11 bit studios wkracza w wyjątkowo gorący okres. Poza premierą nowej gry, przed spółką seria spotkań z inwestorami. Także tymi, którzy nadal domagają się wyjaśnienia kontrowersyjnej sprawy Projektu 8, po której kurs akcji wciąż się nie podniósł.
SII wspiera akcjonariuszy 11 bit studios. Sprawa Projektu 8 wymaga wyjaśnienia. IR to nie PR – pisaliśmy w styczniu. Osobom, które nie znają tej sprawy, polecamy najpierw przeczytać styczniowy tekst, a następnie zapoznać się z niniejszym.
W ostatnich miesiącach wokół spółki działo się sporo, ale nie zmieniło się jedno – inwestorzy indywidualni wciąż nie rezygnują z walki o wyjaśnienie kontrowersyjnej sprawy. Okazji do tego w maju i czerwcu nie zabranie.
– Niestety mimo upływu kilku miesięcy i wielu okazji, zarząd spółki nadal nie wyjaśnił sprawy Projektu 8. Na konferencji inwestorskiej widzieliśmy kolejny przykład działań PR - a nie IR - gdyż problem zamieciono pod dywan poświęcając sprawie cały jeden slajd. Żadne z naszych pytań o P8, które zadaliśmy online, nie zostało wybrane, a naszego przedstawiciela nie zaproszono na konferencję stacjonarną. Zarząd spółki wydaje się robić wszystko, aby rynek jak najszybciej zapomniał o sprawie. Nie widzimy także żadnych zmian w IR, szczególnie osobowych, oraz w zarządzie spółki – mówi Krzysztof Słupczyński, inwestor indywidualny związany z 11 bit studios od jej debiutu na GPW, który stoi na czele inicjatywy powołania porozumienia akcjonariuszy spółki (profil na portalu X: KrzysztofGPW).
Konferencja o której mowa odbyła się 24 kwietnia. Trwające ponad godzinę spotkanie było w znaczącej większości poświęcone przyszłym działaniom 11 bit studios. Kreśląc plany do 2027 r. zarząd spółki zapowiedział aż 10 projektów rozwoju gier, w tym nieznanych jeszcze projektów o nazwach kodowych P12, P13, P14 i P15.
Innymi słowy, chociaż kontrowersje związane z prowadzeniem projektu P8 nie zostały wyjaśnione, spółka zaprezentowała ambitny harmonogram kolejnych przedsięwzięć.
Problem z 11bit polega na tym, że ci sami ludzie, którzy tyle złego w spółce zrobili (i nie potrafią się do tego przyznać), teraz mają robić jeszcze większe i bardziej skomplikowane rzeczy (jak 5. projektów równocześnie). Patrząc na ich track record to nie wygląda to dobrze.
— Krzysztof (@KrzysztofGPW) April 24, 2025
Chociaż zarząd stara się koncentrować uwagę rynku na wizjach przyszłości, to przeszłość 11 bit studios również się odzywa. Przykładem mogą być wypowiedzi byłych pracowników spółki, które na początku kwietnia pojawiły się w artykule „Parkietu”.
– Wielokrotnie biliśmy na alarm. Sami, jak i w zorganizowany sposób. Zarząd zaproponował nam serię spotkań, gdzie przedstawiliśmy im stan projektu i nasze obawy. Drugim krokiem miały być spotkania w obecności dyrektorów, w kluczu mediacji. Dyrektorzy się nie stawili. Stracili zaufanie zespołu. Całość sytuacji powodowała napięcia, dochodziło do kłótni, pyskówek i ogromnego wypalenia, ale nadal wszystkim zależało. Koniec 2024 r. był szokiem – mówił jeden z rozmówców „Parkietu” pragnący zachować anonimowość.
W odpowiedzi na te i inne głosy krytyki, zarząd 11 bit przyznaje, że P8 był niepowodzeniem mającym źródło w wielu przyczynach (od sposobu zarządzania po zmiany oczekiwań graczy), jednak odpiera zarzuty o tym, że decyzja o zamknięciu została zakomunikowana rynkowi zbyt późno i w nieprawidłowy sposób.
