Creotech Instruments to jedna z najgorętszych spółek na warszawskiej giełdzie oraz kolejny przykład tego, jak zmieniają się Polska oraz GPW. Firma należy do przedstawicieli branży kosmicznej notowanych na warszawskim parkiecie, co jeszcze 10-15 lat temu wydawało się nieprawdopodobne. Zapraszamy do lektury obszernej analizy spółki.
Wygrane kontrakty przełożyły się na portfel zamówień wart setki milionów złotych. Creotech Instruments nie zamierza jednak zwalniać tempa i chce znaleźć się w gronie czterech największych podmiotów w swojej niszy w Europie. Plany są ambitne, podobnie jak potrzeby kapitałowe. Warto jednak zastanowić się, czy rynek nie przesadził już z wyceną spółki.
Branża kosmiczna to bardzo szerokie pojęcie
To co pierwsze przychodzi na myśl, kiedy myślimy o branży kosmicznej, to ogromne rakiety produkowane przez SpaceX, które zrewolucjonizowały branżę kosmiczną dzięki drastycznemu obniżeniu kosztów transportu kilograma ładunku. Jednak jest to najbardziej „efektowna” część rynku. Sam sektor jest naprawdę bardzo szeroki.
Źródło: EU Space Market Report 2026
Branża kosmiczna obejmuje wiele niewielkich nisz, w których działają wyspecjalizowane podmioty. Według OECD oraz ESA rynek kosmiczny dzieli się na upstream, czyli tworzenie infrastruktury kosmicznej, podsystemów i satelitów oraz świadczenie usług wynoszenia ich na orbitę, a także downstream, obejmujący wykorzystanie danych i sygnałów satelitarnych, między innymi do obserwacji Ziemi, łączności satelitarnej oraz nawigacji. OECD wyróżnia również działalność określaną jako „space-derived”, czyli wykorzystywanie w innych branżach technologii opracowanych pierwotnie na potrzeby sektora kosmicznego.
Ponieważ Creotech zamierza rozwijać się głównie w segmencie upstream, warto przytoczyć kilka danych na jego temat. Według ESA wartość globalnego rynku upstream, obejmującego produkcję infrastruktury kosmicznej oraz wynoszenie rakiet, przekracza 63 mld EUR. Produkcja statków kosmicznych, w tym satelitów, odpowiada za niemal 80% tej wartości.
Creotech działa właśnie w tym obszarze jako producent satelitów opartych na platformie HyperSat. Firma nie zajmuje się natomiast wynoszeniem ich w przestrzeń kosmiczną. Usługi te świadczą wyspecjalizowane podmioty, takie jak SpaceX. Spółka prowadzi również działalność w segmencie downstream, jednak obecnie większość jej przychodów pochodzi z upstream.
Historia spółki: od poddostawcy po rolę prime contractora
Spółka została założona w 2012 roku i początkowo działała jako dostawca elektroniki oraz prostych komponentów dla innych producentów satelitów. Z biegiem lat zdobywała coraz większe doświadczenie, co pozwalało jej uczestniczyć w bardziej ambitnych projektach.
Momentem przełomowym było stworzenie i przetestowanie własnej modułowej platformy satelitarnej HyperSat. Czym dokładnie jest taka platforma? Najprościej rzecz ujmując, stanowi ona „szkielet” satelity, na którego bazie można projektować wyspecjalizowane jednostki. Dzięki temu jedna platforma może posłużyć do budowy satelitów przeznaczonych między innymi do obserwacji Ziemi, świadczenia usług komunikacyjnych, prowadzenia badań naukowych czy realizacji zadań wojskowych.
Źródło: Creotech Instruments
Model biznesowy
Creotech działa jako integrator, który dzięki własnej platformie może produkować małe satelity i mikrosatelity. Pełni tym samym funkcję kompleksowego integratora misji: odpowiada za jej projektowanie, integrację podzespołów, produkcję oraz testowanie satelity. Po zakończeniu testów wspiera również przygotowania do wyniesienia go na orbitę, a także świadczy usługi w segmencie downstream.
