Chat with us, powered by LiveChat
×Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies.

Ryzyko związane z inwestowaniem w kryptowaluty

Skomentuj artykuł
Jakub Krechowicz - stock.adobe.com

Przez dłuższy czas przed napisaniem tego artykułu zastanawiałem się jakie niebezpieczeństwa są najważniejsze, które warto opisać, ale życie jak zwykle zaskoczyło i wydarzenia aktualne zdecydowanie dostarczyły materię wartą opisania. W celu usystematyzowania zagrożeń związanych z rozwijającym się rynkiem cyfrowych aktywów chciałbym wstępnie dokonać podstawowej klasyfikacji na zagrożenia związane z:

 

  • Technologią i czynnikami ryzyka stricte technicznymi
  • Odpornością systemu na atak większym kapitałem lub zamierzony brak uczciwości w ekonomii
  • Aktywnością nieuczciwych „influencerów” i ich wpływem
  • Ryzyka cyfrowych bezpiecznych przystani, czyli „stable coins”

 

Do tego dochodzą rzecz jasna czynniki ryzyka związane z decyzjami politycznymi oraz instytucjami finansowymi.

 


Zobacz pełną listę odcinków kursu


 

W moim odczuciu w świecie cyfrowych aktywów są radykalnie wykorzystywane wszelkie słabości, jakie stworzyły nowoczesne społeczeństwa. Mam na myśli wiele problemów, które są pokłosiem pasywnego wychowywania nowych pokoleń z pominięciem chociażby krytycznego myślenia, podstaw matematyki i pokory. Wychowanie w domach z brakami podstawowych zasadach ekonomii skutkuje, że można wmówić ludziom pod przykrywką skomplikowanych, zazwyczaj angielskich terminów takich jak „yield” czy „farming”, że pieniądze mogą się w nieskończoność brać z powietrza. Rozsądek i twarda ekonomia może nie działać w krótkim terminie, ale nie da się oszukać zdrowego rozsądku w długim terminie, właściwie znaczną część tej części kursu zawiera poniższy cytat:

 

 

Bezpośrednią przyczyną, dlaczego umieszczam niniejszy cytat jest oczywiście spektakularny upadek projektu Terra (LUNA) oraz rozwiązań dookoła niego takich jak stable coin oparty o ten ekosystem, czyli TerraUSD (UST) czy system zdecentralizowanych pożyczek Anchor Protocol. Warto cofnąć się i przeanalizować krok po kroku, narodziny, rozwój oraz spektakularny upadek tych kryptowalut do blisko zera dolarów.

Ryzyka techniczne

Będąc finansowo zaangażowanym na rynku cyfrowym aktywów bardzo istotnym ryzykiem są błędy techniczne systemu wynikające z zastosowanej technologii. Bez względu czy te błędy wynikały z braku doświadczenia i wiedzy programisty czy zostały spowodowane świadomie, mogą skutkować demolującymi portfolio inwestycyjne dla całej rzeszy drobnych inwestorów. Niestety próbując przekazać treść kursu maksymalnie zbliżonym do rzeczywistości, nie mam dobrych informacji dla osób nie zajmujących się nowoczesnymi technologiami. Niestety, ale szeroka znajomość technologii i rozwijania systemów rozproszonych jest niezbędna. A co gorsza, prawda jest taka, że nawet posiadając tę wiedzę, nie możemy być pewni, że zainwestowane środki nie zostaną ukradzione - mówiąc wprost lub nieco komplikując, zostanie zdewaluowana wartość przechowywanych przez nas tokenów.

