Są konferencje, które się „odhacza” i są konferencje, na które chętnie się wraca – bo mają coś, czego nie da się skopiować: ludzi, klimat i rozmowy. Powiedzieć, że „na WallStreet warto przyjechać”, to zdecydowanie za mało.
Wiosną spotkamy się na jubileuszowej, 30. edycji Konferencji WallStreet w miejscu, które przez kilka dni stanie się centrum polskiego rynku kapitałowego: w Karpaczu, w Hotelu Gołębiewski.
Poniżej zebraliśmy dowody na to, że WallStreet jest konferencją wyjątkową oraz na to, dlaczego w przypadku WallStreet 30 samo „warto przyjechać” to zdecydowanie za mało powiedziane.
1) 30 lat historii, której nie da się zrobić „od zera”
WallStreet to nie projekt na jeden sezon. To 30 lat historii polskiego rynku kapitałowego – widzianej z perspektywy inwestorów indywidualnych i ludzi, którzy ten rynek realnie współtworzą.
W tym czasie zmieniało się wszystko: regulacje, hossy i bessy, mody inwestycyjne, branże „na fali” i te, które znikały z radarów. Ale jedno zostało stałe: potrzeba spotkania, rozmowy i wymiany doświadczeń – twarzą w twarz, bez filtrów.
Dlatego jubileuszowa edycja ma szczególną wagę. To nie „okrągła liczba” w nagłówku. To moment, w którym w jednym miejscu spotykają się:
- osoby, które pamiętają początki GPW i rozwój rynku,
- ci, którzy budowali swoją drogę inwestycyjną w ostatniej burzliwej dekadzie,
- oraz młodsi uczestnicy, mający świeże spojrzenie i chcący uniknąć najczęstszych błędów.
2) Społeczność, która rośnie i wraca
To jest największa różnica między WallStreet a większością wydarzeń w Polsce: tu naprawdę działa „społeczność”.
Na konferencji spotkasz ludzi, którzy przyjeżdżają regularnie od lat. To nie są przypadkowe osoby „z kampanii reklamowej”, tylko inwestorzy i przedsiębiorcy, którzy traktują WallStreet jako coroczny punkt odniesienia: żeby skonfrontować swoje podejście, złapać nowe perspektywy i pogadać z ludźmi, którzy widzą rynek podobnie lub odmiennie. Oczywiście każdego roku pojawiają się nowe osoby. WallStreet to wydarzenie dla każdego, kto interesuje się inwestowaniem i biznesem!
Dzięki temu WallStreet ma klimat, którego nie da się sztucznie stworzyć:
- rozmowy są konkretne,
- pytania są odważne,
- a dyskusje w kuluarach często są równie wartościowe jak wystąpienia na scenie.
![]() |
![]() |
3) Karpacz + Hotel Gołębiewski = formuła, która działa
WallStreet odbywa się w Karpaczu nie bez powodu. W tym miejscu łatwiej odciąć się od „bieżączki” i naprawdę wejść w rytm konferencji.
Hotel Gołębiewski ma jedną ogromną przewagę organizacyjną: wszystko dzieje się na miejscu, w jednym kompleksie, dzięki czemu konferencja żyje od rana do późnego wieczora.
Co ważne: WallStreet to nie jedna sala i jeden strumień. W trakcie konferencji funkcjonuje równolegle 6 sal wykładowych, w których odbywają się wykłady i panele dyskusyjne (plus dodatkowe przestrzenie na spotkania, networking i wydarzenia towarzyszące). To daje uczestnikom realny wybór i pozwala ułożyć swój własny program.
![]() |
![]() |
4) Najbardziej obfity program inwestycyjny w Polsce
Jeśli ktoś szuka wydarzenia, gdzie w jeden weekend można wchłonąć maksymalną dawkę wiedzy i aktualnych perspektyw rynkowych – WallStreet jest dokładnie tym miejscem.
Przekrój tematów jest szeroki: od inwestowania na GPW i rynkach zagranicznych, przez ETF-y, surowce i złoto, po nieruchomości, kryptowaluty, gospodarkę, psychologię inwestowania czy wykorzystanie AI w analizie spółek.
To program, który działa na dwóch poziomach:
- dla początkujących: porządkuje i pomaga zbudować fundamenty,
- dla zaawansowanych: daje konkrety, starcie opinii i sesje Q&A.
I ważne: to nie są wykłady „dla wykładów”. Na WallStreet bardzo dużo rzeczy jest robionych w formule Q&A i rozmowy – a uczestnicy naprawdę potrafią pytać.
![]() |
![]() |
5) Spotkania ze spółkami: Forum Akcjonariat i Targi Twoje Inwestycje
To element, którego brakuje na wielu konferencjach – a na WallStreet jest jednym z filarów.
Forum Akcjonariat
To spotkania i sesje Q&A z przedstawicielami spółek giełdowych – często z zarządami lub kluczowymi osobami odpowiedzialnymi za relacje inwestorskie. To moment, kiedy nie czytasz komunikatu ESPI, tylko możesz zapytać wprost: o strategię, ryzyka, perspektywy branży i podejście do akcjonariuszy.
Targi Twoje Inwestycje
To przestrzeń spotkań z rynkiem „na żywo”: spółki, instytucje, partnerzy, wystawcy etc. To możliwość rozmowy twarzą w twarz, bez dystansu. Dla wielu uczestników to najbardziej praktyczna część konferencji.
Warto dodać, że na WallStreet regularnie obecni są także przedstawiciele kluczowych instytucji rynku kapitałowego. To jedna z nielicznych okazji w roku, kiedy inwestor indywidualny może zadać pytanie bezpośrednio – przedstawicielom GPW, nadzoru, regulatorów czy instytucji publicznych związanych z rynkiem finansowym.
