Chat with us, powered by LiveChat
×Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies.

Fed dowiózł podwyżkę stóp procentowych. Wall Street mocno w górę, dolar w dół

flickr/federalreserve

Rezerwa Federalna nie zawiodła i podniosła stopy procentowe o kolejne 0,75 punktu procentowego. Słowa przewodniczącego Powella spodobały się giełdowym bykom. Ciężar uwagi przesunie się teraz na doniesienia z amerykańskiej gospodarki, która być może wpadła w recesję.

 

Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC, amerykański odpowiednik Rady Polityki Pieniężnej) nie zaskoczył inwestorów. Stopa procentowa funduszy federalnych została na lipcowym posiedzeniu podniesiona z przedziału 1,5-1,75% do 2,25-2,5%. Decyzja zapadła jednogłośnie.

 

To czwarta z rzędu podwyżka stóp procentowych w USA. W połowie marca 2022 r. Fed zainaugurował cykl podwyżek po tym, jak w 2019 r. i 2020 r. obniżył stopy procentowe do zera. Kolejne podwyżki miały miejsce w maju i czerwcu. Tym samym obecny cykl zaostrzania polityki monetarnej w USA jest jednym z najszybszych w najnowszej historii. Dość powiedzieć, że poprzednio podwyżka z zera do 2,5% zajęła Rezerwie Federalnej trzy lata.

 

 

Rynek spodziewał się podwyżki o 0,75 punktu procentowego, na co wskazywały notowania kontraktów (i szacowane na ich podstawie prawdopodobieństwa publikowane w ramach Fed Watch Tool). Rynek oczekuje dalszych podwyżek stóp, w pobliżej przedziału 3,25-3,75%.

 

Bezpośrednim powodem ostrych, jak na standardy Rezerwy Federalnej w ostatnich dekadach, podwyżek stóp procentowych jest oczywiście inflacja. W czerwcu roczna dynamika cen towarów i usług konsumpcyjnych w USA wyniosła 9%. To najwyższy rezultat od 1982 r., dalece wykraczający poza 2-procentowy cel inflacyjny Fedu.

 

 

W tym miejscu warto przypomnieć, że Rezerwa Federalna posiada tzw. podwójny mandat, czyli tak samo ważna ma być dla niej inflacja, jak i kondycja rynku pracy. Pod tym względem Fed różni się np. od Europejskiego Banku Centralnego czy Narodowego Banku Polskiego, dla których trzymanie inflacji w ryzach jest celem podstawowym, zaś inne działania (np. wspieranie polityki zatrudnienia) mają status pobocznych. Przynajmniej w teorii.

 

W praktyce bankierom centralnym na całym świecie chodzi (szczególnie teraz) o jedno: utrzymanie inflacji na relatywnie niskim poziomie przy jednoczesnym wspieraniu koniunktury. Rynek pracy w USA jeszcze nie zdradza sygnałów osłabienia, jednak widać to już np. na rynku nieruchomości: popyt na kredyty hipoteczne spada, podobnie jak sprzedaż nowych domów. W coraz gorszych nastrojach są też amerykańcy konsumenci.

USA na krawędzi recesji

O kondycji największej gospodarki świata więcej dowiemy się już jutro. O 14:30 opublikowane zostaną dane o dynamice PKB w II kwartale 2022 r. Jeżeli odczyt będzie ujemny, wówczas Stany Zjednoczone znajdą się w „technicznej” recesji, ponieważ w pierwszym kwartale odnotowano -1,6% (w ujęciu annualizowanym). Tymczasem według jednej z popularnych definicji, recesja to minimum dwa następujące po sobie kwartały ujemnej dynamiki PKB (aczkolwiek warto pamiętać, że w USA recesję formalnie „ogłasza” NBER).

 

Oczekiwania ekonomistów przed jutrzejszymi danymi są rozbieżne. Rynkowy konsensus na poziomie 0,5% daje spore pole do zaskoczeń, zarówno in plus, jak i in minus. Co ciekawe, pesymistyczny scenariusz (-1,2%) zakłada oddział Rezerwy Federalnej w Atlancie, którego ekonomiści tworzą narzędzie GDPNow.

Powell przed mikrofonem

Zgodny z oczekiwaniami ruch Fedu nie wstrząsnął rynkami. Po publikacji decyzji, główne indeksy z Wall Street utrzymały zwyżki (S&P +1,5%, Nasdaq +2,5%), zaś EUR/USD szedł lekko w góre, do 1,01447.

 

Na 20:30 zaplanowano konferencję prasową przewodniczącego Jerome'a Powella. Jego słowa wyraźnie przypadły do gustu inwestorom.

 

 

Banki centralne (oficjalnie) wrócą we wrześniu

Kolejne decyzyjne posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku odbędzie się 20-21 września. Wcześniej o stopach procentowych decydować będą m.in. NBP (7 września) czy EBC (8 września). Warto pamiętać, że pod koniec sierpnia (25-27.08) odbędzie się sympozjum w Jackson Hole, które w latach poprzednich było wykorzystywane przez Fed do ogłaszania rynkom istotnych posunięć.

 

Wszystko wskazuje na to, że zarówno w Polsce, jak i w strefie euro stopy procentowe w najbliższym czasie wzrosną. NBP kontynuuje cyklu podwyżek zainagurowany w październiku 2021 r., choć ostatnie wypowiedzi prezesa Adama Glapińskiego (w tym te udzielone na molo w Sopocie) wskazują, że RPP będzie zaostrzać politykę monetarną w sposób ostrożny (tzn. ewentualne podwyżki będą niższe, np. 0,25 punktu procentowego) i dostosowany do bieżących danych gospodarczych (z których też wyłania się obraz spowolnienia).

 

Stopy procentowe podnosić będzie też EBC, który w ubiegłym tygodniu zrobił to po raz pierwszy od 11 lat. W przypadku strefy euro, oprócz większych niż w USA obaw o recesję czy kryzys energetyczny, do głosu dochodzą także kwestie natury politycznej. Wrażliwość na podwyżki stóp procentowych najbardziej zadłużonych krajów strefy euro zbiega się z napięciami, których symbolem obecnie są Włochy.

 

Bankom centralnym i ich komunikacji z rynkiem poświęciliśmy odcinek podcastu Echa Rynku

 

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych · Echa Rynku #279 – Adam Glapiński na molo, czyli kilka słów o komunikacji banków centralnych

Autor artykułu

 

Michał Żuławiński, redaktor SII Michał Żuławiński

W latach 2012-2021 związany z redakcją Bankier.pl, w której odpowiadał za obszar Rynki. Od 2022 r. redaktor w Stowarzyszeniu Inwestorów Indywidualnych. Autor licznych artykułów i analiz dotyczących głównie rynków finansowych, gospodarki oraz działalności banków centralnych. Laureat nagrody specjalnej NBP w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych im. Władysława Grabskiego.

 

 

📧 Napisz do mnie