 

Żeby pokazać stopień skomplikowania wynikającego z wdrażanych technologii, jako konkretny przykład przytoczę atak związany z portfelem typu multisig stworzonym przez firmę Parity. W efekcie wykorzystania błędu skradziono (dokładnie mówiąc środki zostały zablokowane na adresie smart contract w taki sposób, że są nie do odzyskania) ponad 83 000 ETH, w przeliczeniu na dzisiejszy kurs daje to około 160 000 000 USD1,2. Pikanterii tej historii dodaje fakt, że dotyczy firmy, której założycielem jest jeden z głównym programistów Ethereum, czyli Gavin Wood. W konsekwencji popełnionego błędu, firma Parity straciła kontrolę nad ponad 83000 ETH. Osoba, której środki udało się zablokować na adresie Ethereum, oficjalnie mówi, że zrobiła to przez przypadek. Poniżej widzimy efekt działania programisty, któremu udało się zablokować znaczne środki (może któryś z czytelników znajdzie sposób na odzyskanie?):

 

 

Drugim, znacznie świeższym przykładem jest projekt Solana, który dosłownie mówiąc, parokrotnie zatrzymał budowanie kolejnych bloków. W praktyce, gdyby okazało się, że system z jakichś powodów nie jest w stanie wznowić działania, przechowywane przez użytkowników środki wyrażone w kryptowalucie SOL mogłyby zostać bezpowrotnie utracone. Poniżej pokazuję co zostało pokazane użytkownikom SOLANA w momencie, kiedy system stracił możliwość wykonywania transakcji:

 

Powyższy zrzut ekranu z oficjalnego komunikatu działu technicznego projektu Solana, przeczy jednej z najważniejszych zasad zdecentralizowanych systemów, czyli brak możliwości zatrzymania działania. W sytuacji, kiedy projekt reklamuje się jako „zdecentralizowany”, a w praktyce okazuje się, że opiera się na informatycznej infrastrukturze znającej się wzajemnie grupy ludzi, osoby kupujące tego typu tokeny powinny brać możliwość, że pewnego dnia system zniknie z rynku. A jak pokazała to LUNA, zniknięcie może zająć parę dni lub krócej.

Odpornością systemu na atak większym kapitałem lub zamierzony brak uczciwości w ekonomii

W poprzednich akapitach starałem się pokazać, że technologia budowania systemów rozproszonych ma znaczenie, ale nie jest czynnikiem decydującym o przetrwaniu systemu. Poniżej widzimy wykres ceny tokenu LUNA, który dosłownie w parę dni załamał się do bliska zeru dolarów. LUNA to przykład projektu, który pokazał, że w momencie, kiedy damy możliwość większemu kapitałowi na potencjalne załamanie projektu, to taki kapitał pojawi się na rynku i spróbuje wykorzystać ekonomiczne słabości występujące w systemie.

 

Widzimy, że w przypadku LUNA próba ta okazała się tragiczna dla małych inwestorów (większy kapitał wygrał). Problemem LUNA był sposób w jaki powstawał ich stable coin, a dokładnie fakt, że zastawem wymaganym do stworzenia cyfrowego dolara były tokeny LUNA. System był wydolny w momencie, kiedy cena tokenu LUNA dynamicznie rosła, jednak problemy pojawiły się, kiedy cena zaczęła poruszać się w stronę południa. W momencie, kiedy wystąpił mały krach na rynku Bitcoin, pociągnięta w dół została również cena tokenu LUNA, natomiast gwoździem do trumny były otwierane krótkie pozycje przez większy kapitał.

 

Tutaj jedynie wspomnę o trading entertainment”. W momencie, kiedy cena kryptowaluty LUNA oscylowała w okolicach zera, pojawiło się parę znanych osób w polskim świecie „tradingu”, umieszczające wpisy na Twitter sugerujące możliwość zarobienia na tym tokenie. Uważam, że tego typu wpisy tworzą jedynie zamieszanie (zwłaszcza dla osób mniej doświadczonych poprzez totalne pomieszanie spraw istotnych z nieznaczącymi) i tak naprawdę odsuwają czytelników od sedna, czyli zrozumienia sposobów działania zdecentralizowanych systemów. Naturalnie mam świadomość, że w czasach, kiedy wiele osób zarabia zdobywaniem atencji publiczności, tego typu praktyki będą się nasilać, jednak pamiętajmy, że zarabiać można tysiące procent, natomiast stracić tylko sto procent.

