Chat with us, powered by LiveChat
×Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies.

Konrad Kąkolewski ukarany przez KNF. Akcjonariusze GetBacku czekają na sprawiedliwość

Skomentuj artykuł
© MOZCO Mat Szymański - stock.adobe.com

Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na Konrada Kąkolewskiego ponad 3 miliony złotych kary. Były prezes GetBacku został ukarany za niewykonywanie oraz nienależyte wykonywanie przez spółkę obowiązków informacyjnych.

 

Decyzja, o której poinformowała dziś KNF na swojej stronie internetowej, wydana została 26 sierpnia. Kąkolewski otrzymał trzy kary, na łączną kwotę 3 350 000 zł:

 

  1. 2 100 000 zł za dziewięciokrotne nienależyte wykonanie przez spółkę obowiązku informacyjnego związanego z przekazywaniem do wiadomości publicznej informacji poufnych o emisjach obligacji w trybie ofert prywatnych, przeprowadzonych przez spółkę w latach 2017-2018
  2. 700 000 zł za niewykonanie przez spółkę obowiązku informacyjnego, poprzez nieprzekazanie do wiadomości publicznej informacji poufnej powstałej najpóźniej 28 marca 2018 r. o braku realizacji umowy nabycia portfeli wierzytelności na rynku hiszpańskim, zawartej w 2018 r. przez podmiot z grupy kapitałowej GetBack SA oraz o utracie depozytu w wysokości 6,1 mln euro
  3. 550 000 zł za niewykonanie przez spółkę 21 razy obowiązku informacyjnego, poprzez nieprzekazanie do wiadomości publicznej informacji poufnych, dotyczących niewywiązania się w 2018 r. ze zobowiązań wynikających z wyemitowanych obligacji przez GetBack SA, polegających na nieterminowym wykupie obligacji, braku wykupu obligacji oraz braku zapłaty odsetek od obligacji

 

– Działania Konrada Kąkolewskiego, który nie wypełniał należycie swoich obowiązków związanych z pełnieniem funkcji prezesa zarządu Spółki, Komisja oceniła jako całkowicie nieakceptowalne, w związku z czym spotkały się ze stanowczą reakcją Komisji. Stwierdzone naruszenia były bardzo poważne, a ich skala i skutki dotyczą szerokiej grupy inwestorów indywidualnych, którzy inwestowali środki pieniężne w akcje i obligacje spółki, opierając swoje decyzje na nierzetelnych informacjach przez nią przekazywanych – czytamy w komunikacie KNF.

 

W uzasadnieniu decyzji, KNF dodaje, że Kąkolewski „miał niezbędne informacje do prawidłowego wypełniania obowiązków informacyjnych”, a mimo to „brał czynny udział w kreowaniu wadliwie prowadzonej polityki informacyjnej”. Dodatkowo, przez cały okres sprawowania funkcji prezesa, Kąkolewski „nie podjął żadnych działań zmierzających do naprawy zaistniałej sytuacji w zakresie polityki informacyjnej spółki”.

 

Warto dodać, że maksymalny wymiar kary pieniężnej za każde z naruszeń wskazanych wynosił 4 145 600  zł. Ogłoszona dziś decyzja jest jednak drugą wydaną przez KNF w sprawie Konrada Kąkolewskiego związaną z jego działalnością w GetBacku. 3 września 2021 r. Komisja wydała decyzję nakładającą na byłego prezesa windykatora  karę pieniężną w wysokości 900 000 zł za naruszenia obowiązku informacyjnego w zakresie sporządzenia śródrocznych raportów okresowych za 2017 r.

GetBack wisi, proces trwa

Kara dla prezesa GetBacku stanowi raczej niewielkie pocieszenie dla akcjonariuszy i obligatariuszy spółki, którzy od 2018 r. czekają na sprawiedliwość. Przypomnijmy – afera GetBacku wybuchła 16 kwietnia 2018 r. i od tamtej pory zawieszone są notowania akcji i obligacji spółki, która restrukturyzuje się pod nazwą Capitea.

