Chat with us, powered by LiveChat
×Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies.

NCBR wsparło już blisko 900 startupów – wywiad z Błażejem Koczetkowem, dyrektorem Działu Funduszy Kapitałowych w NCBR

© Nirut - stock.adobe.com

Na pytania zadane przez SII odpowiedział Błażej Koczetkow, dyrektor Działu Funduszy Kapitałowych w NCBR.

 

SII: Na początek - czym jest program BRIdge Alfa?

 

Błażej Koczetkow, dyrektor Działu Funduszy Kapitałowych w NCBR: Gdy uruchamiano program BRIdge Alfa, rynek prywatny finansujący innowacje na wczesnym etapie był, co tu dużo mówić, słaby. Zarazem ekosystem publiczny nie był tak rozwinięty jak obecnie. M.in. z tego względu uruchomiono program BRIdge Alfa. Miał on z jednej strony pobudzić rynek venture capital w Polsce, pozwolić rozwinąć skrzydła kolejnym zespołom inwestycyjnym, a z drugiej strony zapewnić finansowanie dla nowych spółek technologicznych, w fazie seed i pre-seed, kiedy ryzyko porażki jest najwyższe i pieniądz prywatny pojawia się niechętnie. Jednym zdaniem, miał zapełnić lukę kapitałową, tam gdzie została ona zidentyfikowana.

 

Formalnie można nazywać program BRIdge Alfa interwencją publiczną na rynku. W naszym przypadku chodzi jednak nie o narzucanie czegokolwiek, ale właśnie sprawienie, by ten kluczowy dla innowacyjności gospodarki rynek rozwinął się szybciej.

 

W praktyce wygląda to tak, że każdy fundusz, który podpisał z nami umowę, może inwestować w projekty b+r na wczesnym etapie angażując za pośrednictwem NCBR w 80 proc. środki z Funduszy Europejskich, a w 20 własne. Taka konstrukcja zdecydowanie zmniejsza ryzyko po stronie prywatnych inwestorów i tym samym zachęca ich do podejmowania inwestycji w nowe, niesprawdzone jeszcze pomysły.

 

Na jakim etapie jest realizacja Programu?

 

Ta edycja programu zmierza już ku końcowi. Jest on oparty o Fundusze Europejskie z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój w ramach mijającej perspektywy finansowej. W związku z tym fundusze z rodziny BRIdge Alfa mogą inwestować i realizować projekty badawczo-rozwojowe tylko do końca 2023 r. Liczymy, że do tego czasu łączna liczba wspartych spółek zbliży się lub przekroczy okrągły 1000.

 

Co udało się osiągnąć?

 

Te cele, o których powiedziałem, zostały zrealizowane za pośrednictwem kilkudziesięciu funduszy. Obecnie aktywnych pozostaje 53, w których zarządza kilkuset managerów i członków personelu kluczowego. To armia ludzi, która dzięki uczestnictwu w programie miała szanse zweryfikować swoje kompetencje na niełatwym rynku venture capital i rozwinąć je. W efekcie ich aktywności zrealizowano już blisko 900 inwestycji w startupy. Wśród nich można znaleźć prawdziwe perełki, takie jak Autenti, Purella, SatRev, Thorium, Saventic Health, Noctiluca czy Terrabio. Można by długo wymieniać. Niektóre z nich warte są już setki milionów złotych, a to przecież młode spółki. Z czego jesteśmy dumni, to fakt, że inwestycje podjęte przez fundusze BRIdge Alfa są niemal zawsze pierwszym wsparciem, jakie te spółki kiedykolwiek otrzymały. Można powiedzieć, że Alfy były przy ich narodzinach i w jakimś sensie stoją za ich dalszymi sukcesami.