– Każdego roku dwukrotnie były przeprowadzane testy na utratę wartości i to wszystko się spinało, aż do listopada/grudnia 2024 r. Wtedy dostaliśmy jasny sygnał, że projekt przestał się spinać i że trzeba go zamknąć – powiedział „Parkietowi” prezes Przemysław Marszał.
W tym miejscu warto dodać, że wciąż nie wiadomo, jak prace nad P8 nadzorowała rada nadzorcza spółki. Na pytania, które SII skierowało do przewodniczącego RN Radosława Martera, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
– Bulwersujące są wypowiedzi byłych pracowników spółki, które ukazały się w Parkiecie. Wypowiedzi te jasno pokazują, iż zarząd spółki nie panował nad produkcją P8 oraz wprowadzał inwestorów w błąd co do stanu zaawansowania tego projektu, deklarując pod koniec 2024 roku premierę w roku 2025 – dodaje Krzysztof Słupczyński.
11 bit studios – wyniki, WallStreet, walne
Najbliższe tygodnie powinny przynieść okazje do komunikacji władz 11 bit studios z inwestorami. Po pierwsze, 16 maja o 11:00 odbędzie się wynikowa konferencja spółki towarzysząca publikowanemu dzień wcześniej raportowi za I kwartał 2025 r. Formularz umożliwiający zadawanie pytań dostępny jest na stronie spółki, jednak siłą rzeczy to sam zarząd i dział relacji inwestorskich zdecydują o tym, które kwestie zostaną poruszone.
Do spotkania twarzą w twarz z przedstawicielami 11 bit studios dojdzie natomiast na nadchodzącej konferencji WallStreet 29 (od piątku 23 do niedzieli 25 maja 2025 r.) – do Karpacza przyjedzie prezes Przemysław Marszał oraz szef działu relacji inwestorskich Dariusz Wolak. Spółka zapowiedziała udział w targach Twoje Inwestycje, które odbędą się w pierwszy dzień konferencji od 14:15 do 16:15. Dodatkowo, tego samego dnia o 17:00 odbędzie się Forum Akcjonariat (prezentacja spółki oraz pytania od inwestorów) z udziałem 11 bit studios.
🟢 Więcej informacji na temat WallStreet 29 znajdziesz na stronie www.wallstreet.org.pl.
Kolejną okazją do zadania zarządowi ważnych pytań będzie walne zgromadzenie, którego daty jeszcze nie znamy. Rok temu ZWZ odbyło się 6 czerwca, jednak warto dodać, że na 13 czerwca 2025 r. zaplanowano premierę najnowszej gry 11 bit studios „The Alters”.
– Z pewnością pytania o P8 padną na WZA, na którym oczywiście zamierzamy się pojawić. Bez wyjaśnienia tej sprawy, spółka nigdy nie odzyska na rynku wiarygodności, na czym powinno przecież zależeć także zarządowi – dodaje Krzysztof Słupczyński.
Nawet jeżeli na samym walnym nie padnie odpowiedź na pytania akcjonariuszy mniejszościowych, to zgodnie z art. 428 kodeksu spółek handlowych zarząd jest zobowiązany do udzielenia odpowiedzi na piśmie w ciągu dwóch tygodni.
Na walnym pojawią się zapewne także przedstawiciele inwestorów instytucjonalnych obecnych w akcjonariacie 11bit studios. W ostatnich tygodniach kontaktowaliśmy się z NN PTE (5,7% akcji) i Esaliens TFI (5%), celem pozyskania ich wsparcia w obszarze m.in. złożenia na walnym wniosku o powołanie rewidenta do spraw szczególnych, który pomógłby zbadać sprawę P8. Zgodnie z prawem, do złożenia takiego wniosku potrzeba 5% głosów na walnym.
Obaj główni akcjonariusze instytucjonalni nabrali jednak wody w usta.
