Pierwszy sygnał 02.04.2008 Gotówka początkowa 10000 PLN Aktualny sygnał: brak
Azymut Gotówka 10230 ( 23pkt) Maks. strata 11,7% (135pkt) Aktualna pozycja brak
Busola Gotówka 8400 (-80pkt) Maks. strata 13,2% ( 96pkt) Aktualna pozycja brak
Cyrkiel Gotówka 10390 ( 60pkt) Maks. strata 14,5% (154pkt) Aktualna pozycja brak
[14.07.2008 18:25]
Nic się nie stało. Ceny wyrysowały mały kanalik w zakresie od 2490 do 2525.
wykres FW20
W takich sytuacjach nie powinno się nic więcej dodawać. Od piątku nic się nie zmieniło. Gracze zastanawiają się lub czekają na pretekst do realizację jednej z dwóch przedstawionych w piątek możliwości. Można też przymierzyć swoją strategię do aktualnej sytuacji rynkowej i albo bronić jednej z band, albo liczyć na jej pokonanie. Nasi gracze mają inną strategię i poczekają na wyrysowanie wzorków cenowych, pasujących do ich setupa.
Skoro wszystko jasne, dodam tylko, że z powodów technicznych, zaktualizowany wykres zmian kapitału naszych trzech graczy zamieszczę dopiero za 2 tygodnie.
Omówienie prezentacji z WallStreet cz.7
Przyznam na wstępie, że dziś zamierzałem w tej części komentarza przejść do budowania systemu, jednak uwagi jakie otrzymałem przekonały mnie, że nie można skończyć tematu funduszy na narzekaniu, ale potrzebne są konstruktywne rozwiązania. Szczególnie dziękuję panu Mariuszowi. Kwestia pierwsza to skonstruowanie koszyka akcji. Czy dysponując kwotą 10 tysięcy złotych można kupić indeks? A może potrzeba przynajmniej 100 tysięcy, żeby to miało sens? Problemem mają tu być zwłaszcza koszty transakcyjne. Jeśli chcemy kupić 40 spółek z mWIG40 to możemy zapłacić maksymalną kwotę złotową, w zależności od biura jest to 5 lub 6 złotych. Wtedy prowizja na zakup wynosi od 200 do 240 złotych. Po zamknięciu transakcji te koszty stanowią od 4 do 4,8% całej kwoty. Cena wygląda na mniej atrakcyjną niż 3-4% pobierane przez fundusz za zarządzanie. Inwestycja roczna wydaje się tu porównywalna. Przypomnę jednak, że fundusze też płacą prowizje i wrzucają to w koszta, opłata za zarządzanie, jest opłata dodatkową. Do tego proszę pamiętać, że z racji trzydniowego poślizgu w wycenie wartości jednostki kupowanej jak i sprzedawanej narażamy się na ryzyko jakiego w ogóle nie jesteśmy w stanie kontrolować. Proszę spojrzeć jak potrafią zmieniać się ceny miśków w ciągu kilku sesji. Do tego dołożę dywidendę jakiej w czasach hossy spółki nie skąpią. Jej nie ma w indeksach, a to właśnie z indeksami przegrywają fundusze. Giełda to nie tylko zyski, ale i straty. Możliwość pomniejszenia podatku, z racji strat z danego roku, ale i z lat poprzednich, są kolejnym powodem za zakupem akcji nawet za mniejsze sumy. Dołożę jeszcze jedną uwagę, jaką fundusze uwielbiają podkreślać, a mianowicie, że inwestuje się na lata, a przynajmniej na 4. Nawet jeśli ktoś ma cel lub możliwości lokowania oszczędności na dłużej, to co roku zyskuje właśnie te procenty jakie w funduszach są pobierane niezależnie od wyników. W koszyku nie trzeba mieć wszystkich spółek z danego indeksu. Jak zauważył jeden z czytelników 20 spółek z mWIG40 stanowi 80% tego indeksu, a 5 największych warszawskich spółek, zdecydowanie przeważa w WIG-u 20. Jeśli dysponuje się większymi środkami, w wysokości wartości kontraktu terminowego na dany indeks, też w prosty sposób można skutecznie konkurować nie tylko z funduszami ale i z samym indeksem. Ale o tym jutro.
Nadal proszę o uwagi i rozwinięcia 8 punktów z piątku. Przypomnę, że liczba klientów krajowych TFI wyniosła na koniec 2007 roku 3,39 miliona. Nie jest trudno wyobrazić sobie jak wielu z nich w tej chwili psuje się nastrój na słowo giełda. Im wszystkim należy się wiedza na temat giełdy zanim postawią swoje pieniądze na wzrost cen akcji na podstawie reklamy bądź zachęty niedouczonego sąsiada. Państwa uwagi będą pomocne w przygotowaniu takiego kompendium wiedzy. Jestem przekonany, że jeśli każdy z tych ponad 3 milionów osób przeczytałby zdanie „Jeśli w ciągu roku akcje posiadane przez fundusz inwestycyjny nie zmienią swojej wartości, to wartość posiadanych przez Ciebie jednostek spadnie o 4%”, to proces podejmowania decyzji inwestycyjnych wyglądałby zdecydowanie lepiej i z korzyścią dla oszczędzającego.
jaugustynowicz@sii.org.pl
Każdy gracz składa zlecenia na podstawie sygnałów z własnej strategii gry. Azymut, Busola i Cyrkiel zapisali ją w ten sposób: opis strategii gry.
Niniejsze opracowanie nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Stąd SII oraz autor nie ponoszą odpowiedzialności za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego opracowania.