Przyszłość GPW, deregulacja, rynek NewConnect, zachęty dla inwestorów, nowy system informatyczny – to tylko niektóre wątki poruszone w czasie spotkania zarządu GPW z inwestorami indywidualnymi na konferencji WallStreet 29.
Spotkanie zarządu giełdy z inwestorami indywidualnymi to już tradycja na konferencjach spod znaku WallStreet organizowanych przez SII. Dla Tomasza Bardziłowskiego było to drugie spotkanie – do pierwszego doszło rok temu, krótko po zmianie w fotelu szefa polskiej giełdy. Prezesowi GPW towarzyszył Michał Kobza, członek zarządu ds. rozwoju i sprzedaży. Obaj wystąpili także na ostatnim ForFin 2024, jednak wówczas mieli przed sobą głównie początkujących inwestorów, zaś w Karpaczu nie zabrakło weteranów rynku (choć nowicjusze też się zdarzają).
#WIG100000 na #WallStreet29
Na wstępie spotkania prezes GPW nawiązał do pochwalnych opinii, które płyną z zagranicy w kierunku polskiej giełdy i gospodarki.
– Widzimy, że wyceny cały czas są atrakcyjne, jesteśmy notowani z dyskontem, więc zainteresowanie inwestorów nadal jest. Takiego zainteresowania naszym rynkiem wśród inwestorów zagranicznych na konferencjach w Nowym Jorku, Londynie i innych miastach europejskich nie widziałem od lat. Naprawdę, jesteśmy na fali – powiedział Tomasz Bardziłowski.
Na WallStreet przedstawiciele Giełdy zabrali zestaw cyfr i liter układający się w napis #WIG100000. Zdjęcia z nim można było zrobić w głównym hallu Hotelu Gołębiewski.

Źródło: GPW/LinkedIn
– Proszę Państwa, my dopiero się rozgrzewamy. To dopiero początek. Warto powiedzieć też o rekordach obrotów. Jesteśmy giełdą płynną i choć narzekamy na płynność, to w porównaniu do kapitalizacji jesteśmy drugą najpłynniejszą giełdą w Europie. To już jest wynik, a będziemy nad tym nadal pracować przy wdrożeniu nowego systemu informatycznego, żeby płynność ta jeszcze się poprawiała – dodał szef polskiej giełdy.
🟢 Zobacz też: WallStreet 29 za nami. Wielkie święto inwestorów i całego polskiego rynku [Podsumowanie]
– Mieliśmy hossę, nasz indeks się podwoił, a większość pieniędzy Polaków poszła w kierunku depozytów i gotówki. To wzrost o ponad 300 mld zł. Do funduszy inwestycyjnych trafiło 50 mld zł, do obligacji skarbowych blisko 100 mld zł, a w notowanych akcjach mamy spadek. Co to jest? To niewykorzystana szansa – nie tylko dla tych, którzy chcą zarabiać, ale także dla naszej gospodarki. Mamy mniej pieniędzy na rozwój. Jeżeli premier i minister finansów mówią u nas na Giełdzie, że Polsce potrzebne są inwestycje, to mówią, że Polsce potrzebny jest silny rynek kapitałowy – stwierdził prezes GPW.
🟢 Zobacz też: Tusk, Domański i „rok przełomu” na GPW. Analiza obietnic dla inwestorów indywidualnych
– Musimy przyciągnąć inwestorów indywidualnych. Jesteśmy tu z wami, aby o tym rozmawiać – jak zainteresować jeszcze większą rzeszę inwestorów i co jest do tego potrzebne. Edukacja, nowe produkty, zachęty podatkowe… Jeśli będziemy mieli silne krajowe instytucje i inwestorów indywidualnych, to jestem przekonany, że rozwój rynku będzie się napędzał, będzie przyciągał więcej inwestorów zagranicznych, a hossa, którą mamy zmieni się w prawdziwą hossę pokoleniową, czego wszystkim wam życzę – zakończył.