Influencer w YouTube oraz „Trading Entertainment”

Faktem jest, że tradycyjny rynek finansowy podlega manipulacjom medialnym, jednak mam wrażenie (lub wystarczająco nie znam stopnia manipulacji rynków tradycyjnych), że projekty cyfrowe nierzadko stosują liczne manipulacje na wielu poziomach, włącznie z poziomem społecznym. Polecam czytelnikom obserwować bardzo uważnie przekazy, które są serwowane przez znanych twórców treści na platformie YouTube i podobnych. Projekt LUNA był dobrym przykładem na to, że aby zgromadzić większy kapitał w jednym systemie, niezbędna jest praca wielu osób. Jednym z tych osób to twórcy YouTube, opowiadający o systemie z pominięciem słabych stron. Myślę, że jedni tych słabych stron nie widzą (lub ignorują) natomiast jest również grupa twórców, która ma płacone konkretne prowizje od konkretnie podanych KPI (Key Performance Indicators) wyrażonego w ilości użytkowników oraz zaangażowanego przez nich kapitału. Niestety nie jestem w stanie podać sposobu w jaki można się ustrzec przed tego typu praktykami, jednak wydaje mi się, że stare zasady są najlepsze, czyli zachowanie zdrowego rozsądku oraz chłodne podejście do liczb. Warto mieć również nieco wyczucia psychologicznego oraz obserwować świat twórców YouTube nie tylko w Polsce, ale również w krajach Europy Zachodniej - często projekty typu LUNA są reklamowane masowo w jednym czasie w wielu krajach jednocześnie.

 

Podczas upadku projektu Terra nabrał na popularności poniższy mem:

 

 

Dla osób obserwujących z boku bieg wydarzeń na Terra mem może być śmieszny, jednak dla całej rzeszy osób (a niektórzy już popełnili skandaliczny błąd inwestując oszczędności życia za sugestią nagrań na YouTube) może powodować łzy w oczach. Od wielu lat obserwuję bardzo duży deficyt świadomości i konflikt interesów pomiędzy osobami tworzącymi treść dla YouTube, a osobami, które konsumują tę treść. Niestety mało kto jest świadom, że twórcy YouTube w znacznym procencie mają sprzeczne interesy co ich audytorium, a sytuacja z Terra uwypukla ten fakt. Proszę pamiętać, że głównym interesem znacznego procentu twórców na YouTube to sprzedaż tokenów za pomocą różnych mechanizmów polecenia. Nierzadko twórcy YouTube robią „nagranie edukacyjne” o danym projekcie zachęcając i opowiadając o wielkiej przyszłości i „ogromnych stopach zwrotu”, a w rzeczywistości sami sprzedają dany token. Jest to bardzo nieuczciwe zachowanie i uważam, że sam proceder jakiego dopuszczają się tzw. „Influencers” powinni wziąć za to odpowiedzialność lub tworzyć treści bardziej wyważone. Jednak żyjemy w czasie, kiedy merytoryka i przyziemne myślenie z kalkulatorem w ręku przegrywa z osobą, która robi nagranie będąc ładnie ubranym, z ładną koszulą i z pozoru elokwentnie się wypowiadająca o „przyszłych wielkich stopach zwrotu”.

 

Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że sam robię spotkania od czasu do czasu dla entuzjastów technologii rozproszonych i swego czasu dostałem ofertę opiewającą na piętnaście tysięcy dolarów amerykańskich w zamian za zrobienie dwóch wydarzeń „edukując” o projekcie o chwiejnych podstawach. Moje wydarzenia są bardzo małe, z tego co mi wiadomo, więksi influencers mogą otrzymywać wielokrotnie wyższe kwoty za nagrania „edukacyjne”. Oglądając tego typu nagrania zastanówmy się jaki jest przekaz oraz pamiętajmy o tym, aby samodzielnie dokonać kalkulacji. Nie wierzmy w wielkie stopy zwrotu nawet, kiedy obiecuje nam to bardzo sympatyczna osoba w ładnym ubraniu.

