Dostęp do tego odcinka jest bezpłatny dla członków SII oraz klientów Alior Banku*. Dla pozostałych dostęp do każdego odcinka wymaga 25 punktów SII. Zachęcamy zatem do przystąpienia do Stowarzyszenia (Jak przystąpić do SII?).
* Wystarczy, że z adresu e-mail, który podany został w Alior Banku, wyśle swoje zgłoszenie z informacją, że korzysta z usług Alior Banku na adres mailowy portfel@sii.org.pl
CZĘŚĆ 1) Komentarz rynkowy
Mijający tydzień obfitował w lepsze nastroje inwestorów, którzy uznali już dane poziomy cenowe jako atrakcyjne i przystąpili do zakupów. Do inwestorów długoterminowych dołączył kapitał krótkoterminowy liczący na odreagowanie spadków. Największe wzrosty obserwowaliśmy w branży surowcowej, budowlanej oraz bankowej, które wcześniej były najmocniej przecenione. Ustabilizowanie się wskaźników wyprzedzających koniunkturę, a nie ich ciągłe pogarszanie może sygnalizować, że reakcja przerażonych przyszłością gospodarki światowej była przesadzona. Nadal nie ma jednak zdecydowanych działań w Strefie Euro (pomimo zapowiedzi kanclerz Niemiec i prezydenta Francji o dokapitalizowaniu banków), które zakończyłyby kryzys zadłużeniowy. Nie ma konsensusu odnośnie rozszerzenia kompetencji Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF), pojawiają się pierwsze banki - ofiary kryzysu (Dexia). Dla rozwoju dalszych wypadków na GPW kluczowe będą nie czynniki fundamentalne a konkretne decyzje dotyczące przyszłości Strefy Euro i Stanów Zjednoczonych. Jak długo bowiem inwestorzy mogą żyć obietnicami.
Wbrew pozorom pomimo ogromnej niepewności panującej na rynkach finansowych czas ten może być dobrym okresem do zakupów. Wyceny niektórych spółek są obecnie porównywalne do tych z początku 2009 roku, kiedy rozpoczęła się 2 letnia hossa. Choć nie wiadomo czy dołek indeksy giełdowe mają już za sobą (okaże się po fakcie) to nie zawsze warto czekać na unormowanie sytuacji. Bowiem kiedy na rynek będą napływały same dobre wiadomości to będzie już za późno na zakupy akcji. Giełdy dyskontują przyszłość, a dane makro to już historia. Niestety mniej doświadczeni inwestorzy działając w tłumie często kupują akcje w szczycie koniunkturalnym, kiedy indeksy formułują swoje szczyty. Bardzo dobrze pasują do tego słowa, które napisał jeden z sympatyków projektu "Portfel SII" Pan Artur z Lublińca: "Bądź pełen obaw, gdy inni są żądni zysku i bądź żądny zysku gdy inni się boją".
Dopóki indeks WIG20 broni wsparcia na poziomie 2200 pkt. (nawet 2150 pkt. - zniesienie Fibonacciego 50% hossy od marca 2009 roku) dopóty groźba kontynuacji spadków maleje.
Wykres WIG20 na dzień 7.10.2011 (interwał tygodniowy)