WallStreet 29: inwestorzy indywidualni pytają, zarząd GPW odpowiada
Po tym krótkim wstępie, mikrofon powędrował w ręce uczestników konferencji, którzy mieli do władz Giełdy liczne pytania. Oto podsumowanie wypowiedzi na niektóre z poruszonych przez inwestorów indywidualnych zagadnień.
Realizacja strategii GPW
Tomasz Bardziłowski, prezes GPW:
W strategii GPW koncentrujemy się na dwóch obszarach: rozwoju rynku i rozwoju Giełdy jako spółki, która ma zwiększać wartość dla inwestorów. Uważamy, że rozwój rynku jest dobry dla Giełdy, nawet jeżeli będziemy się na tym koncentrować, to będzie to z korzyścią dla akcjonariuszy.
W tym obszarze podejmujemy wiele działań: upraszczanie regulacji, robimy też sporo, jeżeli chodzi o kwestie prospektowe i związane ze sprawozdawczością. Jest też kwestia wszelkich nowych legislacji, związana z produktami inwestycyjnymi – mówimy o ETF-ach, które będą miały rozpoznawalność międzynarodową. Pracujemy nad REIT-ami, jesteśmy w grupach roboczych z nimi związanych i jesteśmy pytani o to, w którym kierunku powinny pójść rozwiązania podatkowe – nastawiamy się przede wszystkim na promocję długoterminowego inwestowania, choć nie tylko. W strategii Giełdy jest rozwój instrumentów, jest też przyciąganie inwestorów: zagranicznych, instytucjonalnych, i indywidualnych.
Rewitalizacja NewConnect
Tomasz Bardziłowski, prezes GPW
NewConnect jest częścią elementów naszego rozwoju, z oczywistych względów nie największą, natomiast również dla nas ważną. Myślę, że NewConnect dobrze się wpisuje w działania wielu interesariuszy, mające na celu pobudzenie ekosystemu innowacyjnego, ekosystemu venture. Uważam, że musimy NewConnect wzmocnić, musimy zrobić coś, żeby on znowu działał dobrze, bo bez niego nie widzę tego, aby sukces programów budowania systemów ekosystemów venture'owych się udał w Polsce.
Co chcemy zrobić jeżeli chodzi o NewConnect? Przede wszystkim to, co od nas zależy i na czym się koncentrujemy i o tym będziecie słyszeć – to jest większe wypromowanie spółek, które z NewConnect najbardziej korzystają. Mamy segmenty, będziemy te segmenty nieco zmieniać, ale jeżeli chodzi o te spółki z segmentów najwyższych, to wyłożymy pieniądze jako Giełda, żeby je wypromować w postaci wsparcia analitycznego – i to już będzie ogłoszone w czerwcu – w postaci poprawy płynności poprzez zaangażowanie nowych animatorów. Przede wszystkim chcemy przyciągnąć inwestorów instytucjonalnych. Zdradzę Państwu, że rozmawiamy z różnymi interesariuszami. Chcemy stworzyć fundusz funduszy, który będzie inwestował poprzez TFI na rynku NewConnect. Zajmie nam to trochę czasu, to nie będzie jeszcze w tym roku, ale już te rozmowy są rozpoczęte, mamy pierwsze takie miękkie zobowiązania z różnych organizacji i mam nadzieję, że za kilka miesięcy będę mógł o tym coś więcej powiedzieć.
🟢 Zobacz też: Program Wsparcia Pokrycia Analitycznego będzie jeszcze większy. Wyniki GPW pomogły
Deregulacja pozwalająca inwestorom na podejmowanie ryzyka
Michał Kobza, członek zarządu GPW
Nie jesteśmy naiwni, nie będzie rewolucji na rynku finansowym, bo na rynkach finansowych nie ma rewolucji, jest ewolucja. Słusznie zostało wskazane, że istnieje zbytnia ochrona inwestora, która polega na tym, że zabrania mu się, zamyka mu się drogę do uzyskania wiedzy czy też dostępu do pewnych instrumentów. To trzeba też zrobić z głową, krok po kroku.