– Zgodnie z naszą polityką, nie będziemy udzielać komentarza – takie stanowisko przekazała Marta Pokutycka-Mądrala, rzeczniczka prasowa Nationale-Nederlanden.
– Dziękujemy za przesłane informacje oraz zainteresowanie perspektywą Esaliens TFI jako akcjonariusza. Niemniej zgodnie z polityką firmy, nie udzielamy komentarzy ani nie zajmujemy stanowiska w sprawach dotyczących indywidualnych spółek portfelowych związanych z inicjatywami akcjonariuszy. Życzę powodzenia w dalszych działaniach – odpowiedział Andrzej Bieniek, dyrektor inwestycyjny Esaliens TFI.
Mimo takiej postawy, warto jednak będzie śledzić to, jak na walnym będą głosować akcjonariusze instytucjonalni, m.in. w kwestiach udzielenia absolutoriów członkom władz spółki.
Na koniec przypomnijmy także, że już w styczniu Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych zawiadomiło Komisję Nadzoru Finansowego o podejrzeniu naruszenia obowiązków informacyjnych przez 11 bit studios. Otrzymaliśmy informację, że pismo trafiło do właściwej w tej sprawie komórki UKNF. Na kolejne informacje o działaniach nadzoru w tej sprawie nadal czekamy.
|
Sytuację 11 bit studios komentuje Mateusz Chrzanowski, analityk Noble Securities
P8
Oczywiście P8 okazał się porażką studia, natomiast nie demonizowałbym też działań Zarządu. Decyzja o porzucenia projektu była na pewno trudna i byłaby równie trudna na każdym innym etapie prac. Są wątpliwości na temat komunikacji postępów prac, natomiast ciężko nam ocenić czy i na ile odbiegały one od rzeczywistości. To czego naszym zdaniem zabrakło to fakt większego dzielenia się wiedzą na temat czy ma być sama gra. Można powiedzieć, że dysponowaliśmy jedynie skrawkami informacji, bez chociażby wskazania tytułów referencyjnych, gatunku itd. Ograniczało to możliwość przybliżenia potencjału komercyjnego rozrywki i ewentualnych trudności jakie nieść ze sobą może produkcja.
Spółka wyciągnęła jednak lekcję i zdecydowała zmienić sposób prototypowanie gier w przyszłości (zespoły mają być mniejsze i wcześniej rozpoczynać prace), aby ewentualne modyfikacje wprowadzać szybciej, kiedy zmiany nie będą jeszcze implikować tak wielu trudności i tak znacząco podnosić koszty. Więc w kolejnych tytułach aż tak widocznych problemów inwestorzy nie powinni już doświadczyć.
Odpisy
Dokonanie odpisów w wysokości całej kwoty poniesionej w związku z produkcją P8 nie budzi żadnych wątpliwości zważywszy na decyzję o całkowitym zakończeniu prac. Informacja została przekazana zaraz po decyzji o rozpoczęciu analiz czy projekt wart jest kontynuacji po niewypełnieniu kamienia milowego, natomiast wątpliwości może budzić sposób ujawienia. Najpierw wskazano na rozpoczęcie analiz i możliwość odpisów, a dopiero po kilku dniach o całkowitej rezygnacji z projektu i całkowitej kwocie. Wydaje się, że można było już w pierwszym komunikacie wskazać potencjalny kierunek decyzji bądź wstrzymać się i opublikować informację dopiero po podjęciu ostatecznej decyzji.
