Od dziś akcjonariusze IMS mogą wziąć udział w skupie akcji IMS SA. Zarząd przekonuje, że to eksperyment, który ma pomóc w dźwignięciu kursu na wyższy poziom. Dyskusja na ten temat na WallStreet 29 wywołała sporo emocji.
W ramach skupu akcji własnych IMS spółka planuje skupić do 625 000 akcji (1,78% wszystkich akcji), po 8 zł za sztukę. To znacznie więcej od giełdowej wyceny spółki, wynoszącej obecnie ok. 4 zł.
Na zaproszenie do sprzedaży akcji inwestorzy mogą odpowiadać do 16 lipca. Przewidywany dzień rozliczenia transakcji to 22 lipca.
W przeciwieństwie do inkasowania dywidendy, która automatycznie wpływa na rachunek, aby wziąć udział w skupie akcji IMS, akcjonariusze muszą sami podjąć pewne kroki – odmienne dla akcji w DM BOŚ (pełni rolę pośrednika transakcji nabycia akcji własnych) oraz w innych biurach maklerskich. Szczegółowe informacje można znaleźć w raporcie ESPI 13/2025 z 23 czerwca.
|
🔴Skup akcji własnych w drodze zaproszenia jako forma wypłaty zysku akcjonariuszom budzi kontrowersje ze względu na kilka kwestii
W przeciwieństwie od dywidendy, skup akcji nie jest „bezobsługowy” i wymaga podjęcia pewnych działań – ze skupu wyłączeni będą więc inwestorzy, którzy w porę nie zareagują i nie odpowiedzą na zaproszenie do sprzedaży akcji.
Udział w skupie wiąże się też z dodatkowymi kosztami – opłatą za wydanie świadectwa depozytowego czy prowizją od transakcji. Przy 50 zł za świadectwo depozytowe, dla niewielkich pakietów akcji korzyści ze skupu są wyraźnie niższe. To tym bardziej istotne w przypadku inwestorów, którzy posiadają akcje danej spółki na różnych rachunkach – na każdym trzeba osobno zgłaszać się do skupu i ponosić koszty.
Warto również pamiętać, że w przypadku skupu adresowanego do wszystkich akcjonariuszy, należy się liczyć z istotną redukcją. |
Skup akcji stanowi drugi etap dzielenia się przez IMS zyskiem za 2024 r. W grudniu 2024 r. wypłacona została zaliczka w wysokości 0,16 zł za akcję. W ten sposób spółka wypłaciła 5,6 mln zł, a więc nieco więcej od wartości (5 mln zł) ruszającego dziś skupu akcji.
Decyzja o skupie akcji została ogłoszona w kwietniu, kiedy spółka zmieniła politykę dywidendową.
– Rozszerzenie katalogu narzędzi transferu środków do akcjonariuszy wynika z analizy kształtowania się kursu akcji przez zarząd, w którego ocenie akcje są niedowartościowane, a ich ewentualny skup byłby korzystny dla akcjonariuszy – wyjaśniała spółka w komunikacie.
IMS na WallStreet 29
Podobnie jak w latach ubiegłych, zarząd IMS spotkał się z inwestorami indywidualnymi na konferencji WallStreet 29. W pierwszej części spotkania prezentowana była aktualna sytuacja spółki oraz rozwijanego projektu Closer Music. Druga część przeznaczona została na pytania – temat skupu akcji również się pojawił.
– Robimy ten ruch i zobaczymy, jaki będzie efekt. Jak będzie „do bani”, to wrócimy do wypłat półrocznych dywidend – powiedział Michał Kornacki, prezes IMS posiadający blisko 19% akcji spółki.
– To jest eksperyment. Moim zadaniem jako prezesa spółki w stosunku do akcjonariuszy jest walczyć o to, by kurs był jak najwyżej. (…) Mówimy: zróbmy inny numer, zobaczmy. Nie wypali? To wracamy – dodał Kornacki.
🟢 Dyskusja na temat IMS toczy się także na Forum SII
– Nie rezygnujemy z wypłaty dywidendy. Prawdopodobnie mechanizm będzie taki: skup akcji w połowie roku, a zaliczka na poczet dywidendy, która będzie w przybliżeniu już dywidendą, będzie w grudniu. Nadal co pół roku będzie więc wypłata dla akcjonariuszy. Dodatkowo, akcje które kupimy teraz zostaną umorzone, a na najbliższym walnym zgromadzeniu przedłożymy uchwały dotyczące skupu akcji z rynku za kilkaset tysięcy złotych – powiedział Piotr Bielawski, wiceprezes spółki.
– Pokazujemy, jakie działania chcemy podjąć, aby zrobić coś ze stagnacją kursu. Dwa rodzaje skupu i dywidenda, która zostaje, ale w mniejszej kwocie. Chcemy to w tym roku przetestować, może w przyszłym też i zobaczymy jaki da to efekt – dodał Bielawski.