Widzimy dużą potencjalną rolę doradców. Wszędzie tam, gdzie się rozwija rynek kapitałowy, na przykład w USA – choć oczywiście dwa, trzy ostatnie lata to duży wybuch detalu – ale tam jest mocno zakorzenione doradztwo inwestycyjne. Niezależne doradztwo inwestycyjne, budowanie oszczędności długoterminowych. Można dać więcej informacji o akcjach, obligacjach korporacyjnych itd. Oczywiście zrobić to mądrze, poluzować trochę śrubę regulacyjną doradcom, żeby mogli doradzać lepiej – żeby doradca mógł do mnie zadzwonić, jeśli nawet nie wpadłem do grupy docelowej mogącej inwestować w akcje, ale żeby mógł mnie doedukować. Teraz tego zrobić nie może.
Zachęty podatkowe do inwestowania
Tomasz Bardziłowski, prezes GPW
Giełda nie jest odpowiedzialna za kwestię podatkową, natomiast mówimy o tym, co wychodzi we wszelkich badaniach – bez rozwiązań powodujących, że ryzyko nie będzie bardziej opodatkowane, a w tym momencie tak jest, nie przyciągniemy inwestorów na rynek. Tutaj porównujemy do różnych innych klas aktywów, porównujemy do nieruchomości, gdzie opodatkowanie jest bardziej korzystne niż inwestowanie na rynku kapitałowym.
Zrobiliśmy analizę rozwiązań w wielu krajach, które z sukcesem wprowadziły pewne produkty inwestycyjne. U nas też takie produkty są. Pytanie, dlaczego nie są aż tak popularne, bo jest IKZE, które w oczywisty sposób ma korzyść podatkową. Okazuje się, że mniej niż 5% tych, którzy mogliby korzystać z IKZE, z niego korzysta.
Cała Europa patrzy na kraj, który ma najbardziej rozwinięty rynek kapitałowy w stosunku do gospodarki, czyli Szwecję. Nasz rynek kapitałowy, nasza giełda to jest 25% PKB. Szwecja, którą prześcignęliśmy, jeżeli chodzi o PKB kilka lat temu, ten kapitał ma na poziomie 150% PKB. To pokazuje to, że nasz rynek jest niedorozwinięty w stosunku do potrzeb gospodarki. Musimy zrobić wiele, żeby go rozwinąć, bo inaczej będziemy mieli problem z finansowaniem rozwoju gospodarki. I patrzymy na Szwecję, jakie tam są rozwiązania – jednym z tych elementów sukcesu było szwedzkie konto oszczędnościowo-inwestycyjne, w którym podatek płacony jest od aktywów w ten sposób, że im wyższy zwrot, czyli im wyższe ryzyko, tym ta marginalna stopa podatku jest niższa. Wiemy, że w Europie toczą się prace nad tym, na ile takie rozwiązania mogą być zaprezentowane jako wzór. Być może takie rozwiązanie będzie dla rynków europejskich czymś, co przyciągnie inwestorów dalicznych, tak jak się to stało w Szwecji.
Oprócz tego potrzebna jest deregulacja i pewna kultura inwestowania w stosunku do kultury oszczędności. W Polsce mamy rozwiniętą kulturę inwestowania w nieruchomości. Chciałbym, abyśmy rozwinęli kulturę inwestowania na rynku kapitałowym.
|
Szansa na nowego byka na GPW. SII zorganizuje konkurs
– Mam taką propozycję. Ogłośmy teraz konkurs – niech Stowarzyszenie podpowie, co zrobić z tym bykiem, którego mamy teraz na giełdzie. My to zrobimy i wprowadzimy nowego, znacznie lepszego, na takie tłuste czasy – powiedział na WallStreet 29 w trakcie spotkania z inwestorami Robert Stankiewicz, Dyrektor Działu Komunikacji i Marketingu GPW.