Jeżeli chodzi o odpisy na The Thaumarurge i Creatures of Ava oraz zmianę sposobu amortyzacji Frostpunka 2 to wydaje się, że była to inicjatywa audytora, zważywszy na okres kiedy nastąpiły wspomniane decyzje. Odpis na TT jest zrozumiały, ponieważ spółka poniosła spore wydatki na jej produkcję (ponad 20 mln zł) a sprzedaż jest słaba, łączne przychody wyniosły w ubiegłym roku tylko 9,3 mln zł i nie zanosi się na zwrot kosztów. Creatures of Ava może dziwić, bo przychody osiągnęły 6 mln zł, praktycznie całość pochodziła z Game Pass, co przy kosztach na poziomie 8 mln zł wskazuje na bliskość zwrotu kosztów. Odpis na 7,4 mln zł wynika jednak z dopasowania ścieżki kosztów do trajektorii szacowanych przychodów. Praktyczny brak sprzedaży bezpośredniej powoduje, że generowanie jakichkolwiek przychodów w kolejnych okresach jest bardzo mało prawdopodobne dlatego należało przyśpieszyć moment uwzględnienia kosztów w rachunku zysków i strat.
Wydaje się jednak, że można to było lepiej zakomunikować a być może i zaksięgować. Mianowicie potraktować to jako jednorazowe uwzględnienie amortyzacji a nie odpis, ponieważ w świat poszedł przekaz, że spółka straciła na tym projekcie ponad 7 mln zł, co nie jest prawdą. Ewentualną różnicę (koszty przewyższające dotychczasowe przychody) można by wskazać jako odpis. I tutaj dochodzimy do kwestii amortyzacji Frostpunk 2. Pierwotnie zakładano metodę liniową, natomiast zmieniono na degresywną, tj. 20% poniesionych kosztów poniesiono już w 2024r. w ramach amortyzacji. Jest to konsekwencja rozczarowujących ocen, które utrudniają perspektywę osiągnięcia długiego ogona sprzedażowego. Nawet spore przeceny słabo aktywizują sprzedaż, dlatego stwierdzono, że przychody w kolejnych latach mogą okazać się niższe niż początkowo zakładano. Nie pojawił się jednak żaden odpis, ponieważ przychody przekroczyły już poniesione koszty i spółka zarabia na grze.
Nowe plany
Strategia jest ponownie bardzo ambitna. Oprócz tworzenia 3 dużych gier własnych jednocześnie chcąc dorzucić dwie gry platformowe a w zanadrzu jest jeszcze decyzja o ewentualnej ewolucji Frostpunk 2 i The Alters w gry platformowe. Oczywiście dochodzi też segment wydawnictwa, choć ograniczono liczbę pozyskiwanych projektów rocznie do dwóch. Zarząd zapowiedział, że przyszłe gry mają być napędzane przez gameplay i być bardziej atrakcyjne dla szerszego grona graczy. Ewolucje w kierunku gier platformowych oceniamy pozytywnie. Może to być rzeczywiście dobry sposób na pełniejsze wykorzystanie posiadanych IP, które zbudowały wokół siebie aktywną społeczność fanów. Długoterminowe wsparcie poprzez regularne dodawania nowej zawartości ma utrzymać zainteresowanie dotychczasowych graczy i otworzyć drogę do wydłużenia ich monetyzacji, ale też zachęcać nowych graczy do sięgnięcia do tytuł, którego premiera miała miejsce już jakiś czas temu.
Jeżeli chodzi wydawnictwo to rynek nadal będzie bardzo wymagający, więc można wątpić czy poprawa selekcji gier będzie wystarczająca. Jeżeli chodzi o harmonogram kolejnych projektów to wydaje się nam, że będzie trudny do wypełnienia w określonych przedziałach czasowych. Pamiętajmy, ze mnogość projektów będzie nawarstwiać trudności z zarządzanie oraz rozpraszać uwagę Zarządu. Ponadto przy obecnej załodze i założonych terminach sądzimy, że realne tempo prac będzie bardziej zbliżone do dwóch pierwotnych gier własnych oraz jednej platformowej tworzonych jednocześnie. Spółka nadal posiada zdolności do interesujących gier własnych z odpowiednim balansem pomiędzy atrakcyjnym gameplay a ambitna narracją, dlatego jesteśmy zdania, że P8 był wypadkiem przy pracy i kolejne produkcje okażą się wartościowymi tyłami, które sukcesywne będą poszerzać portfel gier i stanowić bazę do długoterminowej monetazacji za pośrednictwem gie platformowych. |

