Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies. Zamknij

Czym jest SII?

Relacja z czatu PZU. „Na razie nie widzimy istotnego wpływu obecnej sytuacji na wyniki”

REDPIXEL - fotolia

Za nami czat inwestorski, w którym udział wziął Tomasz Kulik, CFO Grupy PZU. Wprawdzie tematem wydarzenia były wyniki spółki za 2019 rok, to dominującą kwestią pojawiającą się w pytaniach inwestorów był wpływ koronawirusa na działalność oraz wyniki PZU. Poruszono również kwestie zmiany na stanowisku prezesa firmy oraz zacytowano wypowiedź Beaty Kozłowskiej-Chyłki, która zastąpiła na tym stanowisku Pawła Surówkę.

 

W temacie wyników PZU za 2019 rok padło pytanie dotyczące czynników, które w największym stopniu miały wpływ na ich poprawę rok do roku.

 

- Złożyło się na to wiele czynników. Była to między innymi rozbudowa sieci agentów oraz zacieśnienie współpracy z bankami, które sprawiły, że PZU, mimo wysokiego udziału w rynku ubezpieczeń na życie stało się liderem jeśli idzie o nową w sprzedaż. W ubezpieczeniach majątkowych nasza korzystna oferta oraz dobre relacje z klientami korporacyjnymi, a także korzystna koniunktura gospodarcza przełożyły się na wzrost sprzedaży w obszarze ubezpieczeń pozakomunikacyjnych. Nowe modele dopasowujące cenę do ryzyka sprawiają, że jesteśmy w stanie zachować bardzo dobrą rentowność. Dodatkowo, utrzymujemy koszty pod ścisłą kontrolą wdrażając nowe rozwiązania, które wspomagają naszych pracowników w wykonywaniu codziennych zadań (jak np. sztuczna inteligencja w likwidacji). Zaangażowanie pracowników, które w PZU dynamicznie rosło w 2019 roku, na przekór rynkowym trendom było istotnym czynnikiem decydującym o osiągnięciu celów biznesowych i finansowych. Dla poprawy wyników Grupy PZU istotne były bardzo dobre wyniki inwestycyjne na portfelu głównym. Zwrot na portfelu głównym przekroczył stopę wolną od ryzyka (6M WIBOR) aż o 2,5pp co było wynikiem istotnie przewyższającym nasze ambicje strategiczne (2pp). Powodem była zmiana strategii zarządzania portfelem z krótkoterminowej na długoterminową oraz istotne ograniczenie ekspozycji na akcje. Ważne aby pamiętać, że PZU osiągnęło takie wyniki mając jednocześnie jedną z najbardziej konserwatywnych struktur portfela głównego (rozumianą jako udział obligacji skarbowych w portfelu) w porównaniu do innych ubezpieczycieli europejskich - skomentował podczas czatu inwestorskiego Tomasz Kulik, CFO Grupy PZU.

 

Poruszono również kwestię zadłużenia Grupy PZU.

 

- Dług Grupy kapitałowej na koniec 2019 roku wyniósł 12,0 mld zł w tym 5,3 mld zł długu z wyłączeniem kwitów depozytowych oraz 6,7 mld długu podporządkowanego. Liczby dotyczą łącznie wszystkich spółek Grupy PZU, w tym Grupy Pekao oraz Alior Banku - mówił Kulik.

Zmiany w zarządzie i dywidenda

Inwestorzy pytali o wpływ ostatnich zmian w zarządzie PZU na kierunek rozwoju obrany przez spółkę.

 

- Nowa Pani Prezes zna organizację, a w ramach jednej z pierwszych decyzji podpisała zarządzenie kompetencyjne utrzymujące dotychczasowe odpowiedzialności na poziomie poszczególnych członków zarządu. Jednocześnie zadeklarowała chęć kontynuowania w oparciu o dotychczas wytyczone kierunki - mówił Tomasz Kulik.

 

W tym kontekście podczas czatu zacytowano wypowiedź Beaty Kozłowskiej-Chyłki, która zastąpiła na stanowisku prezesa PZU Pawła Surówkę.