Ryzyka cyfrowych bezpiecznych przystani, czyli „stable coins”

Jedną z potencjalnych możliwości optymalizacji podatkowej jest sprzedaż cyfrowego aktywa i przejście do „stable coin”, jednak życie pokazało, że ta strategia dla osób przechowywujących w portfel UST skutkowała właściwie wyzerowaniem portfela. Wyzerowanie portfela (dokładniej mówiąc utrata ~90% wartości) została spowodowana utraceniem wartości zastawy w ekosystemie Terra, gdzie zastawem były coiny Terra. W momencie, kiedy kurs Terra (LUNA) załamał się, peg dolara amerykańskiego do UST został zerwany i na tę chwilę nie odzyskany. W konsekwencji osoby trzymające środki w bezpiecznej przystani UST w ciągu około trzech dni straciły ~90% swojej siły nabywczej. Poniżej widzimy wykres ceny dolara amerykańskiego do algorytmicznego stable coin UST zbudowanego na sieci Terra (LUNA):

 

 

Ten przykład bardzo dobrze pokazuje, że świat cyfrowych aktywów na koniec dnia nie jest niczym nowym i odkrywczym, a może służyć jedynie do znacznie szybszego transferu wartości od osób mniej poinformowanych do osób lepiej poinformowanych. W momencie załamywania się UST byłem bardzo ciekaw co się wydarzy na innych stable coin i zauważyłem większy ruch kapitału na innym stable coin, a dokładnie na Tether:

 

 

Wspominam o Tether, ponieważ ten stable coin potencjalnie również może nieść ze sobą ryzyko. Ryzyko Tether, wiąże się z wątpliwościami czy firma, która zajmuje się emisją go na pewno posiada pokrycie w tradycyjnej walucie. Mówiąc wprost istnieje realne ryzyko, że Tether nie ma pokrycia w realnej wartości, czyli po prostu osoby odpowiadające za tę technologię dopuściły się oszustwa w postaci nadmiernej podaży. Skutkiem takiego działania może być potencjalne tąpnięcie rynku Tether, ryzyko to wisi w powietrzu od co najmniej czterech lat. Proszę zwrócić uwagę, że powyższy wykres jasno pokazuje, że około 7 miliardów dolarów przechowywanych w tym instrumencie wyparowało podczas załamania UST. Kiedy zauważyłem ten transfer wartości bardzo mnie ten fakt zaintrygował i byłem ciekaw co się stało. Kapitalizacja stable coin to już nie są małe kwoty, a wiele miliardów dolarów. Poniżej pokazuję efekt mojego dochodzenia, gdzie kapitał z Tether mógł się przetransferować:

 

 

Infografika wyraźnie pokazuje nam, że w momencie, kiedy kapitał uciekał z Tether, kapitalizacja USDC wzrosła. Tym tokiem myślenia, możemy domniemywać, że większy kapitał uznał, że woli korzystać z infrastruktury USDC zamiast Tether. Ciekawym faktem jest, że amerykański FED w swoich sprawozdaniach3 zaczyna oficjalnie wspominać niektóre stable coin.

