Chat with us, powered by LiveChat
×Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies.

Fed podniósł stopy najmocniej od 1994 r. Przebudzenie byków na rynkach

© Fed - flickr.com

Najważniejszy bank centralny świata podniósł stopy procentowe najmocniej od 1994 r. To wciąż za mało, aby okiełznać inflację, ale rynek zdaje się wierzyć, że Fed nie będzie zbyt surowy. W efekcie na Wall Street obudziły się byki.

 

Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC, amerykański odpowiednik Rady Polityki Pieniężnej) nie zaskoczył inwestorów. Stopa procentowa funduszy federalnych została podniesiona z przedziału 0,75-1,0% do 1,5-1,75%.

 

Jest to trzecia z rzędu podwyżka stóp procentowych. W połowie marca 2022 r. Fed zainaugurował cykl podwyżek po tym, jak w 2019 r. i 2020 r. obniżył stopy procentowe do zera. Kolejna podwyżka miała miejsce w maju.

 

Jednocześnie dzisiejszy ruch w górę 0,75 punktu procentowego jest najmocniejszy od 1994 r. Amerykańskie władze monetarne zazwyczaj zmieniają stopy procentowe o 0,25 lub 0,5 punktu procentowego. Dzisiejsza decyzja zapadła niemal jednomyślnie – jedynie Esther L. George optowała za podwyżką o 0,5 punktu procentowego.

 

 
Źródło: Fed

 

Czerwcowa podwyżka o 0,75 punktu procentowego stała się rynkowym konsensusem zaledwie kilka dni temu (wcześniej obowiązywał wariant 0,5 p.p.). Powodem takiego scenariusza był wyższy od oczekiwań odczyt inflacji. W maju tempo wzrostu cen w największej gospodarce świata sięgnęło 8,6% wobec oczekiwanego 8,3%. Oznacza to, że ceny w USA rosną najszybciej od 1981 r.

 

Źródło: FRED

 

Jednocześnie dynamika amerykańskiego PKB wyraźnie spada – wskaźnik Fedu z Atlanty mówi wręcz o wyhamowaniu wzrostu do zera w drugim kwartale 2022 r. wobec 0,9% w pierwszym kwartale (wzrost annualizowany, tzn. „liczony po amerykańsku”). W takim otoczeniu trudno dziwić się, że wszystkie oczy zwrócone są na bank centralny: zbyt łagodne podnoszenie stóp procentowych nie poskromi inflacji, zbyt szybkie wyraźnie ograniczy dynamikę wzrostu gospodarczego.

 

🟢 Zobacz też: Oszczędności a inflacja. Jak chronić oszczędności?

 

W tym kontekście warto dodać, że mandat Rezerwy Federalnej nakazuje jej zarówno pilnowanie inflacji i stabilności cen (cel inflacyjny na poziomie 2% w długim okresie) oraz jednoczesne wspieranie pełnego zatrudnienia.

Fedokropki wskazują na dalsze podwyżki

 

Cztery razy w roku członkowie FOMC prezentują szerokiej publiczności swoje prognozy. Kluczową rolę w tzw. „fedokropkach” (od ang. Fed dot plot) odgrywa ścieżka przewidywanego kształtowania się stóp procentowych.

Z czerwcowego zestawu prognoz wynika, że na koniec 2022 r. wszyscy członkowie FOMC widza stopę funduszy federalnych powyżej 3%. Oznacza to jeszcze podwojenie stóp procentowych i doprowadzenie do ich do najwyższego poziomu od 2008 r. Przeciętne wskazania członków FOMC to 3,4% w 2022 r. oraz 3,8% w 2023 r. Dopiero w dalszym horyzoncie mowa jest o obniżkach stóp.

 

Źródło: Fed

 

Oczywiście to tylko przewidywania, które mogą się zmienić – dość powiedzieć, że w grudniowym zestawie „fedokropek” przewidywano stopy na poziomie 0,9% na koniec 2022 r., 1,6% na koniec 2023 r. i 2,1 proc. na koniec 2024 r. Jak pokazała rzeczywistość, rosnąca inflacja sprawiła, że scenariusz ten materializuje się dużo szybciej.

