Aktualny sygnał sprzedaj 2152 od 12:00 05.01.2012 stop nad 2228
Aktualna pozycja bez pozycji 2196 od 13:30 04.01.2012

Wykres sporządzono za pomocą programu Metastock, dostarczonego przez firmę STATICA.
www.metastock.statica.pl
Czwartek był dniem spadków i to bardzo intensywnych. Na tyle intensywnych, że zeszliśmy pod 2155 i padł sygnał sprzedaży ze stopem nad… 2228. Odległość spora. Warto przemyśleć jako kandydata na stop także poprzedni ważny poziom, wokół którego trwała wielogodzinna walka przed i po jego opuszczeniu dołem, czyli 2204. To jednak nadal ciągle bardzo daleko od miejsca postawienia czerwonej pionowej linii. Ten spadkowy ruch to mieszanka kolejnych kombinacji wokół podatku od kopalin problemów nas oraz oczywiście problemów bratanków z Budapesztu i okolic. W piątek mielibyśmy dodatkowy problem, przed jakim stanęła cała Europa. Czy przejmować się niespodziewanie dużym (-0,9%) spadkiem formy kupujących w detalu, czy może zachwycać się nieprawdopodobnie świetnym stanem rynku pracy w USA. Wczorajszy dzień skończył się w pacie ze wskazaniem na pesymistów. Problemem Europy jest zorganizowanie dobrych kilkuset miliardów na zrolowanie obligacji w rozpoczętym kwartale. Gdyby udało się tego dokonać, to można mieć nadzieję, że optymizm amerykański przeniesie się na kontynent, o którym Jan Karczmarek z wrocławskiej Elity śpiewał „a przecież to Europa tak bogata, poniklowana, złota, pępek świata”. Zanim to nastąpi ustalmy, że w razie zejścia cen kontraktów pod czwartkowy dołek będzie można obniżyć stop dla aktualnego sygnału sprzedaży. Sam Azymut nie wyklucza skorzystania z sygnału kupna, którego schemat jest naniesiony na wykres. Jeśli ktoś zechce zastanowić się, dlaczego przez ostatni rok dynamika wzrostu kapitału względem lat poprzednich tak siadła w portfelu Azymuta, a może obserwuje podobną sytuację u siebie, to polecam artykuł Jacka Żakowskiego w ostatniej Polityce (1/2012) pt.: „Koniec przyszłości”. Może uda się tam znaleźć chociaż część odpowiedzi.