Chat with us, powered by LiveChat
×Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies.

Jak zidentyfikować piramidę finansową lub „projekt oparty o blockchain”?

Skomentuj artykuł

W poprzedniej części kursu wyjaśniliśmy sobie różnicę pomiędzy tokenem a coinem (walutą natywną danego protokołu). Przy zakupie cyfrowych aktywów należy być bardzo ostrożnym, bez względu na to czy kupujemy tokeny czy waluty konkretnych rejestrów rozproszonych. W części szóstej kursu wymienię główne oznaki, kiedy możemy się domyślić, że dany projekt jest oszustwem lub piramidą finansową, których niestety nie brakuje w sferze cyfrowych aktywów.

 


Zobacz pełną listę odcinków kursu


„Efekt sieciowy” i centralizacja rozwiązań

Długo myślałem jak rozpocząć tę listę oznak potencjalnych oszustw lub chwiejnej idei budowanej na narracji „nasz blockchainowy projekt X zmieni świat” i na początku chciałbym podkreślić dwie kwestie. Pierwszą z nich jest sam model mentalny z jakiego powinniśmy korzystać myśląc o technologii rozproszonych rejestrów. Poniższy cytat z 1943 roku wypowiedziany przez Thomasa Watsona, ówczesnego prezesa IBM myślę, że bardzo dobrze wyraża to co chcę przekazać, a może być zaskakujące dla wielu osób:

 

 

Mam na myśli to, że mrzonką jest, że każdy programista i każda firma może zbudować własny rejestr rozproszony, który ma szansę działać z powodzeniem przez wiele lat. Powyższe stwierdzenie wynika z kosztu utrzymania zdecentralizowanej infrastruktury oraz skończonej liczby ludności na świecie. Nie jest możliwym i logicznym twierdzenie, że na świecie będzie bardzo duża liczba rejestrów rozproszonych (warstw pierwszych), ponieważ liczba ludności jest skończona, a jednym z krytycznych warunków funkcjonowania łańcucha jest uzyskanie efektu sieciowego. Pisząc „efekt sieciowy” mam na myśli po prostu realnych użytkowników, którzy korzystają z realnych produktów dostarczonych przez rejestr rozproszony, takich jak na przykład usługi finansowe.

 

Drugą ważną kwestią, którą chciałbym wyjaśnić jest sama natura jaką będą cechować się zdecentralizowane rozwiązania. Mam tutaj na myśli centralizację rozwiązań w znaczeniu przepływu kapitału. Myślę o samym rozkładzie kapitału jaki będzie napływał do wartościowych protokołów. Rozkład ten będzie zmierzał w kierunku natury scentralizowanej, ponieważ wysoko wyspecjalizowane fundusze relatywnie szybko zidentyfikują wartościowe rozwiązania i będą chciały jak najszybciej wziąć udział w początku masowej adopcji danego rozwiązania, jakim jest chociażby Uniswap. Poruszam to zagadnienie, dlatego abyśmy w momencie znalezienia wartościowego protokołu myśleli o inwestycji długoterminowo, ponieważ mogą mieć potencjał zwrotów o jakich w ogóle sobie nie wyobrażaliśmy. A zwroty te będą wynikać właśnie z natury centralizacji kapitału wokół realnie potrzebnych usług budowanych na rejestrach rozproszonych.

Jak nie dać się oszukać?

1. Zrozumienie problemu, jaki dany projekt chce rozwiązać

Dalsza część artykułu jest dostępna za darmo po zalogowaniu tylko dla członków SII z opłaconą składką.

Dla członków SII dostęp jest bezpłatny.

Zostań członkiem SII