Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies. Zamknij

Czym jest SII?

Polska służba zdrowia – fakty, ograniczenia i alarmujące statystyki

© Novak - Fotolia.com

Obecnie w Polsce na służbę zdrowia przeznacza się zaledwie 4,5% PKB. Gorsze w Europie są tylko Rumunia, Litwa, Łotwa i Cypr. Deficyt środków finansowych przekłada się na niższą jakość opieki zapewnianej obywatelom przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

 

 

Artykuł powstał we współpracy z

WDB Lloyds

Brak odpowiedniego finansowania polskiej służby zdrowia

W głównym rankingu Europejskiego Konsumenckiego Indeksu Zdrowia Polska plasuje się na jednym z ostatnich miejsc. Niemal każda statystyka wskazuje na słabą kondycję polskiej służby zdrowia. Jedną z głównych bolączek systemu jest brak odpowiedniego finansowania. Według raportu Komisji Europejskiej oraz Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD)[1] wydatki związane z publiczną ochroną zdrowia poniesione w roku 2017 szacuje się na 2 773 EUR na jednego mieszkańca Unii Europejskiej. W Polsce z budżetu państwa na obywatela przypadało średnio 1 409 EUR, co – jak łatwo obliczyć – stanowi blisko połowę tej sumy. Dla porównania - w Luksemburgu na jednego mieszkańca przypadało 4 713 EUR, a w Niemczech 4 160 EUR.

 

 

[2]

 

Deficyt środków finansowych przekłada się na jakość opieki zapewnianej obywatelom przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Chociaż po strajkach lekarzy na początku 2018 r. rząd zapowiedział zwiększenie tej kwoty do 6% w 2025 roku, nadal wyraźnie odstajemy od innych państw europejskich, w których na ten cel wydaje się średnio ok. 7% PKB.

 

Niedobór lekarzy i długie kolejki do specjalistów

Alarmujące statystyki dotyczą również dostępności lekarzy, o czym zapewne większość z nas przekonała się już na własnej skórze. Z danych statystycznych OECD wynika, iż w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada zaledwie 2,3 lekarza, co lokuje nas na „smutnym” ostatnim miejscu w Unii Europejskiej. Średnia w Europie to 3,5, ale np. w Austrii jest to 5,1, a w Grecji nawet 6,3 lekarza na tysiąc mieszkańców. Zgodnie z danymi Centralnego Rejestru Lekarzy RP w Polsce na koniec grudnia 2017 roku było ponad 135 tys. czynnych zawodowo lekarzy . Większość stanowią kobiety (57 proc.). 12 procent to lekarze w wieku 51-55 lat.

 

Jeśli chodzi o ogólną liczbę pracowników ochrony zdrowia, to na tysiąc Polaków przypada ich 25. Mniej jest tylko w Chile (22 osoby) i Meksyku (13). Najlepiej jest w Norwegii, gdzie na każdy tysiąc mieszkańców przypada ok. 100 osób zatrudnionych w służbie zdrowia[3].

 

 

Jednym ze skutków niedoborów lekarzy są długie kolejki do specjalistów w publicznej służbie zdrowia. Jak wynika z danych Eurostatu, w 2015 r. potrzeby aż 4,2 proc. pacjentów w Polsce nie zostały zaspokojone z uwagi na długi czas oczekiwania w kolejce. Z barometru opracowanego przez Fundację Health Watch przy Warsaw Enterprise Institute wynika, iż w ciągu ostatniego roku drastycznie wzrósł czas oczekiwania na wizytę u lekarza w ramach gwarantowanych świadczeń zdrowotnych.

 


 

Skorzystaj z 5% zniżki dla członków SII na międzynarodowe ubezpieczenie zdrowotne Lloyd’s

 


 

Najdłużej pacjenci muszą czekać na zabieg rekonstrukcji kosteczek słuchowych – aż 25,2 miesiąca. Na drugim miejscu w tym niechlubnym zestawieniu świadczeń plasuje się wizyta u endokrynologa – obecnie czas oczekiwania na to świadczenie wynosi średnio 23 miesiące. W porównaniu z rokiem ubiegłym okres ten wydłużył się o ponad 12 miesięcy. Na zabieg usunięcia migdałków pacjent musi średnio poczekać ok. 14,5 miesiąca (56 tyg.). Czas oczekiwania na to świadczenie wydłużył się o 11 miesięcy (ok. 44 tyg.) w porównaniu do poprzednio badanego okresu (VI/VII 2017). W przypadku mężczyzny w wieku 56 lat ze zdiagnozowaną zaćmą i szybko postępującymi zmianami w prawym oku (rys. 14), na zabieg czeka się aż 12,5 mies. (50 tyg.) i choć czas oczekiwania w porównaniu z poprzednio badanym okresem skrócił się o około 14,5 miesiąca, to nadal utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Podobnie przy świadczeniach z dziedziny ortopedii i traumatologii ruchu: na zabieg endoprotezoplastyki stawu biodrowego wciąż czekamy średnio 18,9 miesiąca, w przypadku endoprotezoplastyki stawu kolanowego czas oczekiwania to ok. 15,7 miesięcy (przypadki stabilne) i 11,3 miesiąca (przypadki pilne). Najkrócej pacjenci czekają na realizację świadczeń z zakresu medycyny paliatywnej - około 0,4 miesiąca. Niepokojące są utrzymujące się od kilku lat na podobnym poziomie kolejki do świadczeń w większości dziedzin medycyny z ogółu 43 przebadanych przez wspomnianą wcześniej Fundację.

