Chat with us, powered by LiveChat
×Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies.

Czym jest SII?

Rynki finansowe w 2021 roku – hossa na giełdach i kryzys gospodarczy

Obraz Tumisu z Pixabay

Rok 2020 nie należał do udanych. Pandemia COVID-19, stojące gospodarki i sięganie przez banki centralne po takie instrumenty jak zerowe stopy procentowe czy dodruk pieniądz sprawiły, że choć mamy szczepionkę, rok 2021 wcale nie wygląda dużo lepiej. Ale są też jasne strony.

 

W ciągu minionego roku Polacy wypłacili z lokat bankowych ok. 100 mld złotych. Jednocześnie na zwykłych ROR-ach znajduje się dziś rekordowo duża kwota gotówki – ponad bilion złotych. To efekt rekordowo niskich stóp procentowych i rosnącej inflacji, która coraz agresywniej podgryza nasze oszczędności. W maju ceny rosły już w tempie 4,8 proc. rocznie, i był to kolejny z rzędu miesiąc, gdy inflacja znajduje się powyżej celu, a członkowie Rady Polityki Pieniężnej mówią „to przejściowe”.

 

Inaczej problem ten postrzegają chociażby Węgrzy czy Czesi, którzy razem z nami znajdują się w czołówce europejskich państw o najszybciej rosnących cenach towarów i usług. Te kraje już teraz myślą o podjęciu walki z inflacją i podniesieniu stóp procentowych (a właściwie są już po pierwszych podwyżkach).

Finanse 2021 – Szanse

Inflacja i niskie stopy procentowe to sytuacja, w której każdy inwestor poszukuje okazji do ochrony swojego kapitału, ale także do zysku – o tym, w co inwestować w 2021 roku pisaliśmy w tym artykule. Poza tym, że w związku z pandemią i kolejnymi lockdownami wiele branż ucierpiało, pojawiły się także branże, które dzięki pandemii i zamknięciom gospodarek zyskały. Wielkim wygranym roku 2020 okazał się np. e-commerce, ponieważ ludzie robili zdecydowanie więcej zakupów online z uwagi na zamknięte galeria. Ostatecznie, jeżeli spojrzymy na główne indeksy: WIG20, mWIG40 oraz sWIG20, to wszystkie one od początku roku radzą sobie bardzo dobrze.

 

Co więcej, fakt, że trwa obecnie bardzo intensywny program szczepień sprawia, że wracamy pomału do normalności. Do normalnego trybu pracy wracają także firmy, co już wkrótce będzie widoczne w wynikach finansowych oraz w notowaniach. W pewnych branżach zaburzone zostały procesy logistyczne, co powoduje dalsze przestoje, jednak w przypadku wielu firm efekt będzie zupełnie odwrotny – by nadrobić stracony czas, firmy będą musiały zwiększyć obroty, co sprawi, że straty finansowe zostaną nadrobione.

 

Jako szansę postrzegać należy także fakt, że pandemia nie przyniosła aż tak negatywnych skutków dla rynku pracy, jakich się spodziewano. Rekordowa ilość gotówki na ROR-ach świadczy o tym, że ograniczyliśmy konsumpcję i budujemy oszczędności, czyli nasze finanse na 2021 rok i późniejsze. Choć może to zadziałać także na niekorzyść – nagłe uruchomienie tych środków i przeznaczenie ich na konsumpcje, będzie przekładało się na wzrost cen.

Wiele firm mocno zrestrukturyzowało się w trakcie ostatniego roku, więc dalsze ożywienie w gospodarce realnej może przynieść znaczący wzrosty wyników finansowych spółek.

Finanse 2021 – Zagrożenia

Zagrożeniem może być inflacja, gdyby zaczęła wymykać się spod kontroli, a RPP w dalszym ciągu ociągałaby się z podniesieniem stóp procentowych. Rosnąca presja cenowa w niektórych branżach może utrudniać pełne rozwinięcie skrzydeł po kryzysie.

 

Niewątpliwym zagrożeniem jest także to, że na dobrą sprawę nie wiadomo jeszcze, czego można się spodziewać po COVID-19, zarówno w kwestii długoterminowej skuteczności szczepień, jak i ewentualności wystąpienia nowych mutacji. Wielką niewiadomą są też długotrwałe skutki „przechorowania” COVID-19, oraz całkowity stan opieki zdrowotnej w kraju.

 

Dużym zagrożeniem dla nas wszystkich jest także dług publiczny, jaki pozostał po koronakryzysie i rosnące obciążenia podatkowe, które mają pomóc ten dług zredukować. Przy obecnej władzy obciążenia podatkowe uderzą przede wszystkim w przedsiębiorców i pracodawców – również tych, którzy tworzą rynek akcyjny.

 

Jeśli chodzi o rynki zagraniczne impulsem do korekty na rynku może być zakończenie programów QE, tj. „drukowania pieniędzy”.

Czy warto zatem zaczynać inwestować w 2021 roku?

Niewątpliwie, zarówno po stronie „za”, jak i „przeciw”, znajdziemy sporo argumentów. Jednak wydaje się, że istnieje przewaga na korzyść inwestowania, o ile oczywiście będzie się to robiło z zachowaniem elementarnych zasad bezpieczeństwa.

 

Posiadając poduszkę bezpieczeństwa oraz określony stopień ryzyka, jakie chcemy przyjąć na siebie, możemy z powodzeniem czerpać korzyści z rynku podnoszącego się po korona-kryzysowym przestoju.