 

- Zależy mi na kontynuowaniu wzrostów i osiąganiu kolejnych spektakularnych sukcesów w postaci rosnącej sprzedaży i zysków Grupy. Skupię się również na przygotowaniu strategii Grupy PZU, która będzie nie tylko kontynuacją, ale i wzmocnieniem wprowadzanych dotąd dobrych zmian. Znajdą się w niej nie mniej ambitne cele i założenia, mające służyć osiąganiu ponadprzeciętnych wyników, zrównoważonemu rozwojowi, a w konsekwencji stałemu budowaniu wartości dla akcjonariuszy. Jestem przekonana, że konsekwentny rozwój Grupy PZU przełoży się na jej zyski i utrzymanie korzystnej dla akcjonariuszy polityki dywidendowej.

 

Przechodząc zatem do tematu polityki dywidendowej Tomasz Kulik stwierdził, że spółka nie zakłada żadnych zmian w tym zakresie. Z kolei na pytanie o rekomendację zarządu w kwestii wypłaty dywidendy z ubiegłorocznego zysku mówił: Za wcześnie aby dawać jakiekolwiek kierunkowe informacje dotyczące dywidendy. Możemy powiedzieć że nasza polityka dywidendowa nie zmieniła się i zamierzamy kontynuować dotychczasowe podejście w tym zakresie. To co może mieć wpływ na naszą politykę to sytuacja związana z COVID19.

PZU i koronawirus

Z uwagi na bieżącą sytuację w kraju, sporą część czatu inwestorskiego poświęcono tematowi koronawirusa oraz jego wpływu na działalność spółki.

 

Na pytanie o częstotliwość zgłaszanych w pierwszym kwartale szkód Tomasz Kulik odpowiedział: Na razie szkodowość jest zgodna z zaplanowaną, ale w obliczu nowego wyzwania jakim jest COVID19 musimy brać pod uwagę ryzyko dalszych wzrostów szkodowości w konsekwencji spowolnienia sprzedaży i materializowania się ryzyka ubezpieczeniowego, szczególnie w obszarze gwarancji, poręczeń i różnego rodzaju ubezpieczeń finansowych.

 

Odpowiadając na kolejne pytanie dodał również, że firma jak na razie nie obserwuje wzrostu liczby składanych wniosków z tytułu ubezpieczeń od utraty dochodu w związku z działaniami rządu podjętymi w celu walki z wirusem.

 

 - Jak sytuacja związana z koronawirusem wpłynie na wyniki PZU za pierwszy kwartał 2020 roku? - pytał jeden z inwestorów. 

 

- Na razie nie widzimy istotnego wpływu obecnej sytuacji na nasze wyniki, jednak zdajemy sobie sprawę, że ta sytuacja może się istotnie zmienić w kolejnych kwartałach. Obszary które w szczególny sposób mogą wpłynąć na naszą kondycję finansową to wszelkiego rodzaju gwarancje ubezpieczeniowe, instrumenty dłużne i ryzyko kredytowe oraz spowolnienie nowej sprzedaży - tłumaczył Tomasz Kulik.

 

Tak czat inwestorski ze spółką PZU zapowiadaliśmy na Twitterze

 

Dodał, że na razie trudno oszacować potencjalny poziom spadku przychodów z tytułu epidemii koronawirusa. - Co do zasady będą linie produktowe, które przyniosą lepsze wyniki ze względu na niższe częstości szkód i zupełnie inny ich rozkład niż dotychczas (chociażby ubezpieczenia komunikacyjne, mieszkaniowe), a będę też takie gdzie szkodowość może osiągnąć poziomy obserwowane w latach 2008-2010. Co do portfela inwestycyjnego to jego dzisiejsza kompozycja z punktu widzenia bardziej ryzykownych klas aktywów jest idealnie przygotowana na wyzwania z jakimi się mierzymy - mówił przedstawiciel zarządu.