Adopcja Bitcoin a suwerenność narodów

Z ciekawości zrobiłem test i zapytałem dziesięć losowych osób w wieku 25 - 45 lat czy posiadają lub zamierzają posiadać konto w Narodowym Banku Centralnym. Wynikiem tego eksperymentu były jedynie dwie osoby, które zareagowały zdziwieniem samą formą pytania, oczywiście osoby kierujące się poprawnością badań wykażą, że to nic nie pokazuje bo za mało osób zaangażowanych lub „nie ma badań ekspertów”. Nie wchodząc w tego rodzaju polemiki, świadomość finansowa społeczeństw jest bardzo niska (nie tylko w Polsce), a ten fakt daje bardzo dużo możliwości do nadużyć oraz transferu aktywów. Państwo jako organizacja przymusu, za pomocą Narodowego Banku Centralnego jako jedyna w kraju ma prawo do emisji środka płatniczego - w praktyce osłabiania siły nabywczej obowiązującej na danym terenie waluty. Aż prosi się tutaj wyjaśnić, że w latach 1970-tych zaczęto zmieniać samą definicję słowa „inflacja”. Z tradycyjnego znaczenia inflacji, czyli powiększania ilości pieniędzy w obiegu tzw. bazy monetarnej do rozumienia inflacji jako wzrost cen, widzimy, że zamieniono przyczynę na skutek. W ten sposób na trwałe sprawiono, że społeczeństwa przestały rozumieć czym w istocie jest inflacja.

 

 

Żyjemy w czasie, kiedy wzrost cen (skutek zwiększania przez rząd bazy monetarnej) rozpędza się, a obserwując historię wyraźnie widzimy, że w czasie wysokiej inflacji (lub wręcz hiperinflacji) społeczeństwa szukają alternatywnego środka wymiany. W czasie epoki PRL w Polsce stabilną ostoją przechowywania oszczędności był dolar amerykański, jednak posiadanie obcych walut mogło skutkować więzieniem. Obserwując wiadomości z otoczenia Bitcoin widzimy, że coraz więcej prezesów banków centralnych rozmawia o wprowadzeniu Bitcoin jako prawnego środka wymiany. Pewnym skutkiem takich działań będzie utrata kontroli poszczególnych rządów nad polityką monetarną poszczególnych regionów geograficznych, co może nieść ze sobą wiele następstw. Jednak aby omówić potencjalne skutki takich działań musiałbym napisać odrębny dłuższy esej. Na tę chwilę jedynie wspominam o możliwym scenariuszu biegu wydarzeń i pragnę wyraźnie podkreślić, że sam fakt ujęcia takiej możliwości nie oznacza mojej aprobaty.

Ryzyka decyzji politycznych oraz instytucji finansowych

Zakładając, że projekt cyfrowy ma same dobre chęci, jest budowany według najlepszych praktyk technologicznych, posiada bardzo zrównoważoną wewnętrzną ekonomię to i tak w starciu z rządowymi regulacjami może zostać „zabity”. Bardzo realnym ryzykiem jest, że powstaną regulacje mówiące wprost o zakazie przechowywania cyfrowych aktywów. Pani Lagarde ostatnio coraz częściej wypowiada się, że rynek cyfrowych aktywów jest bezwartościowy, jednocześnie mówiąc o potrzebie regulacji. Podobnych wypowiedzi różnych polityków z krajów praktycznie całego świata można znaleźć całe mnóstwo.

 

 

Państwowe regulacje mogą bardzo dużo zmienić w przestrzeni cyfrowych aktywów, tym bardziej, że słuchając Premiera Morawieckiego, który wypowiada się w następującym tonie: Mamy załóżmy jakiegoś super zdolnego informatyka, który totalnie jest skoncentrowany wyłącznie na sobie, maksimum wakacji, jak najwyższe zarobki, zero zainteresowania. Taki hipotetyczny człowiek skoncentrowany tylko na sobie, mam nadzieję, że nie istnieje. I mamy na przykład szewca, który bardzo dużą część swojego czasu poświęca na pomoc wspólnocie lokalnej, ludziom potrzebującym, walczy o człowieczeństwo w tym, czy innym wymiarze. Kto jest dla was członkiem elity państwa polskiego? możemy wywnioskować, że informatycy w kraju nad Wisłą to niepożądani obywatele (podobnie jak lekarze). Nie widzę ani jednego powodu, dlaczego miałoby nie powstać prawo, na bazie którego, w ogóle zaangażowanie w cyfrowe aktywne podlegałoby penalizacji.