Przejście z roli poddostawcy do roli integratora pozwala firmie zdobywać kompetencje potrzebne do realizacji coraz bardziej złożonych zadań, a jednocześnie osiągać wyższe nominalne zyski z poszczególnych projektów. Co ważne, Creotech odpowiada za harmonogram prac oraz końcowy rezultat przedsięwzięcia.
Kluczowe znaczenie ma przy tym współpraca z poddostawcami, ponieważ firma nie jest zintegrowana pionowo. Zamiast produkować całego satelitę od podstaw we własnych zakładach, zleca część prac zewnętrznym podmiotom lub kupuje gotowe rozwiązania dostępne na rynku, jeśli nie dysponuje własnymi kompetencjami potrzebnymi do opracowania danego elementu. Dobrym przykładem takiego modelu jest współpraca ze Scanway przy realizacji programu PIAST.
Jesteśmy wiodącym integratorem i producentem małych satelitów z siedzibą w Polsce, oferującym kompletne misje satelitarne, które bazują na naszej platformie mikrosatelitarnej HyperSat, a także niestandardowe systemy kosmiczne. Inżynieria jest fundamentem naszej działalności, a my z dumą podkreślamy, że nasze podsystemy kosmiczne sprawdziły się doskonale już w ponad 40 misjach kosmicznych. - informuje Creotech na swojej stronie.
Warto jednak pamiętać, że Creotech nie produkuje jeszcze najbardziej zaawansowanych satelitów, przeznaczonych na przykład do świadczenia usług komunikacyjnych, czy np. porównywalnych z rozwiązaniami oferowanymi przez Starlink. Obecnie spółka oferuje satelity o masie od 30 do 100 kg. Planuje jednak rozwój większych konstrukcji, ważących około 250 kg, a docelowo nawet 500 kg.
Rozwój ten przebiega etapami. Początkowo firma zdobywała doświadczenie przy prostszych przedsięwzięciach, co dobrze pokazuje projekt PIAST. Dzięki realizacji kolejnych zleceń zwiększyła swoją wiarygodność i obecnie uczestniczy między innymi w projektach wojskowych oraz innych przedsięwzięciach realizowanych dla sektora publicznego.
Creotech planuje również udział w większej liczbie projektów prowadzonych przez ESA oraz Komisję Europejską. Będzie to jednak wymagało dalszego rozwoju oferty, przede wszystkim opracowania bardziej zaawansowanych satelitów opartych na własnej platformie.
Źródło: Creotech Instruments
- Creotech opiera swój model biznesowy na dźwigni operacyjnej. Stabilna baza kosztów stałych w połączeniu ze znaczącym zwiększeniem skali działalności, tworzy warunki do dynamicznego wzrostu przychodów i rentowności. Jednocześnie Spółka zamierza zwiększyć swoją obecność na rynkach zagranicznych oraz aktywnie uczestniczyć w największych europejskich projektach infrastrukturalnych realizowanych przy wsparciu Europejskiej Agencji Kosmicznej. - strategia do 2029 roku.
Warto jednak pamiętać, że w kontraktach, w których Creotech występuje jako główny wykonawca, opóźnienie w dostawie jednego podsystemu może wpłynąć na harmonogram całego przedsięwzięcia. Może to prowadzić do problemów z terminową realizacją prac, utraty reputacji oraz naliczenia kar umownych.
Kolejnym wyzwaniem jest niewielki stopień standaryzacji. Poszczególne zamówienia mają odmienne specyfikacje, co komplikuje współpracę z poddostawcami, organizację procesu produkcyjnego oraz testowanie satelitów. Mimo dotychczasowych udanych realizacji wejście na wyższy poziom działalności będzie więc dla Creotech Instruments wiązało się z nowymi trudnościami.
Trzeba również mieć świadomość, że model biznesowy Creotech Instruments jest kapitałochłonny. Zwiększanie mocy produkcyjnych będzie wymagało kolejnych inwestycji. Było to widoczne przy niedawnej emisji akcji o wartości 100 mln EUR, z której środki mają pomóc spółce zwiększyć potencjał produkcyjny oraz rozwinąć zdolności do budowy bardziej zaawansowanych satelitów, w tym platform SWAN o masie do 200 kg i EMU o masie do 500 kg.
