zamknij
zamknij
Strona główna Środa, 23 Maja 2012
SZUKAJ
rss
Wspieramy inwestorów Dołącz do nas Sprawdź korzyści
Indeks Nastrojów Inwestorów
ATrakcyjne Spółki
Ciekawe spółki
Raporty IPO
Azymut - strategie futures
Barometr gospodarczy
40 zasad skutecznego inwestora
Felietony

Reklama
Sonda

Notowania GPW

Reklama

 www.sii.org.pl AnalizyMakro tydzień

Makro tydzień

 

 

 

Indeks Nastrojów Inwestorów jest cotygodniowym badaniem przeprowadzanym przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych pod patronatem serwisu Wyborcza.biz i Gazety Wyborczej.


Mierzy procent inwestorów byków, niedźwiedzi i neutralnych odnośnie kierunku rynku giełdowego przez następne 6 miesięcy.

 

Członkowie i sympatycy SII mogą oddać cotygodniowo tylko jeden głos.

 

----------

 

Wyniki INI z ubiegłych tygodni - Trend na giełdzie przez następne 6 miesięcy będzie:

 

 

 

W badaniu bierze już udział ponad 350 inwestorów tygodniowo! Dziękujemy serdecznie za wszystkie głosy.

 

----------

Głosuj zalogowany i wygrywaj nagrody!

Każdy oddany głos to 5 punktów SII. 

(*przed wzięciem udziału w badaniu należy się zalogować, inaczej głos jest anonimowy)

 

 

Jeśli chcesz zamieścić powyższą sondę na swoim serwisie internetowym prosimy o kontakt mailowy - lporebski@sii.org.pl

 

Wyniki historyczne INI (stan na 17 maja 2012 r.)

 

----------

 

  wyborcza.biz

 



Zamknij galerię
Ładowanie zdjęć
Proszę czekać...

Makro Tydzień: Dane alarmują, banki centralne tną stopy
2008-11-01 00:14, Piotr Murdzek

Tydzień rozpoczęliśmy w nienajlepszych nastrojach. Agencja ratingowa Standard & Poor's zrewidowała perspektywę ratingu zadłużenia długoterminowego Polski w walucie zagranicznej do stabilnej z pozytywnej. Ta zmiana to efekt oczekiwań analityków S&P, że zwolnienie popytu zewnętrznego, zacieśnienie warunków udzielania kredytów i zmniejszona dostępność i wyższe koszty finansowania zewnętrznego będą prowadziły do zmniejszenia aktywności ekonomicznej i zwiększą presję na bilans handlowy. Agencja potwierdziła za to ratingi długu zagranicznego i lokalnego. Także perspektywa zadłużenia w walucie krajowej pozostaje stabilna. Z kolei Agencja ratingowa Fitch nie planuje zmiany ratingu Polski. Przypomnę, że Fitch na początku czerwca podtrzymała długoterminowy rating zadłużenia zagranicznego Polski na poziomie „A-”, zaś dla długoterminowego zadłużenia krajowego na poziomie „A” (przy utrzymaniu perspektywy stabilnej). Również Moody's Investors Service poinformował, że w najbliższej przyszłości nie planuje zmiany ratingu. Należy się jednak zastanowić czy są jakieś podstawy makroekonomiczne do rewizji ratingów Polski. Niestety odpowiedź jest twierdząca. Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce spadł w październiku po raz kolejny. Swój najwyższy ostatni szczyt wskaźnik osiągnął 16 miesięcy temu. W raporcie opublikowanym przez BIEC (Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych) możemy przeczytać, że obecne załamanie wskaźnika jest najgłębsze od 1992 roku. Co więcej, na razie nie pojawiają się żadne zwiastuny zapowiadające odwrót od tej tendencji. Światowy kryzys rynków finansowych w coraz większym stopniu oddziałuje na sferę realną gospodarki, pozbawiając ja dopływu kapitału. Według BIEC portfel zamówień przedsiębiorstw kurczy się w dość szybkim tempie od początku roku. Najszybciej ubywa zamówień od zagranicznych kontrahentów, ale również te przeznaczone na rynek krajowy zmniejszają się systematycznie. Analitycy Biura ostrzegają, że od kilku miesięcy obserwują wyraźną tendencję do odkładania się wyrobów gotowych w magazynach producentów. Wobec oznak słabnącego popytu, szczególnie zagranicznego, przedsiębiorstwa będą redukować swoje plany produkcyjne.

