Prezydent Karol Nawrocki zawetował drugi rządowy projekt ustawy o rynku kryptoaktywów, co spotkało się z krytyką ze strony ministra finansów i innych polityków. Scenariusz tego, co stanie się, jeżeli w Polsce nie zostanie przyjęte odpowiednie prawo, wyłania się z ostatniej publikacji Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.
Polityczny pat wokół ustawy o rynku kryptoaktywów trwa w najlepsze. 12 lutego w godzinach wieczornych Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę z 18 grudnia 2025 r. o rynku kryptoaktywów. Uzasadnienie do swojej decyzji prezydent przedstawił w nagraniu opublikowanym na X (fragment od 03:50).
Oświadczenie Prezydenta RP Karola Nawrockiego 🇵🇱 pic.twitter.com/L1TRuHbWkL
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) February 12, 2026
To dokument, który Sejm przyjął pod koniec stycznia 2026 r. (nr druku 2064). Projekt tylko nieznacznie różnił się od rządowego projektu ustawy, którą prezydent zawetował 2 grudnia 2025 r. Nowy kształt ustawy przewidywał jedynie obniżenie maksymalnej stawki, jaką firmy z branży krypto miałyby płacić za nadzór. Nie został jednak zmieniony żaden z kluczowych zapisów, ze względu na które prezydent już pod koniec 2025 r. zdecydował się na weto.
🟢 Zobacz też: Ustawa o kryptoaktywach zawetowana. Projekt 2.0 w atmosferze wojny politycznej
Teoretycznie weto prezydenta nie musi kończyć funkcjonowania istniejącego projektu ustawy – po odesłaniu dokumentu do Sejmu, może on ponownie trafić pod głosowanie, w tym wypadku dotyczące odrzucenia weta głowy państwa. Do odrzucenia weta potrzeba 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Pomijając jednak skrajne scenariusze (np. nieobecność dużej liczby posłów PiS), trudno liczyć na zebranie odpowiedniej większości w obecnym parlamencie. Samo głosowanie nad wetem nie musi się odbyć, co ma miejsce w przypadku większości zawetowanych ustaw.
Tym samym ponownie otwiera się droga do uchwalenia nowej ustawy, nad którą prace zacząć trzeba od zera. Jak informowaliśmy w grudniu, o stworzeniu nowej ustawy głośno mówili posłowie dzisiejszej opozycji (zwłaszcza Janusz Kowalski), swój projekt zapowiadał także prof. Krzysztof Piech z Uczelni Łazarskiego. Teoretycznie też sam rząd lub posłowie koalicji mogą przedstawić kolejny, trzeci już projekt, tym razem spełniający oczekiwania prezydenta.
Komentarze polityków obozu rządzącego, w tym ministra finansów, wskazują na jednoznaczną krytykę działań prezydenta.
Weto Prezydenta do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów to jednoznaczne wzięcie politycznej odpowiedzialności za straty oszukanych Polaków.
— Andrzej Domański (@Domanski_Andrz) February 12, 2026
Kolejne weta: ustawy o nadaniu mowie śląskiej statusu języka regionalnego oraz o rynku kryptoaktywów, która upoważniała KNF do nadzoru nad tym rynkiem. Polacy widzą chyba wyraźnie, że chodzi wyłącznie o konfrontację z rządem, podkłanie nogi, polityczną bójkę. Zero racji państwa
— Michał Wawrykiewicz MEP🇵🇱🇪🇺 (@MicWawrykiewicz) February 12, 2026
Sądny 1 lipca coraz bliżej
Istotnym terminem granicznym dla rynku kryptoaktywów będzie 1 lipca 2026 r., gdy zakończy się okres przejściowy i rozporządzenie MiCA w pełni wejdzie w życie. O tym, co stanie się, gdy do tego momentu nie zostanie w Polsce przyjęte prawo wprowadzające zasady tego rozporządzenia, w niedawnej publikacji poinformował Urząd Komisji Nadzoru Finansowego.
Stanowisko UKNF w związku z brakiem wyznaczenia w Polsce organu właściwego w zakresie nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów – taką nazwę nosi dokument, który na 5 stronach w zwięzły sposób opisuje obecny stan prawny. W skrócie: tylko do 1 lipca 2026 r. trwa okres przejściowy, w ramach którego podmioty z rynku kryptoaktywów mogą funkcjonować na dotychczasowych warunkach. Następnie niezbędne do działania będzie uzyskanie zezwolenia, którego w Polsce bez ustawy o rynku kryptoaktywów nie będzie miał kto wydać. Według zawetowanych projektów ustawy taką rolę miała pełnić KNF, co w trakcie konsultacji było krytykowane przez przedstawicieli środowiska firm z branży kryptoaktywów.
– W przypadku braku wyznaczenia w Polsce właściwego organu w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 35 lit. a) Rozporządzenia MiCA po 1 lipca 2026 roku krajowe podmioty utracą możliwość świadczenia usług w zakresie kryptoaktywów na zasadzie art. 143 ust. 3 tego rozporządzenia, do czasu uzyskania stosownego zezwolenia. Zainicjowanie oraz przeprowadzenie postępowania w sprawie wydania zezwolenia w Polsce będzie możliwe po ustawowym wyznaczeniu właściwego organu. Termin ten, przewidziany w Rozporządzeniu MiCA, nie może podlegać przedłużeniu na podstawie ustawy lub decyzji KNF – informuje UKNF.
Co istotne, w Polsce będą mogły działać podmioty posiadające zezwolenie wydane w innym kraju UE (podobnie, jak ma to miejsce obecnie). Oznacza to, że polska branża krypto będzie musiała postarać się o zagraniczne licencje lub zakończyć działalność.
W tym kontekście warto przypomnieć, że np. XTB - które apelowało do prezydenta o podpisanie pierwszego projektu ustawy - uzyskało już zezwolenie na handel kryptowalutami na Cyprze.
Planujemy kontynuację tematu