Europejscy politycy kompletnie nie rozumieją powagi sytuacji i mówią coś o okolicach 10 maja (sic!), kiedy to mieliby pomóc Grecji. Skoro politycy nie rozumieją, że tylko szybkie reakcje uchronią rynki przed reakcją łańcuchową to sytuacja naprawdę jest poważna, a rozpoczęcie drugiej fazy kryzysu nie jest wykluczone.