 

Fed tnie, RPP nie

 

Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych, co nie było zaskoczeniem. Sama decyzja niczego nowego nie wnosi, ale już komunikat po posiedzenie daje wiele cennych informacji. Według najnowszej projekcji Narodowego Banku Polskiego wzrost gospodarczy w Polsce ma wynieść 1,9-3,7 proc. (wcześniejsze prognozy mówiły o 3,4-6,2 proc.). Rada zakłada silniejsze niż dotąd spowolnienie gospodarcze, na co złożą się - spowolnienie poza Polską, trudniejszy dostęp do kredytu i niepewność co do przyszłej sytuacji gospodarczej. Mimo to, RPP obawia się, że inflacja przekroczy poziom celu inflacyjnego (2,5 proc.). Według projekcji inflacji w przyszłym roku wyniesie ona 3,9-5,7 proc., a w 2010 2,7-4,5 proc. Bardziej zdecydowanie działają amerykańskie władze monetarne. W ramach przeciwdziałania recesji bank centralny Stanów Zjednoczonych Federal Reserve (Fed) dokonał w środę kolejnego obniżenia stóp procentowych. Amerykańska stopa podstawowa (federal funds rate) została zmniejszona o pół punktu procentowego, do 1,0 proc. - czyli poziomu najniższego od czerwca 2004 roku. Jest to dziewiąta już w ciągu 13 miesięcy obniżka stopy podstawowej Fed, wynoszącej pierwotnie 5,25 proc. Janet Yellen, prezes Banku Rezerw Federalnych z San Francisco poinformowała, że amerykańska Rezerwa Federalna może obniżyć benchmarkową stopę procentową w pobliże zera. Dodam, że w środę stopę oprocentowania doraźnych pożyczek udzielanych bankom komercyjnym przez Fed (czyli stopę dyskontową) obniżono również o pół punktu procentowego, do 1,25 proc. Amerykańskie banki komercyjne zareagowały na obniżkę stóp Fed redukcją podstawowej stopy oprocentowania swych kredytów dla firm i klientów indywidualnych (prime rate) również o pół punktu procentowego do 4,0 proc. Na obniżkę stóp procentowych zdecydował się również bank centralny Chin i obniżył benchmark o 27 pb. z 6,93 proc. do 6,66 proc.

 

