Chat with us, powered by LiveChat
×Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies.

Czym jest SII?

Polscy inwestorzy wciąż zbyt mało angażują się w życie spółek – wywiad z Maciejem Trybuchowskim, Prezesem Zarządu KDPW i KDPW_CCP

Michał Maslowski, Wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych: Wszyscy mamy w pamięci eksplozję zainteresowania inwestowaniem na giełdzie przez inwestorów indywidualnych w 2020 roku. A jakie jest aktualnie zainteresowanie rynkiem przez inwestorów? Jaką mamy aktualną liczbę otwartych rachunków? Jakie trendy Pan tu obserwuje?


Maciej Trybuchowski, Prezes Zarządu KDPW i KDPW_CCPMaciej Trybuchowski, Prezes Zarządu KDPW i KDPW_CCP: Według danych, które KDPW otrzymuje z banków oraz domów i biur maklerskich, na koniec września br. liczba rachunków maklerskich wyniosła 1 mln 343 tys. To o około 14 tys. więcej niż na koniec 2020 roku i aż o 98 tys. więcej wobec danych z końca roku 2019. Patrząc na te dane, widzimy, że zainteresowanie rynkiem giełdowym wśród inwestorów indywidualnych rośnie. Sama liczba rachunków nie mówi nam wszystkiego. Pamiętajmy, że jedynie część z nich to rachunki aktywne, czyli takie, na których w przeciągu ostatniego pół roku przeprowadzono przynajmniej jedną transakcję. Takich inwestorów również przybywa. Z danych GPW, dotyczących aktywności inwestorów na giełdzie wynika, że w latach 2018-2019 aktywnych rachunków było ok. 11 proc. Za to w 2020 i w pierwszym półroczu tego roku, ich liczba wzrosła do ok. 20 proc. Poza inwestowaniem bezpośrednim, Polacy inwestują także poprzez fundusze inwestycyjne. Tu trend jest także wzrostowy. Nieprzerwanie od 10 miesięcy napływ środków do funduszy akcji w Polsce był dodatni, choć jak wynika z danych IZFiA, chętniej inwestujemy w fundusze akcji spółek globalnych, niż krajowych.

 

Inwestorzy indywidualni coraz więcej inwestują za granicą. Znikają powoli bariery kosztowe i bariery technologiczne. Czy według Pana to jest jakieś zagrożenie dla polskiego rynku kapitałowego, czy też normalna kolej rzeczy i zamiast martwić się odpływem inwestorów powinniśmy myśleć jak przyciągać zagranicznych inwestorów na polski rynek?

 

Polacy coraz chętniej inwestują na rynkach zagranicznych, a pandemia jeszcze nasiliła ten trend, który wydaje się naturalny. Wraz ze wzrostem zamożności i wiedzy na temat rynku giełdowego, poszerzają się nasze horyzonty i zainteresowanie rynkami zagranicznymi. Część polskich brokerów oferuje dostęp do zagranicznych rynków, a sama giełda kończy prace nad uruchomieniem handlu akcjami zagranicznych spółek na platformie GlobalConnect. Z zapowiedzi GPW wynika, że może ona zostać uruchomiona jeszcze w tym roku. Natomiast akcjami polskich spółek od dawna interesują się inwestorzy zagraniczni, co pokazują dane dotyczące udziału inwestorów w obrotach na GPW. Od kilku lat odpowiadają oni za ponad połowę obrotów akcjami na Głównym Rynku.

 

Wracając do aktywności inwestorów indywidualnych. Co państwo może zrobić, na przykład w ramach Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego, żeby przyciągnąć więcej osób na rynek kapitałowy?


Jednym z głównych działań w tym obszarze jest wciąż odpowiednia edukacja finansowa społeczeństwa. W Ministerstwie Finansów trwają prace nad stworzeniem Strategii Edukacji Finansowej, która ma być dokumentem podobnym do Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego. Innym ważnym aspektem są kwestie podatkowe. W wypracowywanych obecnie projektach rządowych czytamy o planowanych zachętach podatkowych dla podmiotów wchodzących na giełdę i inwestorów kupujących akcje giełdowych debiutantów. Dla inwestora indywidualnego planowane jest wprowadzenie ulgi polegającej na zniesieniu obowiązku zapłaty podatku od zysku ze sprzedaży akcji kupionych w ramach IPO, pod warunkiem zachowania ich przez okres 3 lat. W ramach realizacji postulatów zawartych w Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego kluczowa jest poprawa przestrzegania standardów ładu korporacyjnego, zwiększenie ochrony praw inwestora mniejszościowego, czy obiektywne doradztwo, służące budowaniu zaufania inwestorów do rynku.

 

Według wyników Ogólnopolskiego Badania Inwestorów zaledwie 4,6% inwestorów uczestniczy w Walnych Zgromadzeniach spółek giełdowych. Czy według Pana ma to szansę się zmienić? Jeżeli tak, to co musi się stać, żebyśmy od czasu do czasu wybrali się na takie Walne?


Rynek kapitałowy w Polsce funkcjonuje dopiero od 30 lat; rynki bardziej rozwinięte mają znacznie dłuższą historię, co przekłada się także na inny poziom świadomości inwestorów. Dlatego wciąż tak istotne jest prowadzenie działań edukacyjnych w zakresie finansów osobistych, możliwości inwestowania kapitału, czy praw przysługujących akcjonariuszom, wśród których jednym z bardziej istotnych jest możliwość udziału i głosowania na WZA.

 

Ile spółek w 2021 roku skorzystało z e-Votingu? Jaką popularnością cieszy się ta usługa?


W tym roku z opcji tej skorzystało 12 spółek. To wciąż niewiele. Z naszej strony prowadzimy rozmowy ze spółkami oraz podmiotami obsługującymi technicznie WZA i zachęcamy je do korzystania z rozwiązania eVoting. Jak wiele procesów w gospodarce, także walne zgromadzenia digitalizują się. Liczymy na to, że funkcjonalności aplikacji skłaniać będą do korzystania z niej. eVoting oferuje bowiem znacznie więcej, niż tylko możliwość zdalnego głosowania (w tym głosowania tajnego). Wśród innych funkcjonalności aplikacji znajdziemy m.in. dostęp i zarządzanie informacją o akcjonariuszach i ich pełnomocnikach, porządkiem obrad oraz projektami uchwał. eVoting umożliwia głosowanie przed, jak i w trakcie walnego zgromadzenia. Pozwala na przeprowadzenie i publikację jego wyników, a także wspiera sporządzanie protokołu z walnego zgromadzenia.

 

A może by tak prawem zmusić wszystkie spółki do robienia wszystkich walnych również w formie elektronicznej, umożliwiającej zdalny udział. Czy to dobry pomysł, czy też zmuszanie kogokolwiek do czegokolwiek to nie jest dobra metoda?


Nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania. Przypomnijmy, że o tym, czy inwestor będzie mógł wziąć udział w walnym zgromadzeniu zdalnie, przy wykorzystaniu eVotingu, decyduje spółka. Dużo do zrobienia jest tu po stronie samych inwestorów, którzy mogliby zachęcać spółki do korzystania z aplikacji, dającej im możliwość udziału w WZA zdalnie. Polscy inwestorzy wciąż zbyt mało angażują się w życie spółek, ale mam nadzieję, że z biegiem czasu i dojrzewaniem naszego rynku ten trend się zmieni.