Chat with us, powered by LiveChat
×Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies.

Czym jest SII?

Początkujący inwestor: pasywnie czy aktywnie?

Obraz Buffik z Pixabay

Rozpoczynając przygodę z inwestowaniem i rynkami kapitałowymi, prędzej czy później spotkasz się z takimi terminami jak „inwestowanie pasywne” czy „inwestowanie aktywne”. Na czym polega różnica, i która z tych opcji będzie lepsza na początek?

Pasywne i aktywne - czym to się różni?

Rynek zachowuje się jak żywy twór, w którym nieustannie toczą się różnego rodzaju procesy. Napływają informacje, podejmowane są decyzje i zawierane są transakcje. Jedni inwestorzy kupują, inni sprzedają. Jedni obstawiają wzrosty, drudzy spadki. Funkcjonują tu zarówno drobni inwestorzy, jak i profesjonaliści zarządzający aktywami funduszy wartymi setki milionów. Na to wszystko nakłada się jeszcze sztuczna inteligencja i zaawansowane algorytmy, które na rynkach znajdują coraz szersze zastosowanie, a które podejmują część decyzji za ludzi.


W dużym uproszczeniu, inwestor aktywny próbuje pokonać rynek, odrzucając hipotezę o efektywności rynków. Zakłada, że nie wszystkie informacje „są w cenach”, tj. można wykorzystać np. analizę techniczną (analizę wykresów) lub analizę fundamentalną do podejmowania decyzji inwestycyjnych i oczekiwać ponadprzeciętnych zysków. Próbuje przewidzieć zachowanie tego rynku i przyszłe notowania bądź wyszukuje okazji inwestycyjnych. Opiera się przy tym na danych, swojej wiedzy oraz – co ważne – doświadczeniu.


Inwestor pasywny podąża zgoła inną drogą. Jego decyzja ogranicza się praktycznie do wyboru jednego z dostępnych instrumentów realizujących strategię pasywną i wykonania przelewu np. ETF na indeks giełdowy. Ściąga z siebie tym samym ciężar dokonywania wielu trudnych decyzji, poświęcania dziesiątek godzin na analizy walorów oraz próbę „wygrania z rynkiem”. Często stosuje strategię „kup i trzymaj” bądź „uśredniania kosztu dolara” (uśrednienia ceny zakupu, np. co miesiąc kupując indeks za określoną kwotę). Jednocześnie nie oznacza to wcale, że osiąga gorsze wyniki.


Według statystyk indeksy giełdowe, a co za tym idzie inwestorzy pasywni w długi terminie częściej osiągają lepsze wyniki niż większość aktywnych funduszy. Oznacza to, analogicznie, że inwestorzy aktywni częściej znajdują się poniżej średniej rynkowej. Są oczywiście przypadki spektakularnych sukcesów i stóp zwrotu inwestorów indywidualnych, nawet powtarzalne przez wiele lat. Jest to jednak niezwykle trudne. Wszystko to zgodne jest ze starą zasadą, że im większy potencjalny zysk, tym większe ryzyko.

Inwestowanie aktywne czy pasywne. Co lepsze dla początkującego inwestora?

Ostateczną decyzję o wyborze strategii inwestycyjnej należy podjąć po przeanalizowaniu wszystkich „za” i „przeciw” w kontekście swojej własnej, indywidualnej sytuacji. Jednak powyższe wyjaśnienie sugeruje większe korzyści z inwestowania pasywnego dla osób początkujących, o stosunkowo niewielkim doświadczeniu, a często też mniejszych oczekiwaniach (duża awersja do ryzyka oraz chęć zarabiania kilka procent powyżej inflacji).


Z inwestowaniem aktywnym łączy się romantyczne wyobrażenie typowego rekina giełdowego i wizja szybkiej drogi do bycia milionerem. Taki obraz przywodzi chociażby klasyczne dzieło kinematografii inwestorskiej, film “Wall Street” z Michaelem Douglasem w roli nieco demonicznego Gordona Gekko. W praktyce jest to jednak niezwykle trudne. Jeśli ulegacie tej wizji, wiedzcie, że nawet jeden z najlepszych aktywnych inwestorów świata, znany jako „Wyrocznia z Omaha” Warren Buffett, nie zawsze wygrywa z rynkiem.

Dlaczego w takim razie nie wszyscy inwestują pasywnie?

Prawda jest taka, że gdyby wszyscy inwestowali pasywnie, na rynku powstałaby niesamowita okazja dla inwestorów aktywnych, i luka ta natychmiast zostałaby zapełniona. W tym ekosystemie w sposób naturalny utrzymuje się pewna równowaga i, o dziwo, wcale nie jest tak, że większość inwestorów inwestuje pasywnie. Wręcz przeciwnie - znakomita większość inwestorów, jak i znakomita większość kapitału, to inwestycje aktywne. I prawdopodobnie jeszcze długo się to nie zmieni. Ale to właśnie dzięki temu strategie pasywne mają rację bytu.


Praktyka pokazuje, że inwestorzy, którym nie idzie w inwestowaniu aktywnym, po przejściu na strategię pasywną poprawiają znacząco swoje wyniki. To kolejny argument przemawiający za tym, że dla osoby początkującej (bez doświadczenia) czy nie mogącej poświęcić inwestycjom zbyt wiele czasu bardziej właściwa będzie strategia pasywna. Dzięki niej będzie efektywniej lokować i pomnażać kapitał, uczestnicząc we wzrostach na rynku kapitałowym.

Jak inwestować pasywnie?

Inwestycje aktywne to wybieranie konkretnych spółek do portfela inwestora, a także wybór momentu ich kupna oraz sprzedaży. Natomiast inwestycje pasywne bazują na zakupie całego indeksu np. w formie jednostek udziału w funduszu, np. notowanego na giełdzie ETF. Tego rodzaju fundusze replikują indeksy giełdowe przez co mają niskie opłaty za zarządzanie, a ich wyniki wcale nie są gorsze, niż funduszy zarządzanych aktywnie.


Dostępność funduszy ETF w Polsce jest z roku na rok coraz większa, a ich wybór coraz szerszy. Są ETFy na indeksy polskie oraz zagraniczne, a także na indeksy branżowe. W filozofię inwestowania pasywnego najbardziej wpasowują się fundusze odzwierciedlające największe indeksy świata, np. amerykański S&P500 (rynek amerykański to ponad 50% kapitalizacji wszystkich giełd świata). Na GPW od wielu lat dostępny jest ETF na S&P500 firmy Lyxor. W marcu tego roku zadebiutował też na naszym rodzimym parkiecie Beta ETF S&P 500 PLN-hedged (z zabezpieczeniem ryzyka walutowego w polskim złotym). Jak zatem widać, inwestowanie pasywne jest nie tylko łatwiejsze, ale i coraz bardziej dostępne. Przyciąga to na rynek nowych uczestników. A jeżeli chcesz zyskać wiedzę na temat inwestowania, śledź na bieżąco artykuły i wydarzenia SII – wspieramy, edukujemy i wyjaśniamy.