 

Odnosząc się do przyszłych wyników, CFO Grupy PZU potwierdził, że występuje dość duże sprzężenie zwrotne pomiędzy PKB i rozwojem rynku ubezpieczeń więc w zależności od kondycji gospodarki musimy być przygotowani na inną, niż pierwotnie zakładana, dynamikę sprzedaży również na rynku ubezpieczeń.

 

Padło również pytanie o specjalne procedury wdrażane przez spółkę z uwagi na obecną sytuację.

 

- Działa sztab kryzysowy. Ludzie pracują w cyklach pracy zmiennej i zdalnej (tam gdzie jest to możliwe). Uruchamiany dodatkową przepustowość na infolinii medycznej, nasze oddziały wprowadzały dodatkowe procedury i ograniczyły czas pracy. Wszelkie krytyczne procesy są monitorowane i w pełni nadal realizowane. Utrzymujemy również podwyższony poziom płynności na wypadek występowania wyższych poziomów szkód i odstąpień - mówił CFO Grupy PZU.

 

Jeden z inwestorów zapytał o ubezpieczenia uwzględniające szkody wywołane przez koronawirusa będące w ofercie PZU. 

 

- Po stronie majątku to głównie ubezpieczenia finansowe, gwarancje i ubezpieczenia strat kontraktowych. Po stronie życiowej to głównie ubezpieczenia na życie i zdrowie. Po stronie działalności lokacyjnej to są ryzyka związane z przeceną bardziej ryzykownych klas aktywów oraz dużą zmiennością i nieprzewidywalnością rynków - mówił Kulik.

 

Z kolei na pytanie o wpływ koronawirusa na wzrost popytu na ubezpieczenia na życie oraz zdrowotne odpowiedział: Być może zbudują większą świadomość związaną z koniecznością zabezpieczenia zdrowia i życia własnego i członków swojej rodziny. Tego typu sytuacje zawsze przekładają się na wzrost świadomości w związku z tym intuicja podpowiada, że tak właśnie powinno być.

Transformacja cyfrowa

W związku z działaniami zapobiegającymi rozprzestrzenianiu się koronawirusa sporo mówi się o cyfryzacji usług. Kolejne pytanie dotyczyło transformacji cyfrowej spółki.

 

- To cały szereg działań z zakresu zdrowia i opieki medycznej dla naszych klientów (PZUGO, gabinety telemedyczne, opaska życia), kontaktu i dotarcia do klienta jak #mojePZU czy też robotyzacji i cyfryzacji w obszarze procesów obsługowych. To również pasywne produkty inwestycyjne oraz coś o czym będziemy mówić więcej w ramach nowej strategii czyli ekosystemy ubezpieczeniowe.

Akcje Grupy PZU

Podczas czatu inwestorskiego, Tomasz Kulik został poproszony o komentarz w kwestii spadku notowań akcji PZU, które odnotowano w ostatnim czasie.

 

- Dzisiaj mamy do czynienia z paniką i ucieczką od jakiegokolwiek ryzyka – w tym inwestycyjnego. Wszelkie modele i analizy fundamentalne dotyczące wyceny poszczególnych walorów w takich sytuacjach przestają działać. Rynek stara się zrozumieć na ile COVID19 będzie miał wpływ na możliwość generowania przez poszczególne podmioty wyników i rentowności obserwowanych chociażby w roku 2019 i stara się to dodatkowo skwantyfikować. W tym kontekście uważam inwestycję w PZU jako bardzo dobrą, długoterminową inwestycję kapitałową, pozwalająca na osiąganie ponadprzeciętnych rentowności z tytułu regularnie wypłacanych dywidend - komentował Tomasz Kulik.

 

PZU - wykres kursu akcji
PZU - wykres kursu akcji
Źródło: opracowanie własne na podstawie wykresu wygenerowanego w serwisie Stooq.pl


Plany i inwestycje

- Czy PZU planuje kolejne akwizycje w segmencie “Zdrowie”? - pytał inwestor biorący udział w czacie.

 

- PZU ma w swojej strategii w tym obszarze także rozwój nieorganiczny więc z dokładności do atrakcyjnych celów akwizycyjnych to jak najbardziej tak - mówił Kulik.

