
Inwestor indywidualny jako pojedynczy akcjonariusz, często nie posiadający znaczącego pakietu akcji, a co za tym idzie – odpowiedniej „siły przebicia” – napotyka na szereg barier, nieprawidłowości i innych nieodpowiednich zachowań (ze strony biur maklerskich, spółek giełdowych lub dominujących w spółkach inwestorów). Można tutaj wymienić między innymi problemy z dostępem do informacji, nieprofesjonalne traktowanie klientów, czy też brak poszanowania akcjonariuszy.
Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych posiada w swojej strukturze Dział Interwencji, którego zadaniem jest podejmowanie działań mających na celu ochronę praw inwestorów oraz reprezentowanie interesów akcjonariuszy mniejszościowych m.in. przez:
a) udział w walnych zgromadzeniach,
b) świadczenie podstawowych konsultacji prawnych,
c) zapewnienie podstawowego wsparcia z zakresu szeroko pojętych zagadnień rynku kapitałowego.
Wsparcie o których mowa w punktach "b" i "c" łącznie obejmuje świedczenie na rzecz każdego członka w ramach rocznej składki członkowskiej w wymirarze 90 min pracy specjalistów SII.
Zaznaczamy, że w związku z dużą ilością napływających pytań, udzielamy wsparcia wyłącznie Członkom Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, którzy mają uregulowaną składkę członkowską. Prosimy więc wszystkich członków SII o podanie numeru członkowskiego oraz informacji, czy została opłacona bieżąca składka członkowska.
W codziennej pracy Działu Interwencji pomagają materiały udostępnione dzięki uprzejmości wydawnictwa C.H. Beck [więcej informacji]
Informujemy, że konsultacje telefoniczne z działem interwencji możliwe są wyłącznie:
od wtorku do piątku w godzinach 13:00-14:30
Kontakt do Działu Interwencji:
e-mail: interwencje@sii.org.pl
telefon: +48 (0) 71 332 95 60
Będzie wezwanie na Wikanę?
Główny akcjonariusz Wikany próbował fortelu, aby uniknąć wezwania na pozostałe akcje spółki. "Udało nam się zapobiec próbie obejścia prawa" - cieszy się Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. SII z pomocą przyszedł KNF.
W piątek odbedzie Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Wikany, na którym Adam Buchajski (ma 70.88 proc. wszystkich akcji) zamierzał przegłosować zmiany w statucie, dzięki którym miałby ograniczoną liczbę głosów do 66 proc. "Pan Buchajski liczył, że w ten sposób uniknie obowiązku wezwania na pozostałe akcje" - twierdzą przedstawiciele SII, z którym współnie prowadzimy "Akcję Inwestor".
Według SII Buchajski chciał skorzystać z zapisu art 74 ustawy o ofercie, który mówi:
1. Przekroczenie 66% ogólnej liczby głosów w spółce publicznej może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2, wyłącznie w wyniku ogłoszenia wezwania do zapisywania się na sprzedaż lub zamianę wszystkich pozostałych akcji tej spółki.
2. W przypadku gdy przekroczenie progu, o którym mowa w ust. 1, nastąpiło w wyniku pośredniego nabycia akcji, objęcia akcji nowej emisji, nabycia akcji w wyniku oferty publicznej lub w ramach wnoszenia ich do spółki jako wkładu niepieniężnego, połączenia lub podziału spółki, w wyniku zmiany statutu spółki, wygaśnięcia uprzywilejowania akcji lub zajścia innego niż czynność prawna zdarzenia prawnego, akcjonariusz lub podmiot, który pośrednio nabył akcje, jest obowiązany, w terminie trzech miesięcy od przekroczenia 66% ogólnej liczby głosów, do ogłoszenia wezwania do zapisywania się na sprzedaż lub zamianę wszystkich pozostałych akcji tej spółki, chyba że w tym terminie udział akcjonariusza lub podmiotu, który pośrednio nabył akcje, w ogólnej liczbie głosów ulegnie zmniejszeniu do nie więcej niż 66% ogólnej liczby głosów, odpowiednio w wyniku podwyższenia kapitału zakładowego, zmiany statutu spółki lub wygaśnięcia uprzywilejowania jego akcji.
W sprawie zainterweniowało SII, wskazując że mimo podejmowanych działań Pan Buchajski będzie musiał ogłosić wezwanie, bowiem art. 87 ust. 5 pkt 3 Ustawy o ofercie mówi: „Do liczby głosów, która powoduje powstanie obowiązków określonych w przepisach niniejszego rozdziału (…) wlicza się liczbę głosów z wszystkich akcji, nawet jeżeli wykonywanie z nich prawa głosu jest ograniczone lub wyłączone z mocy statutu, umowy lub przepisu prawa.”
Tymczasem Buchajski jeszcze kilka, kilkanaście dni temu twierdzil, że według jego ekspertyz nie będzie musiał ogłaszać wezwania. Regulator rynku - Komisja Nadzoru Finansowego - po piśmie Stowarzyszenia przychylił się jednak do interpretacji SII. "To oznacza, że Pan Buchajski musi ogłosić wezwanie (na ktore potrzebuje kilkadziesiat mln zł). Ma czas do 30 kwietnia" - twierdzi Paweł Wielgus z SII. Problem w tym, że może byc ciężko zdobyć tak dużą kwotę w tak krótkim czasie.
Poniżej najważniejsze fragmenty stanowiska KNFu:
"W opinii Urzędu KNF, udział akcjonariusza spółki publicznej ulega zmniejszeniu do nie więcej niż 66% ogólnej liczby głosów w wyniku zmiany statutu, gdy po jego dokonaniu w sposób trwały zmieni się ogólna liczba głosów przypadająca na wszystkie akcje spółki. Tak więc dotyczyć to będzie przede wszystkim zmian polegających na pozbawieniu akcji imiennych uprzywilejowania co do głosu. Natomiast nie będzie to dotyczyć zmian w statucie zaproponowanych przez Zarząd Wikana S.A., które polegają na ograniczeniu prawa głosu, bowiem zgodnie z art. 87 ust. 5 pkt 3 Ustawy, do liczby głosów, która powoduje powstanie obowiązków określonych w przepisach Rozdziału 4 Ustawy wlicza się liczbę głosów z wszystkich akcji, nawet jeżeli wykonywanie z nich prawa głosu jest ograniczone lub wyłączone z mocy statutu, umowy lub przepisu prawa.
W związku z powyższym, zmiana statutu, polegająca na dodaniu postanowienia, że 'uczestniczący w Walnym Zgromadzeniu akcjonariusze mają liczbę głosów równą liczbie posiadanych akcji, z tym, że w przypadku przekroczenia przez akcjonariusza 66% ogólnej liczby głosów, udział tego akcjonariusza w ogólnej liczbie głosów ulega zmniejszeniu do 66% ogólnej liczby głosów', nie zwolni akcjonariusza z obowiązku ogłoszenia wezwania, o którym mowa w art. 74 ust. 2 Ustawy.
Urząd KNF wskazuje, że trzymiesięczny termin do ogłoszenia wezwania do zapisywania się na sprzedaż lub zamianę akcji Wikana S.A. rozpoczął bieg od dnia zarejestrowania połączenia spółki Masters S.A. i Wikana S.A. i podwyższenia kapitału zakładowego."
Źródło: www.pb.pl