Deklarację oczywiście traktujemy pozytywnie i zorganizujemy konkurs, w ramach którego inwestorzy będą mogli zgłaszać propozycje dotyczące nowej rzeźby byka, mającego stanowić symbol polskiej giełdy. O szczegółach poinformujemy w późniejszym terminie. |
Inwestowanie zagraniczne jako alternatywa dla inwestowania na GPW
Tomasz Bardziłowski, prezes GPW
Jako Giełda oczywiście chcemy promować inwestycje u nas, w Warszawie, natomiast uważamy, że nie byłoby właściwe, aby wspierać podatkowo inwestycje w daną klasę aktywów czy wybrany rynek. To pokazują doświadczenia innych krajów.
Inwestor powinien mieć otwarte pole do inwestowania globalnie. I tak wydaje mi się, że przez ten tzw. home bias państwo inwestujecie w marki, które znacie – a znacie często marki polskie – to tak na tym skorzystamy i duża część tych pieniędzy będzie zostanie w Polsce na giełdzie, z korzyścią dla polskich spółek.
Michał Kobza, członek zarządu GPW
Od dywersyfikacji nie uciekniemy, to jest naturalne. Jeśli z każdej złotówki przesunięta z depozytu na rynek kapitałowy, te 50 groszy trafi w spółki polskie, to świetnie. Oczywiście my jako Giełda chcemy naszą paletę produktową rozwinąć szerzej. W S&P 500 czy NASDAQ 100 można spokojnie inwestować przez ETF-y i produkty strukturyzowane. czy też poszczególne spółki.
Z rynkiem amerykańskim ciężko z nim konkurować. Są duże spółki europejskie, ale nie wiem, czy ktoś z Państwa potrafiłby wymienić jedną spółkę z Portugalii na giełdzie portugalskiej, oprócz Jeronimo Martins. No nie ma tam takiej historii sukcesu. My nad tym success story będziemy pracować i wspierać narybek spółek innowacyjnych. Czy to przez instytucjonalizację NewConnectu, czy nawet niżej, bo też widzimy, że edukacyjnie możemy spokojnie zdejść niżej.
Jeśli ktoś będzie chciał inwestować w kryptoaktywa, to nie zdradzę tajemnicy, że prospekt pewnego ETF-a leży w UKNF, a docelową giełdą jest właśnie GPW. Także wszystko dywersyfikujemy i chcemy towarzyszyć naszym inwestorom w tej podróży przez inwestycje.
Plan na rynek instrumentów pochodnych
Michał Kobza, członek zarządu GPW
To jest rynek specyficzny, jest tam wiele aspektów, które wpływają na jego rozwój. Nie ukrywam, że troszkę to „pchnęliśmy” sobie na przyszły rok, ze względów technologicznych. Np. opcje bardzo, bardzo konsumują system transakcyjny, a mamy wymianę systemu transakcyjnego i od listopada będziemy mogli, że rozmawiać inaczej jeśli chodzi o technologię i o rozwój tego rynku.
Co nam jest potrzebne? Są potrzebni przede wszystkim nowi inwestorzy na tym rynku. Z naszych wewnętrznych danych wynika, że to małe kilka tysięcy osób, które w większości się nie zmieniły. Dlaczego się nie zmieniły? Oczywiście mamy dużą konkurencję innych instrumentów pochodnych i jrypto. To jest ten sam klient, spekulacyjny i bardziej krótkoterminowy.
Niemniej jednak też pośrednicy mają problem regulacyjny. Przy otwieraniu konta maklerskiego, jeśli jedno pytanie w ankiecie MIFID was pokona, to nigdy nie zobaczycie derywatów. A potrzebujemy po prostu świeżej krwi i mamy na to pomysły. Obecnie rynek nam nie pomaga, jeśli chodzi o futuresy, bo depozyty zabezpieczające rosną, ale patrzymy na instrumenty detaliczne, mały mnożnik i myślę, że w przyszłym roku pokażemy kilka ciekawych rzeczy, ale z naszej perspektywy rozszerzanie bazy klientów jest dużo ważniejsze.