Otoczenie rynkowe: wzrost wydatków na programy kosmiczne w Unii Europejskiej
Jak już wspomniałem, rynek kosmiczny dzieli się na upstream, obejmujący projektowanie, produkcję i wynoszenie satelitów, oraz downstream, do którego zalicza się dane, usługi, aplikacje i analitykę. Wartość rynku upstream szacuje się na ponad 63 mld euro, przy czym Europa odpowiada za około 10% jego wartości. Segment downstream jest znacznie większy i osiąga wartość około 358 mld EUR, a udział Europy w światowych wydatkach wynosi około 23%.
Dla Creotech najważniejszy jest obecnie segment upstream, w którym Europa przez lata miała trudności z dotrzymaniem kroku Stanom Zjednoczonym i Chinom. Obecnie podejście Unii Europejskiej do sektora kosmicznego zaczyna się jednak zmieniać. Do najważniejszych trendów z punktu widzenia spółki należą:
- miniaturyzacja satelitów;
- przechodzenie od pojedynczych, dużych satelitów do konstelacji działających na niskiej orbicie okołoziemskiej;
- rosnące znaczenie obserwacji Ziemi;
- rozwój technologii podwójnego zastosowania oraz rozwiązań wojskowych;
- dążenie Europy do zwiększenia autonomii strategicznej.
Postęp technologiczny sprawił również, że bariery wejścia dla prywatnych podmiotów są znacznie niższe niż jeszcze 30-40 lat temu. Co ważne, sektor kosmiczny ponownie znajduje się w centrum zainteresowania polityków, czemu towarzyszy wzrost nakładów ponoszonych przez agencje kosmiczne.
Dodatkowym impulsem jest sukces operacyjny prywatnych przedsiębiorstw, takich jak SpaceX. Zachęca on inwestorów do przeznaczania coraz większej ilości kapitału na rozwój tego sektora. Istotne znaczenie ma również dążenie Europy do zwiększenia niezależności technologicznej, które powinno prowadzić do większego napływu środków do europejskiego przemysłu kosmicznego. Finansowanie to będzie pochodziło zarówno z rosnącego budżetu ESA, jak i z ambitnych programów realizowanych przez Komisję Europejską.
Budżet ESA - wzrost składki Polski, szansą dla Creotech
Państwa członkowskie zadeklarowały 22,07 mld EUR na programy ESA w latach 2026-2028. To niemal tyle, ile wnioskował dyrektor generalny agencji Josef Aschbacher, który oczekiwał 22,25 mld EUR. Wynik jest wyjątkowo wysoki, ponieważ wcześniej ESA otrzymywała zazwyczaj około 90-93% wnioskowanej kwoty. Co więcej, nowy budżet oznacza nominalny wzrost o 32% względem 16,9 mld EUR uzgodnionych w 2022 roku. Największa część środków, wynosząca 4,4 mld EUR, zostanie przeznaczona na transport kosmiczny, w tym rakiety i systemy wynoszenia. ESA otrzymała również silniejszy mandat do prowadzenia działań związanych z obronnością.
Największym płatnikiem będą Niemcy, których składka wyniesie 5,07 mld EUR. Kolejne miejsca zajęły Francja z kwotą 3,6 mld EUR i Włochy z 3,46 mld EUR, natomiast Wielka Brytania zadeklarowała 1,7 mld EUR. Z punktu widzenia Creotech najważniejsza jest wysokość polskiej składki. Ma ona wynieść 731 mln EUR, z czego blisko 550 mln euro zostanie przeznaczone na programy opcjonalne realizowane w latach 2026-2028. Polska znalazła się tym samym na szóstym miejscu pod względem wysokości wkładu finansowego do ESA. Podpisano również list intencyjny dotyczący utworzenia ośrodka agencji w Polsce.
Źródło: Creotech Instruments
Dla Creotech kluczowe znaczenie ma zasada zwrotu geograficznego (georeturn). W uproszczeniu ESA dąży do tego, aby środki wpłacane przez dane państwo wracały do jego przemysłu oraz instytucji naukowych w postaci kontraktów i zamówień.