Długie kolejki, nieodpowiednia diagnostyka i profilaktyka oraz niedostateczna liczba specjalistów znacząco wpływają na efektywność leczenia. Na naszą niekorzyść działa również ograniczona dostępność innowacyjnych metod leczenia. Według informacji przytoczonych w raporcie Fundacji Alivia[4] Polscy pacjenci onkologiczni w ogóle nie mogą korzystać lub mają ograniczony dostęp do większości innowacyjnych leków rekomendowanych w terapii onkologicznej. Polska w ratowaniu zdrowia i życia swoich obywateli nie korzysta z osiągnięć współczesnej nauki i medycyny – ponad połowa leków onkologicznych (53% z 94 substancji zarejestrowanych w ciągu ostatnich 12 lat w Europie) w ogóle nie jest dostępna dla polskich pacjentów.

Ograniczony dostęp do innowacyjnych terapii

Przytoczone w raporcie Fundacji Alivia prognozy wskazują, że w 2029 roku liczba nowych przypadków nowotworów

przekroczy 213 tys. Statystycznie co czwarty Polak zachoruje na raka, a co piąty umrze z tego powodu. Wobec tak dynamicznego wzrostu zachorowań eksperci mówią o swego rodzaju „onkologicznym tsunami”. Polska znajduje się w grupie państw, w których redukcja wskaźników śmiertelności z powodu chorób nowotworowych, pomimo rozwoju nauki i medycyny, w latach 1990-2013 nie przekroczyła 10%. W tym samym czasie w grupie krajów, które osiągnęły najlepsze wyniki, redukcja wskaźnika śmiertelności z powodu chorób nowotworowych sięgała od 24% do ponad 32%. Widać to szczególnie, gdy przeanalizujemy wskaźniki 5-letnich przeżyć osób chorych na raka – w Polsce spośród 160 tys. diagnozowanych co roku osób 5 lat przeżyje zaledwie 65 tys. ludzi, w krajach z lepszą organizacją opieki zdrowotnej dłużej żyłoby 96 tys. Różnicę ok. 30 tys. osób rocznie można porównać do populacji niewielkiego polskiego miasta, np. Augustowa.

 

 

Przeprowadzony w maju 2018 sondaż Fundacji My pacjenci wykazał, że wydatki prywatne na świadczenia zdrowotne ponoszone przez respondentów w okresie ostatnich 12 miesięcy kształtują się średnio na poziomie 1 551,61 PLN; najczęściej wskazywaną wartością było 1 000,00 PLN. Polacy, wobec rosnących wydatków na prywatną opiekę zdrowotną obciążających domowy budżet, coraz częściej zaczynają dostrzegać potrzebę zabezpieczenia zdrowia własnego i swoich bliskich formami ubezpieczeń prywatnych. Według szacunków Polskiej Izby Ubezpieczeń liczba osób posiadających prywatne ubezpieczenia zdrowotne w roku 2017 osiągnęła 2 266 500.

 

Przytoczone powyżej dane nie napawają optymizmem. Mamy zdecydowanie więcej powodów do narzekania niż do dumy. Polski pacjent musi uzmysłowić sobie, w jak ciężkiej sytuacji jest nasz narodowy system zdrowia i odpowiedzieć na pytanie, co zrobi, jeśli to on lub jego bliscy będą wymagać pomocy . Czy zaufa usługom świadczonym przez NFZ, czy też podejmie odpowiednie kroki pozwalające realnie poprawić poziom ochrony zdrowia jego oraz jego najbliższych.

 

Więcej:

 

 

[1] Health at a Glance: Europe 2018, Raport OECD, https://www.oecd-ilibrary.org/social-issues-migration-health/health-at-a-glance-europe-2018_health_glance_eur-2018-en

[2] Infografika opracowana przez redakcję Dziennika Gazeta Prawna, https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1100955,polska-wsrod-panstw-z-najgorszym-systemem-ochrony-zdrowia-w-europie.html

[3] Pawłowska Danuta, 2017. Raport OECD - służba zdrowia w Polsce jedną z najgorszych, dostępny na: http://biqdata.wyborcza.pl/raportoecd-sluzba-zdrowia

[4] Dostęp pacjentów onkologicznych do terapii lekowych w Polsce na tle aktualnej wiedzy medycznej, Raport Fundacji Alivia, 2017, https://www.alivia.org.pl/raport2017/Raport2017_Fundacja_Alivia.pdf

Zobacz również:

20 maja br. rozpoczęła się rejestracja na szkolenie DAX Praktycznie, nowy kurs online opracowany przez Pawła Szczepanika – maklera, inwestora i analityka z 25-letnim doświadczeniem rynkowym. Dla członków SII jest 300 zł zniżki.

Polska służba zdrowia – fakty, ograniczenia i alarmujące statystyki
Przygotowanie Długoterminowej Strategii Biznesowej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych realizuje projekt "Przygotowanie Długoterminowej Strategii Biznesowej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych" współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2014-2020.

Więcej informacji o projekcie