Tomasz Bardziłowski, prezes GPW
Też liczy się płynność i tej płynności troszeczkę nie ma przez to, że ten bilet do kupienia kontaktu terminowego jest drogi. Plus są regulacje, tutaj nie będę tego komentował, natomiast chcemy zmniejszyć mnożniki i w przyszłym roku będą pojawiały się instrumenty typu mini.
🟢 SII poleca: Raport „Nowy model rozwoju Polski” na konferencji WallStreet 29
Crowdfunding
Tomasz Bardziłowski, prezes GPW
Bardzo wspieram crowdfunding. Uważam, że to są bardzo dobre inicjatywy. W wielu miejscach w Europie platformy crowdfundingowe odnoszą duże sukcesy, więc uważam, że to jest też segment, który powinno się wspierać. Ale czy platformę crowdfundingową powinna prowadzić Giełda Papierów Wartościowych? Zdecydowaliśmy, że nie, że to powinni robić inni, być może nasi partnerzy i inne firmy. My nie jesteśmy w tym najlepsi, plus to jest inny rodzaj ryzyka, podobnie jak w inwestycjach venture capital. Pewnie gdyby coś się nie udało, a pewnie z dużą częścią tych spółek są takie czy inne problemy, bo jest ryzyko jednak inwestowania w tak wczesnym etapie, to my bylibyśmy wystawieni na ryzyko reputacyjne i musielibyśmy nim odpowiednio zarządzać.
Więc wspieramy crowdfounding, ale crowdfundingowi prowadzonemu przez GPW mówimy, że raczej nie. Jest to potrzebne, potrzebny jest ekosystem VC, potrzebne jest więcej inwestycji na wczesnym etapie, potrzebna jest innowacyjność i potrzebne są pieniądze na innowacyjność.
Wspieranie edukacji finansowej społeczeństwa
Tomasz Bardziłowski, prezes GPW
Robimy mnóstwo na rzecz edukacji. W zeszłym roku z inicjatyw Fundacji GPW skorzystało ponad 100 tysięcy uczniów i studentów. Wczoraj była na giełdzie prezentacja na przykład finalistów konkursu Mini Przedsiębiorstwo Roku. To jest konkurs dla licealistów, którzy zakładają małe firmy, no i te firmy konkurują ze sobą później zyskami. Uczestniczyło w nich kilka tysięcy uczniów, 20 takich firm było na giełdzie, 3 z nich pojadą na finał do Aten w lipcu. Takich inicjatyw i takich prezentacji na giełdzie mamy bardzo wiele, a będzie jeszcze więcej, jeszcze więcej będziemy wydawać na edukację. Ale to nie wystarcza, aby giełda była w centrum uwagi.
Co jest najważniejsze? Najważniejsze są sukcesy, rekordy i to, żeby był stabilny wzrost. Najważniejsze jest to, żeby ludzie też nie tracili przez to, że inwestują w spółki – nawet znane i wielkie – ale źle zarządzane. Rozmawiałem z inwestorami zagranicznymi, oni opuścili nasz rynek przez ostatnich prawie 10 lat, a wrócili mniej więcej dwa lata temu. Mieliśmy kwestie z tym, co się dzieje w spółkach Skarbu Państwa, z dywidendami. To się odwróciło i mam nadzieję, że już będzie tak dobrze, jak jest teraz.
Uproszczenie prospektów emisyjnych
Tomasz Bardziłowski, prezes GPW
Mój dzień dzisiaj się zaczął od odpowiedzi na e-mail od prezesa Euronextu, który przesłał do nas tzw. Europejski Prospekt Inwestycyjny, liczący kilkudziesięciu stron. Oczywiście po krótkiej konsultacji wewnętrznej odpisaliśmy, że z przyjemnością się włączymy w tę inicjatywę. Europejski Prospekt, taki sam na wielu rynkach, Niezależnie od tej inicjatywy rozmawialiśmy z KNF-em, kluczowymi polskimi brokerami i kancelariami, żeby ten obszar uprościć. Wchodzi też Listing Act, więc wszystko będzie prostsze.
|
W trakcie spotkania z inwestorami indywidualnymi na WallStreet 29 pojawiłą się także kwestia likwidacji raportów kwartalnych, postulowana przez niektóre spółki i instytucje. SII oraz GPW sprzeciwiają się takim zmianom, choć jednocześnie dopuszczają „odchudzenie” raportów.
