Chat with us, powered by LiveChat

INI na minusie i najniżej od roku! Zapowiedź wzrostów na GPW

Skomentuj artykuł

Drugie półrocze nie jest dla rynków finansowych w Europie udana. Ruch korekcyjny na giełdach pogłębiał się i pomimo próby odreagowania indeksy znalazły się jeszcze niżej. Blisko dwutygodniowa przecena największa od 2011 roku wywołała panikę na giełdach i sprowadziła głęboką czerwień na rynek. Co było powodem tych spadków i czy tak naprawdę jest się czego obawiać?

 

Wiadomo, że podaż przyszła z Chin, ale tym razem spadki nie były spowodowane jednorazową informacją. Niepokój i spadki na giełdzie w Szanghaju spowodowała sytuacja gospodarcza państwa środka. Słabnąca gospodarka, a dokładniej spadek eksportu, spadający popyt wewnętrzny i przemysł najsłabszy od 2009 roku. Chińczycy boją się, że nie wypełnią prognoz wzrostu gospodarczego na poziomie 7%. Można powiedzieć, że każdy kraj w Europie taki wynik brałby w ciemno, jednak dla Chin oznacza to najwolniejszy wzrost od 25 lat i obala mit kraju, który będzie rósł w nieskończoność.

 

Shanghai Composite w reakcji na serię niekorzystnych danych spadł od początku czerwca o blisko połowę! Podczas najbardziej dramatycznego tygodnia indeks spadł o ponad 1000 pkt. W ciągu zaledwie 2 dni juan chiński stracił do dolara ok. 5 procent. Był to zabieg celowy zastosowany przez rząd w celu próby ratowania konkurencyjności eksportowanych produktów, których wartość spadła w lipcu aż o 8,3%.

 

Sytuacja uspokoiła się dopiero po interwencji chińskiego banku centralnego, który obniżył główne stopy procentowe, w tym stopę rezerw obowiązkowych dla banków. Na tą decyzję pozytywnie zareagowały całe rynki finansowe, które szybko zaczęły odrabiać straty. Jednocześnie akcje stały się łakomym kąskiem po spadku wycen o nawet kilkadziesiąt procent w ciągu kilku miesięcy.

 

 

Ostatnie miesiące pokazały niebywałą wręcz tendencję oddalania się wskaźników od siebie. W okresie 4 miesięcy WIG20 spadł aż o 17 proc. przy jednoczesnym wzrostu poziomu niedźwiedzi o ponad 20 proc. Do tej pory w historii badania taka sytuacja miała miejsce tylko w 2011 roku. Taka tendencja jest nie do utrzymania i wysoce prawdopodobne, że wskaźniki osiągnęły swoje ekstrema. Zapowiada to kolor zielony na warszawskiej giełdzie.

 

 

Niedźwiedzi przejmują kontrolę, ale czy na długo? Poziom pesymistów na rynku wynosi obecnie 40,3 proc. ogółu inwestorów i przewyższa poziom optymistów o 4,7 pkt. proc. Bliźniaczo wygląda sytuacja w USA. Tam jednak ostatnie sesje pokazują duże wzrosty. Czy jest to sygnał dla inwestorów na GPW, że indeksy również będą podążały w tę stronę? Historia badania pokazuje, że przewaga złych nastrojów na rynku nie jest naturalna i sytuacja wraca do normy bardzo szybko.

 

 

Indeks Nastrojów Inwestorów zanotował kolejny spektakularny spadek, tym razem o 11,5 proc. do najniższego poziomu od roku. INI zatrzymało się pod kreską na poziomie -4,7 pkt. proc. Sygnały płynące z Chin skutecznie zbiły wyceny akcji i były kulminacją słabych nastrojów w Europie. Sygnały techniczne, których fundamentem jest zdrowa polska gospodarka pokazują, że na rynku na pewno pojawi się odreagowanie. Szeroka analiza pokazuje, że jest to prawdopodobnie początek dłuższego trendu wzrostowego.

 

 

Zachęcamy do oddania głosu w badaniu INI (Indeks Nastrojów Inwestorów).

 

Głosuj zalogowany(a) i wygrywaj nagrody książkowe*!

Każdy oddany głos to 5 punktów SII.
(*przed wzięciem udziału w badaniu należy się zalogować, inaczej głos jest anonimowy)

Zwiększenie konkurencyjności działalności Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych poprzez wdrożenie oprogramowania do obsługi subskrypcji

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych realizuje projekt "Zwiększenie konkurencyjności działalności Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych poprzez wdrożenie oprogramowania do obsługi subskrypcji" współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Funduszy Europejskich w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19. Więcej informacji o projekcie