 

Zarazem dostrzegamy też, że w portfelach inwestycyjnych funduszy można najczęściej spotkać spółki z sektora ICT, np. oferujące rozwiązania typu Saas. I nie ma w tym nic złego. To fundusze decydują, w co chcą inwestować, i kierują się tu oceną ryzyka oraz potrzeb rynku. My natomiast, jako instytucja publiczna musimy mieć na uwadze szerszy, długoterminowy interes gospodarczy kraju. W związku z powyższym uważamy, że środki publiczne mogłyby docierać w sposób bardziej równomierny także do tych branż, które są może nieco bardziej kapitałochłonne i w których na zwrot z inwestycji czeka się dłużej, ale są nie mniej ważne dla rozwoju gospodarczego. Dlatego szczególnie cieszy nas obecność w portfelach funduszy spółek deep-techowych, medtechowych. Niektóre fundusze odważnie inwestowały także w spółki np. z sektora kosmicznego. To się zdecydowanie opłaciło. Warto by było mieć w Polsce więcej tego typu inwestycji.

 

Jak rynek venture capital reaguje obecnie na pogarszające się z powodu wojny i wysokich stóp procentowych prognozy makroekonomiczne?

 

Niewątpliwie wchodzimy w czasy niepewności. Wojna, rosyjska agresja na Ukrainę, a wcześniej pandemia zmieniły rynek w stopniu i tempie, który był wcześniej nie do pomyślenia. Dziś doszła do tego jeszcze inflacja i kryzys na rynku energii. Rynek venture capital także odczuje skutki tych zawirowań, ale jeszcze nie teraz. Z dostępnych nam danych widzimy, że tempo inwestycji w II kw. br. zostało utrzymane i nadal prawdopodobne jest, że w 2022 r. ustanowiony zostanie nowy rekord, jeśli chodzi o wartość rynku. Alfy utrzymują swój wysoki udział w liczbie zawieranych transakcji. Z ich portfela pochodzi około 40 proc. spółek, które znajdują finansowanie na rynku.

 

Warto zwrócić uwagę, że atrakcyjność pieniądza publicznego na rynku będzie zwiększać się, ponieważ zapewnia stabilność. Nasze środki nie zostaną wycofane w razie pogorszenia się sytuacji makroekonomicznej. Spółki zdają sobie z tego sprawę i Alfy sygnalizują nam wzrost zainteresowania właśnie nimi, z tego względu, że dysponują środkami publicznymi.

 

Czy spółka akcyjna notowana na rynku New Connect spełniająca kryteria małego lub mikro przedsiębiorstwa spełnia warunki uczestnictwa w Programie?

 

Nie spełnia. Program BRIdge Alfa powstał po to by zniwelować w pewnym zakresie lukę kapitałową, jaką dostrzeżono na polskim rynku kapitałowym. Inwestycja pochodząca z funduszy z rodziny BRIdge Alfa jest oferowana tylko tym podmiotom, które mają trudność czy wręcz nie mogą znaleźć kapitału z innych źródeł. Trudno za taki uznać spółkę notowaną na New Connect, której akcje już cieszą się zainteresowaniem rynku. Natomiast inwestorem w funduszu, z pewnymi zastrzeżeniami, mogły zostać podmioty notowane na GPW lub New Connect.

 

Czy planowana jest kontynuacja Programu w oparciu o środki z nowej perspektywy finansowej UE?

 

Jak najbardziej program, taki jak BRIdge Alfa jest potrzebny. Uważamy, że wymaga on zmiany, lepszego sprofilowania. Przez lata funkcjonowania programu rynek venture capital w Polsce przecież bardzo zmienił się, rozwinął. Polski ekosystem wspierania innowacji działa bardzo dobrze, ale nie jest skończony. Wiele działań musi być więc kontynuowanych. Tak jak wspominałem, być może nie ma potrzeby już w tak dużym stopniu wspierać niektóre branże, ponieważ mają się świetnie, a fundusze oparte w stu procentach na finansowaniu ze środków prywatnych są tam bardzo aktywne. Zarazem widzimy branże, w których prowadzenie projektów b+r jest na tyle czasochłonne i kapitałochłonne, że nie znajdują one tak łatwo finansowania. Warto, by państwo było i tam obecne ze swoją ofertą wsparcia, bo są to często obszary wysokich technologii, które mają ogromny potencjał.