 

Na pytanie o dalsze plany dotyczące działalności PZU w segmencie usług diagnostycznych CFO Grupy mówił: W tym segmencie chcemy skorzystać z możliwości integracji pionowej w ramach łańcucha wartości dla naszych klientów. Jednocześnie mamy do dyspozycji własne placówki oferujące usługi które dotychczas były ousource’owane. To pozwala na lepsze dopasowanie się do oczekiwań klientów oraz bardziej elastyczne zarządzanie marżą.

 

Z kolei w odniesieniu do rozwoju oferty inPZU tłumaczył: W ramach inPZU uruchomiliśmy 3 nowe fundusze pasywne we współpracy z Goldman Sachs. Dodatkowo wprowadziliśmy inPZU do portalu PPK, zintegrowaliśmy je z portalem #mojePZU tak aby jeszcze lepiej z tą ofertą dotrzeć do istniejących i nowych klientów, wprowadzamy wersję angielską serwisu.

 

Poruszono również kwestię gabinetów telemedycznych PZU, których ilość będzie zwiększana. O kolejnych działaniach z tym związanych spółka będzie informować na bieżąco.

 

Na temat bieżącej działalności zagranicznej Grupy PZU Tomasz Kulik, członek zarządu PZU mówi: PZU działa również na Ukrainie oraz krajach Bałtyckich (Litwa, Łotwa, Estonia). Grupa PZU oferuje na tamtych rynkach pełny zakres ubezpieczeń majątkowych oraz na życie. Najważniejszą zagraniczną spółką Grupy PZU jest Lietuvos Draudimas, której udział rynkowy na litewskim rynku ubezpieczeń majątkowych wynosi ponad 30%.

Ceny ubezpieczeń

Inwestorzy pytali również o cenę ubezpieczeń oferowanych przez PZU, które jak stwierdzili nie są najtańsze.

 

- Uważamy, że nasza cena odzwierciedla zarówno zakres jak i ryzyko związane z oferowanym pokryciem. Przypomnę, że przez ostatnie ponad 2 lata ceny na rynku dość mocno spadały przy jednocześnie rosnących kosztach odszkodowań oraz presji płacowej po stronie kosztów osobowych - skomentował Tomasz Kulik. 

PPK 

- Jakie są Państwa oczekiwania co do drugiej tury PPK? Jak będą Państwo zachęcać firmy do uczestnictwa w PPK właśnie przez Waszą instytucję? - pytał inwestor.

 

- Chcemy mieć udział w rynku PPK, który odpowiada naszemu naturalnemu udziałowi w rynku czyli około 30%. Nasze przewagi konkurencyjne to między innymi bardzo dobry track record w zarządzaniu PPE, a także szereg dodatkowych benefitów przeznaczonych dla pracodawców, którzy zdecydują się z nami zawrzeć umowę o zarządzaniu PPK oraz dla ich pracowników. Zapewniamy fachowe wsparcie 300 opiekunów klienta korporacyjnego i 2500 doradców klienta indywidualnego w ponad 400 oddziałach Grupy PZU. Oferujemy kompleksową pomoc przy zawieraniu umów o zarządzanie i prowadzenie PPK oraz przy ich bieżącej obsłudze. Jest to o tyle istotne, że ustawa o PPK nakłada na pracodawców szereg obowiązków. Serwis e-PPK umożliwi pracodawcom bieżącą obsługę PPK. Pozwoli przekazywać online dane niezbędne do funkcjonowania PPK, a także będzie współpracować z systemami kadrowo-płacowymi pracodawców. Do dyspozycji uczestników PPK oddajemy serwis inPZU.pl. Dla pracowników oferujemy szereg korzyści, m.in. zniżki na ubezpieczenia oraz dostęp do badań - objaśnił Tomasz Kulik.

 

 

Przygotowanie Długoterminowej Strategii Biznesowej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych realizuje projekt "Przygotowanie Długoterminowej Strategii Biznesowej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych" współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2014-2020.

Więcej informacji o projekcie