Chat with us, powered by LiveChat
×Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies.

Czasem warto się GARPić

© Angelov - stock.adobe.com

W poprzednich artykułach („Stany. Tanie czy drogie” oraz „Wycena Głupcze”) zajmowaliśmy się tematyką wyceny szerokiego rynku oraz pojedynczych spółek. W dzisiejszym opracowaniu, będącym jednocześnie swoistą klamrą spinającą poprzednie, chciałbym omówić podejście inwestycyjne, które w centrum swojej filozofii umieściło wycenę. Mowa o podejściu opartym na metodach Petera Lyncha, które zwykło się określać akronimem GARP, czyli Growth At Reasonable Price lub po Polsku – Wzrost Za Rozsądną Cenę.

Czym jest podejście GARP

W Polsce, w dyskusji dotyczących stylów inwestowania najczęściej słyszy się argumenty za podejściem typu Value lub Growth. Mam wrażenie, że inne style jeszcze nie przebiły się do powszechnej świadomości inwestorów. Value powszechnie uznawane jest za trudniejsze podejście, a na pewno wymagające dużej biegłości w rachunkowości, stąd dość często bywa przez inwestorów traktowane po macoszemu. Akcje spółek należących do Growth bardzo często rozbudzają wyobraźnię inwestorów szybkim wzrostem wyników, chociaż dość często spółki te nie generują jeszcze zysków. Garp z zasady spina oba podejścia w jedno nie stroniąc ani od spółek rosnących (Growth), ani od spółek o bardzo niskich wycenach (Value). Garp koncentruje się na wycenie. W tym podejściu wzrost jest oczekiwany (spółki muszą poprawiać wyniki) ale nie można za niego przepłacać, a dokładniej wartość jaką możemy zapłacić za przyszły wzrost jest ściśle określona równaniem PE = G. I nawet dla najlepszych spółek nie powinno się robić wyjątków – jak zresztą widzieliśmy we wcześniejszym artykule1, kupowanie nawet ikonicznych marek po zbyt wysokich cenach prędzej, czy później oznacza kłopoty. Tak więc można uznać, że Garp jest podejściem pomiędzy Growth i Value – koncentruje się na spółkach rosnących szybciej i wycenianych wyżej niż Value, a jednocześnie rosnących (zazwyczaj) wolniej i wycenianych niżej niż w przypadku Growth. Doskonale obrazuje to poniższy diagram:

 

Rysunek 1 Garp jako wypadkowa Value i Growth.

Źródło: https://www.disnat.com/en/learning/trading-basics/stock-selection-strategies/Garp-investing

 

Pewną wadą opisywanego dzisiaj podejścia jest konieczność skanowania rynku dwukrotnie – raz zestawem kryteriów dla spółek Value i drugi raz – kryteriami typu Growth. Na tych dwóch grupach należy przeprowadzić wycenę i odrzucić spółki zbyt drogie i dopiero wśród pozostałych można szukać okazji inwestycyjnych. Proces ten dobrze widać na poniższym rysunku:

 

Rysunek 2 Proces wyszukiwania spółek spełniających kryteria Garp.
Źródło: GetMoneyRich

 

W pierwszym kroku odrzucamy spółki charakteryzujące się zbyt niskim wzrostem wyników w czasie. W drugim kroku odrzucamy spółki zbyt drogie. A w trzecim kroku odrzucamy spółki, dla których wskaźnik PEG jest większy od 1. Wśród pozostałych spółek możemy szukać okazji inwestycyjnych.

Dalsza część artykułu jest dostępna za darmo po zalogowaniu tylko dla członków SII z rozszerzoną składką.

Dla członków SII dostęp jest bezpłatny.

Zostań członkiem SII