Zmienne dane makro

W minionym tygodniu opublikowano kilka istotnych danych makroekonomicznych, większość była beznadziejna choć zdarzyły się i rodzynki. Zacznijmy od tego co działo się za oceanem. Dynamika amerykańskiego PKB wyniosła -0,3 proc., wynik fatalny ale i tak lepszy od prognoz, które oscylowały wokół -0,5 proc. Warto pamiętać, że są to dopiero wstępne dane, które będą weryfikowane jeszcze dwukrotnie. Ale cudów nie można się spodziewać. Wydatki konsumentów spadły o 3,1 proc. rok do roku, notując tym samym pierwszy spadek od 1991 r. i największy od 1980 r. Amerykańską gospodarkę czekają zatem kłopoty, a wszyscy już zastanawiają się jak duży będzie spadek PKB w IV kwartale. Lepsze dane napłynęły z Eurolandu. Inflacja w strefie euro wyniosła w październiku, w ujęciu rocznym, 3,2 proc. wobec 3,6 proc. we wrześniu, co było zgodne z prognozami ekonomistów. Z kolei stopa bezrobocia w strefie euro wyniosła we wrześniu, po uwzględnieniu czynników sezonowych, 7,5 proc., czyli pozostała bez zmian. Stopa bezrobocia w Niemczech w październiku, po uwzględnieniu czynników sezonowych, spadła do 7,5 proc. z 7,6 proc. - to najniższy poziom od 16 lat. Ale i z tego obszaru gospodarczego napłynęły fatalne dane. Indeks nastrojów w gospodarce strefy euro spadł w październiku do 80,4 pkt z 87,5 pkt w poprzednim miesiącu. To rekordowy spadek tego wskaźnika i najniższy poziom od 15 lat. Analitycy szacowali, że indeks wyniesie 86,0 pkt. Spadały też pozostałe wskaźniki - indeks zaufania konsumentów, wskaźnik nastrojów w przemyśle, indeks koniunktury w usługach oraz indeks koniunktury w handlu. Nienajlepsze humory mają też Szwajcarzy. Wskaźnik wyprzedzający koniunktury w Szwajcarii spadł kolejny miesiąc. Indeks zniżkował w październiku do 0,35 pkt z 0,52 pkt we wrześniu (po korekcie). To najniższy poziom tego wskaźnika od sierpnia 2003 r. Ekonomiści nie wykluczają, że w III i IV kwartale tego roku w Szwajcarii będzie ujemny wzrost PKB. Nienajlepsze dane to i nienajlepsze prognozy. W ocenie Banku Światowego, spadek popytu zewnętrznego będzie efektem bardzo słabych perspektyw dla największych gospodarek światowych. Analitycy szacują, że globalny wzrost PKB w latach 2008-2010 wyniesie odpowiednio 2,8 proc., 1,3 proc. i 3,2proc. Natomiast w podziale na strefy najgorzej radzić sobie będzie strefa euro (a więc najważniejszy partner handlowy Polski), gdzie tegoroczny wzrost wyniesie co prawda 1,3 proc., ale już w 2009 r. będzie on na ujemnym poziomie -0,4 proc.. W 2010 r. dynamika PKB powróci nad kreskę i osiągnie poziom 1,7 proc. Bank Światowy szacuje, że wzrost gospodarczy w Polsce wyniesie w tym roku 5,4 proc., natomiast w 2009 roku spowolni do 4,0% wobec 6,7 proc. odnotowanych w 2007 roku. Z kolei analitycy banku SEB w swoim raporcie napisali o nienajlepszych perspektywach dla szwedzkiej gospodarki, która ich zdaniem wejdzie wkrótce w fazę recesji, trwającej co najmniej dwa kwartały. W najbliższych dwóch latach wzrost PKB Szwecji wyniesie - 0,2 proc. w 2009 r. oraz 1,3 proc. w roku 2010. Łączyć się to będzie ze wzrostem bezrobocia, które osiągnie poziom ponad 8 proc., co oznacza, że 100 tys osób straci stałe zatrudnienie. Jednak kryzys nie będzie dla Szwecji tak dotkliwy jak zapaść w latach 90-tych, chociaż dla przemysłu będzie on najpoważniejszy od lat 80-tych.

 

Co zrobią politycy?

Na początku tygodnia rząd Japonii ogłosił, iż planuje nowy pakiet stymulujący dla gospodarki, o wartości 5 bilionów jenów (51 mld USD). Te 5 bilionów jenów w trzy dni urosło do 27 bilionów jenów (275 miliardów dolarów), bowiem  czwartek premier Japonii Taro Aso ogłosił, że jego rząd właśnie taka kwotę przeznaczy na fundusz mający wspomóc japońską gospodarkę i rozwiać obawy związane ze światowym kryzysem finansowym. W ramach funduszu przewidziane jest przeznaczenie 2 bilionów jenów (20 miliardów dolarów) na stałe świadczenie dla każdego gospodarstwa domowego - oznacza to przeznaczenie około 60 tys. jenów (600 dolarów) na czteroosobową rodzinę. Fundusz ma także zagwarantować zwiększenie pożyczek i kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw. Rząd nie zamierza finansować pakietu poprzez emisję obligacji. Z kolei amerykański rząd podejmuje działania, by ratować sektor bankowy w USA. Plan pomocy zakłada m.in. nabywanie akcji banków i „toksycznych” aktywów finansowych. Ciekawe jak długo będzie mógł podejmować takie działania. Szacuje się, że deficyt budżetowy USA może wynieść w 2009 r. rekordowy 1 bilion dolarów w 2009 r. wobec 455 mld dolarów w roku fiskalnym zakończonym 30 września. Ale nie tylko Amerykanie mają kłopoty. Premiera Islandii Geir Haarde, podał w wstępną ocenę kosztów, jakie poniesie ten kraj w wyniku ostatniego i największego w historii, kryzysu bankowego. Koszty finansowe kryzysu sięgną sumy (w przeliczeniu) ponad 7,1 mld euro. Równa się to 85 proc. krajowego PKB z roku 2007, uważanego za bardzo pomyślny dla islandzkiej gospodarki. W przyszłym roku deficyt budżetowy osiągnie najpewniej wielkość równą 10 proc. krajowego PKB. Równocześnie dług publiczny wzrośnie do końca 2009 r. do 100 proc. PKB. Może na koniec jeszcze przypomnę, że z powodu kryzysu finansowego z rynków na świecie odpłynęło w tym miesiącu ponad 10 bilionów USD.