Rynek reaguje byczo

Od początku tygodnia, naznaczonego silnymi spadkami w poniedziałek, wiadomo było, że najważniejszym wydarzeniem tygodnia będzie środowa decyzja Rezerwy Federalnej. Po 20:00 czasu polskiego, czyli po ogłoszeniu samego komunikatu, reakcja rynku akcji była umiarkowana. Wzrosty na S&P500 nieco zelżały, lecz nadal sięgały ok. 0,4%. Mocniej, bo o 1%, rósł technologiczny NASDAQ, mocniej poturbowany w ostatnim czasie widmem wyższych stóp procentowych w USA. Z kolei na EUR/USD obserwowaliśmy przejściowe zejście poniżej 1,04 dolara, zaś rentowność amerykańskich 10-latek kształtowała się w okolicach 3,40%.

 

🟢 Zobacz też: USA. Tanie czy drogie?

 

Gdy o 20:30 przed mikrofonem stanął przewodniczący Jerome Powell, bieg wydarzeń przyspieszył. S&P500 początkowo oddał wzrosty, a następnie ruszył w górę o ponad 2% w reakcji na „gołębio” odebrane słowa Jerome’a Powella (m.in. o tym, że nie należy spodziewać się, że kolejne podwyżki stóp będą tak wyraźne jak dzisiejsza). Na fali optymizmu eurodolar wrócił powyżej 1,04 USD, a Nasdaq rósł o 3%.

 

 

Warto dodać, że równocześnie w górę ruszyło złoto. Przez cały dzień notowania złota szły w górę, osiągając 1835 USD za uncję w okolicach 15:00, przed 20:00 spadając do 1815 USD i rosnąc do 1825 USD po decyzji Fedu. Gdy Jerome Powell stanął przed mikrofonem, żółty metal podrożał do ponad 1835 USD, wyznaczając najwyższy poziom od poniedziałku.

Nad kreskę wyszły nawet notowania bitcoina, silnie poturbowanego w ostatnich dniach. Najpopularniejsza kryptowaluta zawróciła z niewiele ponad 20 000 do 21 750 USD.

 

🟢 Zobacz też: Czy inwestowanie w złoto to najlepsza ochrona przed inflacją?

 

W trakcie odpowiedzi na pytania dziennikarzy, Jerome Powell powtarzał, że Fed będzie reagował na spływające dane z gospodarki. Szef Rezerwy Federalnej podkreślał, że obecna polityka monetarna nadal nie jest restrykcyjna, więc podwyżki stóp będa kontynuowane aż do momentu, gdy inflacja zacznie spadać. Nie zabrakło też odniesień do warunków zewnętrznych, w tym wpływie inwazji Rosji na Ukrainę na rynek surowców.

 

W tym kontekście należy też dodać, że dziś na nadzwyczajnym posiedzeniu zebrała się Rada Prezesów EBC. Niecodzienne dla bankierów centralnych dodatkowe zebranie przyniosło komunikat, w którym władze monetarne strefy euro poinformowały o przyglądaniu się sytuacji na rynku obligacji oraz przygotowaniu nowych instrumentów mających ograniczyć różnice między rentownościami obligacji w krajach strefy euro. Była to reakcja EBC na obserwowane w ostatnich dniach na rynku długu odrywanie się rentowności obligacji państw południa (np. Włoch) od referencyjnych dla eurozony rentowności obligacji niemieckich.

 

Kolejne decyzyjne posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku odbędzie się 26-27 lipca. Wcześniej o stopach procentowych decydować będą m.in. NBP (7 czerwca) czy EBC (21 lipca).

 

Na koniec warto przypomnieć, że pierwsza reakcja na decyzję Fedu nie zawsze utrzymuje się na trwałe. Ściągę na ten temat sporządził dr Przemysław Kwiecień z XTB, Heros Rynku Kapitałowego 2022 w kategorii „Analityk giełdowy”.