Więcej na ten temat w najbliższym czasie na sii.org.pl. |
Perspektywy przed GPW
Tomasz Bardziłowski, prezes GPW
Mimo wszystko jako Polska odnieśliśmy wielki sukces, bo w ciągu 20 lat żaden kraj oprócz Chin, tak jak Polska, szybko nie rósł. Natomiast mieliśmy duże zasoby do tego sukcesu. To była ta przedsiębiorczość. To, że chcemy robić biznes jako Polacy, ale przede wszystkim również tanie koszty pracy. I pewne motory tego wzrostu są na wyczerpaniu, w szczególności tania siła robocza. Jeśli chodzi o koszty pracy, to skorygowane o produktywność pracy są powyżej średniej w Europie. Nadal są niższe o 30% niż w Europie, ale jesteśmy troszeczkę mniej produktywni. A co można zrobić, żeby nasze wynagrodzenia rosły? Musimy zwiększyć produktywność, a żeby zwiększyć produktywność, musimy więcej inwestować, być bardziej innowacyjni, do tego potrzebny jest rynek kapitałowy.
Udział rynku kapitałowego na poziomie 25% do PKB, a w Szwecji to 150%. Uważam, że spokojnie możemy się podwoić w ciągu pięciu lat. Naprawdę, tylko trzeba do tego trochę czasu, trochę zaufania i wdrażania tego, co wiemy, że trzeba zrobić. Wierzę w tą hossę strukturalnie, nie zepsujmy tego.
Chciałem Państwu powiedzieć, że my wiemy, co trzeba zrobić, żeby ten rynek odbudować. My po prostu potrzebujemy troszkę czasu i prosimy Was, dajcie nam ten czas, po prostu. Dajcie nam jeszcze kilka lat i zrobimy tak, że będziemy dumni z rynku. W tym momencie czytamy o nas na łamach światowych, inwestorzy pukają do nas drzwiami – naprawdę pukają i dzwonią do nas. Dajcie nam kilka lat jeszcze, a zobaczycie co się będzie działo i jak będą wyglądały wasze portfele.
Wdrożenie systemu WATS
Tomasz Bardziłowski, prezes GPW
7 kwietnia się nie powtórzy. Nauczyliśmy się i doprowadziliśmy do działań, które spowodują, że to nie będzie miało miejsca. Nie chodziło o obroty, bo one nie były rekordowe, ale wartość komunikatów tzw. zleceń, w tym anulowanych zleceń, ona była o 50% wyższa niż rekord, a rekord był weekendu poprzedniego. To było dużo wyżej niż kiedykolwiek, więc to jednak był rekordowy dzień pod wieloma aspektami.
Jeżeli chodzi o nową platformę, to otworzy nam ona wiele nowych możliwości – możliwości rozwijania nowych produktów, nowe typy zleceń, żeby działać i rozwijać szybciej rynek derywatów, rynek obligacji również. 10 listopada jest dzień wdrożenia nowej platformy. Bardzo nad tym pracujemy, cała organizacja giełdowa się na tym teraz skupia i wszystko idzie zgodnie z planem.
Pracujemy bardzo mocno z krajowymi i zagranicznymi brokerami, żeby oni wszyscy byli gotowi. Mam nadzieję, że ta gotowość będzie pełna. Na pewno będziemy ją monitorować i odpowiednio reagować, kiedy będziemy czuli, że któryś z ważnych uczestników rynku nie jest gotowy. W tym momencie ta gotowość jeszcze nie jest tam, gdzie powinna być, ale nad tym bardzo mocno pracujemy, żeby była.



