Dostęp do tego odcinka jest bezpłatny dla członków SII oraz klientów Alior Banku*. Dla pozostałych dostęp do każdego odcinka wymaga 25 punktów SII. Zachęcamy zatem do przystąpienia do Stowarzyszenia (Jak przystąpić do SII?).
* Wystarczy, że z adresu e-mail, który podany został w Alior Banku, wyśle swoje zgłoszenie z informacją, że korzysta z usług Alior Banku na adres mailowy portfel@sii.org.pl
CZĘŚĆ 1) Komentarz rynkowy
Poprzedni tydzień był jednym z lepszych na giełdach w tym roku. Wśród inwestorów zapanowała euforia. Uzyskali oni w końcu długo wyczekiwane decyzje, które były efektem zeszłotygodniowego szczytu UE (zakończonego w czwartek nad ranem). Ustalenia przywódców eurolandu mówią m.in. o: wzroście funduszu ratunkowego EFSF do 1 bln euro (na zasadzie lewarowania, bez zwiększania kwoty gwarancji krajów Strefy Euro, w tym korzystanie z pomocy finansowej m.in. Chin), porozumieniu z prywatnymi bankami w sprawie wpisania w straty 50% ich części greckiego długu (co spowoduje spadek długu o 100 mld EUR z obecnych 350 mld EUR) oraz dokapitalizowaniu banków do połowy 2012 roku (współczynnik wypłacalności min. 9%). Skutkiem tych działań ma być obniżenie długu publicznego Grecji do 120 proc. PKB do 2020 roku. Niektórzy ekonomiści wspominają jednak, że działania te mogą być niewystarczające. Ich celem jest jedynie kupienie czasu dla Włoch (szóstej gospodarki świata, z długiem czterokrotnie większym niż Grecja), które nie mogą podzielić losu poprzednika, gdyż to mogłoby poważnie zdestabilizować Strefę Euro. Kraj ten ma obecnie czas na wdrożenie systemowych reform, w tym podniesienie wieku emerytalnego oraz zwiększenie elastyczności na rynku pracy. Decyzje te choć wciąż nie rozwiązują podstawowego problemu Europy, czyli powolnego wzrostu gospodarczego to odsunęły na kilka miesięcy ryzyko eskalacji problemów zadłużeniowych w Europie. Dane makroekonomiczne od początku tygodnia były mało optymistyczne – rewizja w dół stopy bezrobocia w Polce czy też słabe odczyty PMI w Europie. Dopiero w czwartek zgodne z prognozami dane o amerykańskim PKB (+2,5% kw/kw w ujęciu zannualizowanym) dodatkowo dodały siły stronie popytowej. Możliwe, że gospodarka światowa nie wyhamuje tak mocno, jak sądzono.
Inwestorzy uwierzyli politykom, którzy obecnie rozdają karty na rynkach finansowych. Optymizm zakończył się jednak razem z pomysłem greckiego premiera aby ogłosić referendum ws. drugiego pakietu pomocy dla Aten (choć później po rozmowie z innymi politykami wycofywał się z pomysłu). Wymaga on bowiem dalszych reform w Grecji, które budzą masowe sprzeciwy wśród obywateli. Decyzja ta była zupełnie nieprzewidziana i nie była konsultowana z innymi europejskimi państwami. Negatywny wynik referendum mógłby oznaczać upadłość kraju, zaprzepaszczenie wszystkich prób jego ratunku i destabilizację Strefy Euro o dalekosiężnych skutkach. Co gorsza nie wiadomo nawet jaki będzie temat referendum: akceptacja planu ratowania Grecji przed bankructwem uzgodnionego na szczycie unijnym czy sama przynależność tego kraju do Strefy Euro. W związku z wywołaną tymi działaniami niepewnością początek listopada na giełdach okazał się bardzo słaby - główne indeksy europejskie (DAX, CAC) straciły ponad 5%. Polska giełda z racji święta nie działała. Drugiego listopada sesja zaczęła się od mocnej przeceny jednak później warszawski parkiet poszedł w ślady odrabiających straty giełd sąsiadów. Natomiast trzeciego listopada EBC nieoczekiwanie obniżył stopy procentowe z 1,5% na 1,25%, co ponownie wywołało krótkotrwałą euforię na rynkach, choć argumentował to rosnącymi obawami o spowolnienie gospodarcze w Europie.
Indeksy giełdowe opuściły strefę krótkoterminowej konsolidacji, w przypadku indeksu WIG20 był to poziom 2200-2300 pkt. Notowania tygodniowe indeksu blue-chipów przebiły średnią 15-sesyjną i doszły do oporu na poziomie 2450 pkt. Jego przebicie będzie silnym sygnałem kupna.
Wykres WIG20 na dzień 03.11.2011 (interwał tygodniowy)
