafała Brzoski, który na platformie X poinformował o wezwaniu.
Konsorcjum Inwestorów wesprze dalszy rozwój InPost Group!
— Rafał Brzoska (@RBrzoska) February 9, 2026
Konsorcjum złożone z firm: Advent Investment, A&R Investments Ltd., @FedEx Corporation oraz PPF Group zawarły porozumienie w sprawie oferty nabycia wszystkich akcji InPost S.A. po cenie 15,60 EUR za akcję
Transakcja… pic.twitter.com/uivqVc3NJR
Co dalej z InPostem?
Dalsze losy InPostu są oczywiście w rękach jego akcjonariuszy i zależą o tego, czy i ilu z nich odpowie na wezwanie. Warto przypomnieć, jak prezentuje się struktura akcjonariatu spółki zarejestrowanej w Luksemburgu:
Zgodnie z luksemburskim prawem, do ogłoszenia przymusowego wykupu potrzebne jest posiadanie 95% akcji. Identyczny poziom obowiązuje w Polsce, jednak w przypadku InPostu zastosowanie będzie miało prawo kraju rejestracji spółki oraz działania tamtejszego nadzoru finansowego Commission de Surveillance du Secteur Financier (CSSF).
Przepisy obowiązujące w Luksemburgu bardziej szczegółowo opisywaliśmy przy okazji tematu Kernel Holding i walki inwestorów indywidualnych o swoje prawa.
Polskie przepisy również dopuszczają możliwość przymusowego wykupu. SII od lat walczy o ich zmianę na korzyść akcjonariuszy mniejszościowych. Więcej na ten temat w artykule: Przymusowe wykupy po nowemu – bliżej końca wywłaszczenia z akcji za bezcen.
Planujemy kontynuację tematu