Stabilny złoty

 

Zmiana perspektywy ratingu Standard&Poor's nie zaszkodziła złotemu. Środowa decyzja o pozostawieniu przez RPP kosztu pieniądza bez zmian, również nie wpłynęła na wycenę naszej waluty. Waluty zignorowały także dane makroekonomiczne, takie jak inflacja HICP ze strefy euro, czy dane o przychodach i wydatkach Amerykanów. Nadal głównym czynnikiem decydującym o kształtowaniu notowań były sygnały z zagranicy. W centrum uwagi znów znalazły się Fed i EBC za sprawą pogłosek, że solidarnie mogą obniżyć stopy procentowe. Tym bardziej, że prezes Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet powiedział w poniedziałek, iż bank może dokonać cięcia stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu banku, przypadającym 6 listopada.

 

Znacznie mniej stabilna była ropa naftowa. Najpierw wyraźnie taniała z powodu obaw, że globalny kryzys finansowy spowoduje spowolnienie w gospodarce, a tym samym ograniczy zapotrzebowanie na paliwa. W takiej sytuacji ubiegłotygodniowa decyzja OPEC o cięciu dostaw surowca od 1 listopada o 1,5 mln b/d nie ma większego wpływu na ograniczenie spadków cen surowca. Przedstawiciel Iranu w OPEC Mohammad Ali Khatibi zapowiedział, że kartel prawdopodobnie znów ograniczy produkcję, jeśli przyjęte ostatnio cięcia dostaw nie spowodują stabilizacji cen. Sytuacja na rynku ropy zmieniła się w środę. Cięcie stóp procentowych w USA i Chinach wpłynęło na mocne zwyżki cen surowców z powodu ocen, że działania te pobudzą wzrost w globalnej gospodarce i wzmocnią popyt na paliwa.

 

Piotr Murdzek

Główny Ekonomista

Compentia


Zamknij galerię
Ładowanie zdjęć
Proszę czekać...

Dodaj swój komentarz na forum »
Ten artykuł nie był jeszcze komentowany.

powrót do: Makro tydzień

wersja do druku drukuj


Login (adres e-mail):

Hasło (do profilu na stronie):


Newsletter

Badanie OBI
Ogólnopolskie Badanie InwestorówWystartowała X edycja badania inwestorów. Inwestujesz? Koniecznie wypełnij ankietę i wygraj nagrodę!
Konferencja WallStreet
WallStreetNajwiększa konferencja dla inwestorów indywidualnych w Polsce. Zapisy rozpoczęte!
Portfel SII
Portfel SII Odc. 27 "Bez zmian"W ostatnich tygodniach korekta na giełdzie przybrała na sile. Obecnie znajdujemy się przy dolnym ograniczeniu ...
Profesjonalne warsztaty
Szkolenie Birgera SchafermeieraPo raz pierwszy w Polsce Livetrading podczas szkolenia. Tylko dla członków SII 10% zniżki na ...
Czat inwestorski
Czat inwestorski ze spółką PZU S.A. 24 maja o godz. 12:00Grupa PZU jest jedną z największych instytucji finansowych w Polsce, a także Europie Środkowo-Wschodniej. W ...
Akcjonariusz
Nr 1/2012W Akcjonariuszu 1/2012 między innymi: Ciężar kar powinien spoczywać na członkach zarządu, Bilion euro od ...
Podcast Echa Rynku
Echa Rynku 118 - Sensacja! Na rynku się traci!O "zaskakujących" danych KNF-u o tym, że na Forexie większość inwestorów traci. Kilka słów komentarza ...
Biuletyn NewConnect
Nierówne traktowanie akcjonariuszy to standard na polskiej giełdzieW ostatnim czasie w Parkiecie ukazał się artykuł „Kernel nierówno traktuje swoich akcjonariuszy”, który przedstawia ...
Obligacje korporacyjne
Obligacje KorporacyjneWypełnij formularz i korzystaj z możliwości inwestowania w przedsiębiorstwa emitujące obligacje.
Inwestuj na NC
Oferty Private PlacementSII w porozumieniu z autoryzowanymi doradcami rynku NewConnect chciałoby umożliwić udział wszystkim zainteresowanym
Nasz Facebook i Twitter
Facebook SIINie przegap żadnej informacji! Obserwuj nas na Twitterze. Dołącz do nas na Facebooku!