![]() |
![]() |
6) Największy networking w branży – naturalny, bez sztuczności
Na WallStreet networking nie jest dodatkiem „w przerwie”. On jest częścią DNA konferencji.
Przerwy kawowe, wspólne posiłki, targi, rozmowy w hotelowych przestrzeniach – to wszystko sprawia, że kontakty zawiązują się bez napinki. I co ważne: tu spotykają się bardzo różne światy, które na co dzień rzadko są w jednym miejscu.
- inwestorzy indywidualni,
- przedsiębiorcy,
- analitycy i zarządzający,
- dziennikarze ekonomiczni,
- przedstawiciele spółek i instytucji rynku.
Ważnym elementem tego ekosystemu są także media. WallStreet od lat relacjonują czołowe redakcje ekonomiczne i finansowe. Na miejscu obecni są dziennikarze, którzy nie tylko przeprowadzają wywiady z gośćmi specjalnymi czy prelegentami, ale równie często rozmawiają z uczestnikami konferencji – inwestorami, przedsiębiorcami i praktykami rynku.
Dzięki temu WallStreet żyje nie tylko w salach wykładowych, ale także w mediach – jako miejsce realnej debaty o rynku kapitałowym, a nie tylko zestaw cytatów z „najgłośniejszych nazwisk”.
Jeśli chcesz budować relacje w branży – to jest najmocniejsze networkingowo wydarzenie w Polsce.
![]() |
![]() |
7) „Uczestnicy, a nie publiczność” – każdy może porozmawiać z każdym
WallStreet nie jest konferencją, gdzie prelegent znika po zejściu ze sceny.
To wydarzenie, w którym ludzie zostają na miejscu, rozmawiają, dyskutują w kuluarach, siadają przy stolikach, odpowiadają na pytania – i często dopiero „po wystąpieniu” zaczyna się najciekawsze.
To właśnie ta dostępność sprawia, że rozmowy na WallStreet toczą się nie tylko między uczestnikami, ale także między inwestorami, przedstawicielami instytucji, spółkami i mediami – na równych zasadach.
Tu nie ma bariery „VIP-reszta”. Jest normalna rozmowa. Czasem krótka, czasem długa – ale możliwa.
![]() |
![]() |
8) Aktywnie i charytatywnie – sport, emocje i wspólny cel
WallStreet wyróżnia się także tym, że ma mocną, „żywą” część integracyjną: aktywności sportowe i charytatywne, które realnie łączą ludzi.
W poprzednich edycjach były m.in. mini turniej piłki nożnej, nocny mecz koszykówki (o północy), poranny jogging charytatywny, turniej szachowy czy rowerowy coffee ride.
W tym roku szykujemy te same formaty – z dodatkowymi elementami, wyjątkowymi gośćmi i kolejnymi atrakcjami, które dobrze pasują do idei WallStreet: społeczność, energia i wspólny cel.
![]() |
![]() |
9) Bankiet i atrakcje wieczorne – tradycja, która buduje klimat
WallStreet ma swoją stałą tradycję. To piątkowy bankiet oraz sobotnie atrakcje wieczorne.
To moment, kiedy konferencja „zmienia bieg” – z merytoryki i rynku w atmosferę wspólnego święta. W poprzednich latach podczas bankietu grali m.in. T.Love, Margaret czy Patrycja Markowska – i właśnie te wieczory często są dla uczestników tym, co potem wspomina się jeszcze długo po powrocie.
Wieczorne wydarzenia robią jedną rzecz, której nie da się zastąpić online: zacieśniają relacje.
![]() |
![]() |
10) Goście specjalni, którzy robią różnicę
WallStreet od lat ma tradycję zapraszania gości, którzy potrafią dać uczestnikom coś więcej niż standardowe wystąpienie.
W poprzednich edycjach Konferencji WallStreet wśród gości specjalnych znaleźli się m.in.:
-
Dariusz Miłek – założyciel i główny akcjonariusz Grupy CCC, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich przedsiębiorców. W Karpaczu opowiadał nie tylko o sukcesach, ale także o kryzysach, trudnych decyzjach i długoterminowym budowaniu wartości w biznesie i na giełdzie.
-
Szymon Marciniak – jeden z najlepszych sędziów piłkarskich świata, prowadzący finały mistrzostw świata i Ligi Mistrzów.
-
Tomasz Bardziłowski oraz przedstawiciele kluczowych instytucji rynku kapitałowego – rozmowy o kondycji GPW, wyzwaniach rynku i relacjach między inwestorami indywidualnymi a instytucjami.
-
Zbigniew Jakubas – inwestor i przedsiębiorca z wieloletnim doświadczeniem, reprezentujący podejście oparte na długim horyzoncie, cierpliwości i głębokim zrozumieniu ryzyka.
To nie były nazwiska „do plakatu”.
To byli goście, którzy realnie wnosili do programu perspektywę niedostępną w codziennych komentarzach rynkowych.
I właśnie tę tradycję chcemy kontynuować – w jubileuszowej, 30. edycji Konferencji WallStreet szykujemy jeszcze mocniejsze nazwiska i jeszcze bardziej wyjątkowe rozmowy, adekwatne do rangi wydarzenia i jego trzydziestoletniej historii.
![]() |
![]() |
Early Bird na WallStreet 30
Trwa kolejny etap zapisów na jubileuszową Konferencję WallStreet 30. Ten etap jest dostępny wyłącznie dla członków SII.
- Early Bird trwa tylko do czwartku 12 marca.
Ceny biletów:
| Członkowie SII na poziomie rozszerzonym | Cena regularna | |
| Bilet Silver | 497 zł | 897 zł |
| Bilet Gold | 2397 zł | 2797 zł |
| Bilet VIP | 5597 zł | 5997 zł |

















