
CZĘŚĆ 1) Komentarz rynkowy
Pierwsze dni nowego roku okazały się lepsze od końcówki grudnia, która upłynęła w atmosferze marazmu i zniechęcenia inwestorów. Niestety inwestorzy tylko na chwilę zapomnieli o kłopotach przed jakimi stoi gospodarka światowa, głównie wciąż niezakończony kryzys zadłużeniowy w Eurogrupie. Obawy przed wątpliwym wyjściem Europy z kłopotów zostały jeszcze spotęgowane słabymi aukcjami obligacji francuskich i niemieckich bundów. Na rynki ponownie powrócił strach, przez co rentowności obligacji Włoch czy Hiszpanii powróciły na rekordowe poziomy. Jest niemal pewne, że bez pomocy z zewnątrz kraje ten nie będą w stanie obsługiwać swojego zadłużenia przy takiej rentowności w długim terminie. Na rosnącej niepewności zyskują Niemcy, bowiem rentowność ich obligacji na rynku wtórnym wynosi już niecałe 1,9%. Jednym z ważniejszych wydarzeń przełomu roku – przede wszystkim dla Polski - są kumulujące się problemy Węgier. Ogromne osłabienie forinta będące skutkiem zaskakujących reform tamtejszego rządu (m.in. zmiana konstytucji zmniejszająca zdaniem Komisji Europejskiej niezależność banku centralnego przez ryzyko wykorzystania rezerw walutowych, wcześniej nacjonalizacja OFE), możliwe odcięcie od pomocy finansowej MFW, dług publiczny przekraczający 85% PKB oraz prognozowana ujemna dynamika PKB to tylko niektóre przyczyny kłopotów tego kraju. W związku z tym, że dla inwestorów międzynarodowych Polska jest w tym samym koszyku co Węgry słabość polskiego rynku akcji oraz polskiego złotego została spotęgowana.
Dopóki rynki nie otrzymają wyraźnego sygnału, trend boczny wydaje się niezagrożony. Z jednej strony mamy bowiem kryzys zadłużeniowy w Strefie Euro (możliwe rozprzestrzenienie się problemów i straty banków), a z drugiej poprawę sytuacji gospodarczej w USA i dobrą sytuację firm (biorąc pod uwagę wyniki finansowe i stan gotówki). Takiego przełomu - czego można się było spodziewać - nie przyniosło spotkanie duetu "Merkozy" (kanclerz Merkel i prezydenta Sarkozy'ego), na którym bez szczegółów przedstawiono po raz kolejny znane rynkom ustalenia zeszłorocznych szczytów UE. Inwestorzy czekają obecnie m.in. na przyszłotygodniowe rewizje ratingów krajów Strefy Euro przez agencję S&P lub rozpoczynający się w USA sezon wyników kwartalnych. Lepsze nastroje amerykańskich inwestorów mają swoje poparcie w sile dolara w stosunku do euro (kurs EUR/USD spadł poniżej poziomu 1,28 – najniżej od blisko 1,5 roku), dobrych danych makro dotyczących USA (głównie z rynku pracy) oraz sile jaką prezentuje indeks S&P500 w stosunku do indeksów europejskich.
Wykres WIG20 na dzień 06.01.2011 (interwał tygodniowy)

W dodatku edukacyjnym znajdą Państwo m.in. informacje o: charakterystyce certyfikatów ETF, historii i statystyki ETFów, różnicach między ETF a klasycznymi otwartymi funduszami inwestycyjnymi oraz kontraktami terminowymi na indeks giełdowy, ETFach notowanych na GPW w Warszawie, stopach zwrotu z tych ETFów w porównaniu do stóp zwrotu indeksów giełdowych, zaletach i ryzyku inwestycji w ETFy oraz kosztach inwestycji, budowie ETFu i wpływu dywidendy na jego kurs.