 

 

W medialnych przekazach najgłośniej jest o 9000 obligatariuszy, których straty oszacowano na blisko 3 miliardy złotych. Nie można jednak zapominać o akcjonariuszach, w tym inwestorach indywidualnych, którzy nierzadko weszli w akcje GetBacku po cenach znacznie wyższych od notowanych tuż przed ich zawieszeniem. Dodatkowo, brak możliwości sprzedaży akcji sprawia, że ich posiadacze nie mogą rozliczyć straty z ich tytułu (jest to dopuszczalne tylko w wypadku odpłatnego zbycia akcji, co nie jest oczywiście obecnie możliwe poprzez GPW).

 

🟢 Zobacz też: SII zawiadamia prokuraturę o pokrzywdzeniu akcjonariuszy GetBack S.A.

 

O ewentualnym odwieszeniu notowań zadecydują organy nadzoru nad rynkiem – póki co przeszkodą pozostaje brak przekazania przez spółkę wszystkich zaległych raportów. „Spółka podejmuje działania, które systematycznie usuwają naruszenia, przy czym ocena stanu faktycznego oraz ostateczna decyzja co do odwieszenia notowań pozostają w gestii KNF” – informował zarząd spółki w odpowiedzi na pytanie „Parkietu”.

 

Proces ws. GetBacku ruszył dopiero w lutym tego roku. Zarzuty stawiane Konradowi Kąkolewskemu oraz innym oskarżonym (w tym kierownictwu Idea Banku) dotyczą dystrybucji obligacji GetBacku (sprzedawanym m.in. przez Ideę). Oskarżonym grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Sam Kąkolewski natomiast w maju tego roku opuścił areszt.

 

W kontekście procesu ws. GetBacku warto przypomnieć, że dopiero w  lipcu tego roku zapadł skazujący wyrok w sprawie PCZ. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule: SII zawiadamiało prokuraturę w sprawie PCZ, a sąd skazuje prezesa na 12 lat więzienia.

 

 

Komentuje Michał Masłowski, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych

 

W sprawie kary dla Konrada Kąkolewskiego uwagę zwraca nie jej wymiar, tylko czas potrzebny do jej nałożenia. Od tzw. Afery GetBacku minęły bowiem ponad 4 lata. Tak długi czas sprawa, że powoli zaczynamy zapominać o co tak naprawdę w niej chodziło, a dla wielu młodych inwestorów, którzy pojawili się na rynku np. w czasie pocovidowej hossy w 2020 r., to są opowieści z zamierzchłej przeszłości. Zwracam uwagę, że kara KNF-u to dopiero wynik postępowania administracyjnego i aż boję się zapytać, kiedy skończy się proces sądowy. Żeby pokazać jak długo trwają takie sprawy, warto przypomnieć, że przecież niedawno skończył się proces w słynnej sprawie PCZ, w której to SII składało zawiadomienie do prokuratory aż w 2015 r.


Polska giełdowa rzeczywistość pokazuje, że na giełdowych przekrętach można nierzadko zarobić grube miliony złotych, a taka opieszałość wymiaru sprawiedliwości w sposób oczywisty jedynie to tego zachęca. Dla porównania, warto przytoczyć przykład z USA i afery piramidy finansowej Bernarda Madoffa z 2008 r., która to miała swoje rozstrzygnięcie sądowe już niespełna rok później, czyli w 2019 r., a główny „bohater” tej afery dostał wyrok 150 lat więzienia. Mówiąc z gorzką ironią, gdyby Madoff był sądzony w Polsce, to pewnie proces trwałby 150 lat, a wyrokiem byłby rok w zawieszeniu.

Autor artykułu

 

Michał Żuławiński, redaktor SII Michał Żuławiński, redaktor SII

W latach 2012-2021 związany z redakcją Bankier.pl, w której odpowiadał za obszar Rynki. Od 2022 r. redaktor w Stowarzyszeniu Inwestorów Indywidualnych. Autor licznych artykułów i analiz dotyczących głównie rynków finansowych, gospodarki oraz działalności banków centralnych. Laureat nagrody specjalnej NBP w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych im. Władysława Grabskiego.

Zobacz również: