Chat with us, powered by LiveChat
×Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies.

O tym, jak poważnie podchodzimy do zarządzania kwestiami ESG najlepiej świadczy droga, jaką zarząd PGE obrał przy wdrażaniu ESG w Grupie – wywiad z Filipem Osadczukiem, PGE Polska Grupa Energetyczna

PGE Polska Grupa EnergetycznaNa pytania zadane przez SII odpowiedział Filip Osadczuk, szef zespołu relacji inwestorskich, pełnomocnik zarządu ds. ESG PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

 

SII: Jak PGE chciałaby zainteresować inwestorów indywidualnych?

 

Filip Osadczuk, szef zespołu relacji inwestorskich, pełnomocnik zarządu ds. ESG, PGE Polska Grupa EnergetycznaFilip Osadczuk, szef zespołu relacji inwestorskich, pełnomocnik zarządu ds. ESG, PGE Polska Grupa Energetyczna: Zaangażowanie kapitałowe w PGE to tak naprawdę inwestycja w transformację energetyczną. Oczywiście najwięcej mówi się o budowie morskich farm wiatrowych i dla nas też to jest strategiczne przedsięwzięcie, zwłaszcza, że rozwijamy największą farmę wiatrową na Morzu Batyckim. Natomiast cała transformacja to zdecydowanie szersze zagadnienie. Nie zadzieje się ona bez rozwoju infrastruktury dystrybucyjnej, gdzie PGE odpowiada za 40 procent terytorium Polski. Równocześnie przed nami, jako liderem produkcji ciepła, dekarbonizacja tej działalności. Tak więc dla kogoś, kto uważa, że polska transformacja energetyczna może być dobrą inwestycją, wówczas PGE jest naturalnym wyborem na rynku kapitałowym.


A czy te wielomiliardowe plany inwestycyjne nie niosą za sobą ryzyka dla przyszłej kondycji spółki?

 

Przede wszystkim do inwestycji PGE podchodzi odpowiedzialnie pod kątem utrzymania płynności finansowej. Same inwestycje tymczasem zmienią nie tylko obraz polskiej energetyki, ale i profil biznesowy PGE na zdecydowanie bardziej stabilny. Ograniczona zostanie nasza ekspozycja na ceny uprawnień do emisji CO2, czy rynkowe ceny energii elektrycznej i zyskamy na przewidywalności wyniku finansowego oraz zwrotu z inwestycji. Stanie się tak, ponieważ podstawą naszych decyzji inwestycyjnych są wcześniej zabezpieczone przychody – w postaci kontraktów różnicowych, długoterminowych umów (PPA) na dostawę energii elektrycznej, kontraktów mocowych, czy wsparcia dla wysokosprawnej kogeneracji. W obszarze dystrybucji energii elektrycznej oraz ciepła, a także produkcji ciepła stabilność przychodów jest z kolei gwarantowana dzięki regulowanym taryfom.


Jeżeli PGE na transformację ma przeznaczyć w tej dekadzie 75 miliardów złotych, to czy w tych wszystkich wydatkach znajdzie się jeszcze miejsce dla dywidendy?


Jak wspomniałem, odpowiedzialnie podchodzimy do utrzymania płynności. Nie możemy pozwolić na zachwianie równowagi gwarantującej nam swobodne zaciąganie zobowiązań pod realizację inwestycji. Nadal obowiązuje polityka dywidendowa, która co prawda przewiduje wypłatę dywidendy, lecz uzależnia ją od ogólnej wysokości zadłużenia spółki, spodziewanych nakładów kapitałowych i potencjalnych akwizycji. Deklarujemy chęć rewizji polityki dywidendowej i precyzyjne określenie zasad jej wypłaty, natomiast powinno to nastąpić już wraz z finalizacją procesu wydzielenia aktywów węglowych.


Właśnie, na ile wydzielenie aktywów węglowych jest tematem, o którą pytają się inwestorzy instytucjonalni?


Jest to dla nich dzisiaj wręcz kluczowa kwestia. Można powiedzieć, że odnotowaliśmy renesans zainteresowania polską energetyką. Negatywnie naznaczony węgiel w energetyce zniechęcał zwłaszcza zagraniczne fundusze do inwestowania. Perspektywy zmiany profilu spółek na przede wszystkim „dystrybucyjno-odnawialny” sprawiły, że postępy w procesie są głównym przedmiotem ich zainteresowania.


Wydzielenie elektrowni węglowych znakomicie wpisuje się w koncepcję inwestowania w spółki ESG. Jakie jest podejście PGE do ESG?


O tym, jak poważnie podchodzimy do zarządzania kwestiami ESG najlepiej świadczy droga, jaką zarząd PGE obrał przy wdrażaniu ESG w Grupie. Kluczowa rola przy wdrażaniu i koordynowaniu ESG w Grupie PGE została powierzona zespołowi relacji inwestorskich, który ma już doświadczenie w relacjach z funduszami zachodnioeuropejskimi i amerykańskimi stosującymi takie podejście od kilku lat.


Jako Grupie PGE, zależy nam, by wychodzić naprzeciw oczekiwaniom środowiska finansowego – inwestorów kapitałowych i dłużnych, banków, czy ubezpieczycieli. I osobiście staram się propagować myślenie o koncepcji ESG, nie w charakterze przejściowej mody. Takie szersze spojrzenie na organizację, jej wpływ na otoczenie, znacząco zwiększa jej długoterminową przewidywalność i stabilność działalności. A to jest realna wartość w wymiarze finansowym dla spółki i jej właścicieli, a w szczególności tych mających długoterminową perspektywę inwestowania.

 

Dziękuję

 

Dziękuję również i do zobaczenia na konferencji WallStreet.