 

Ostatnie z ryzyk jakie pozostaje mi skomentować to ryzyko instytucji finansowych, które oceniam dwojako. Jedne instytucje zyskają, a inne stracą, ale cały sektor z czasem się dostosuje. Myślę tak, ponieważ synonimem cyfrowych aktywów to kontrola środków i osoby decyzyjne w wielu firmach finansowych już dzisiaj doskonale to rozumie. Kosztem jest transformacja systemu finansowego do świata cyfrowego z zupełnie nową architekturą, jednak o to bym się nie martwił, ponieważ te firmy przez ostatnie dekady zgromadziły bardzo dużo talentu osobowego. Jednak liczenie, że transformacja zostanie przeprowadzona bez większych turbulencji, myślę, że jest daleko posuniętą ignorancją.

 

Obserwując komentarze polityków wypowiadających się na temat systemów rozproszonych możemy dostrzec swoistą kakofonię oraz zdecydowany brak spójności. Jednym z ważniejszych zagrożeń jest ryzyko zupełnego zablokowania wydobycia Bitcoin w Chinach oraz ogłaszane liczne blokady nakładane na tamtejszych górników. Poniżej pokazuję infografikę (nadal do znalezienia w sieci Internet) dotyczącą zablokowania chińskich górników:

 

 

Komunikaty polityczne określam jako “zdecydowanie niespójne”, ponieważ Chiny jednocześnie raportują około 20% udział w całym sektorze górnictwa Bitcoin. Podobna sytuacja niedawno była związana z Maderą, gdzie w masowych mediach i na jednej z większych konferencji ogłoszono, że Madera planuje przyjąć Bitcoin jako legalny środek płatniczy. Portale internetowe (w pogoni za wyświetleniami) masowo zaczęły publikować te pogłoski, mówiące o Bitcoin jako legalnym środku płatniczym w następnej części świata. Jednak po dokładnym zbadaniu tematu okazało się, że rząd zdementował te nowinki. Temat Portugalii jest o tyle ciekawym, że wiele osób zaczęło myśleć o przeprowadzce z powodu zupełnego zwolnienia z podatków związanych z Bitcoin. Osobiście nie wiązałbym się nadmiernie z tego typu nowinkami i ewentualnymi ogłoszeniami lokalnych polityków, ponieważ przepisy podatkowe mogą zmienić się bardzo szybko i nie liczyłbym, że państwa długoterminowo zupełnie zwolnią z opodatkowania.

Podsumowanie

W powyższych akapitach kursu zależało mi pokazać, że ryzyko transferu środków do świata cyfrowych aktywów wiąże się z wieloma czynnikami ryzyka na wielu płaszczyznach. Otwarcie przyznam, że sytuacja z LUNA zainspirowała mnie i dostarczyła materiał do praktycznego opisu załamania jednego z projektów. Jednak szybkość upadku zaskoczyła mnie. Wspominam o szybkości załamania, dlatego ponieważ żyjemy w czasie transformacji społeczeństw do świata protokołów (rozproszonych rejestrów), a zaistniała sytuacja sugeruje, że w roku 2022 jesteśmy już w czasie protocol wars lub curve wars. Te dwa terminy ogólnie mówiąc oznaczają wzajemną walkę o kapitał, który próbuje zaatakować dany protokół i wyssać z niego kapitał, w przypadku protokołu LUNA próba ta spowodowała druzgocące straty wielu małych inwestorów.

 

1 https://www.parity.io/blog/the-multi-sig-hack-a-postmortem

2 https://etherscan.io/address/0xb3764761e297d6f121e79c32a65829cd1ddb4d32

3 https://www.federalreserve.gov/publications/files/financial-stability-report-20220509.pdf

 

Pełna lista odcinków

 

© 2012-2021 Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych zastrzega, iż wszystkie materiały dostępne w serwisie sii.org.pl są objęte ochroną prawa autorskiego. Kopiowanie, zwielokrotnianie, rozpowszechnianie i inne formy korzystania z materiałów umieszczonych w ww. serwisie wykraczające poza granice dozwolone prawem jest zabronione.

Zobacz również: