Aktualny sygnał sprzedaj 2256 od 16:00 05.12.2011 stop nad 2301
od 14:00 07.12.2011 stop nad 2271
Aktualna pozycja bez pozycji 2306 od 16:30 05.12.2011

Wykres sporządzono za pomocą programu Metastock, dostarczonego przez firmę STATICA.
www.metastock.statica.pl
Zaczęło się świetnie. Żyliśmy informacjami o wzmacnianiu mechanizmów do wykupu obligacji zadłużonych krajów. Od otwarcia rynki w Azji, a potem w Europie, oszalały. Nasze szaleństwo sprowadzało się do podbicia na KGHM-ie, który, jak się okazuje, nie dokonał wcale najgorszego zakupu i do tego za kwotę mniejszą niż to było podawane na początku. Ale karty rozdawały większe od naszego parkiety. Aż trudno było uwierzyć jak bezwładnie opadał DAX. Rynek, gdzie po każdej przecenie znajdowali się chętni do zbierania akcji, tym razem zachowywał się zupełnie inaczej. Co ciekawe w opadaniu nie pomogła przecież udana aukcja, lepsze od spodziewanych dane z Niemiec czy też duży wzrost nowych kredytów hipotecznych w USA. Gracze uznali, że przed szczytem nie ma powodów do ponoszenia ryzyka zakupów, a jeszcze inna grupa już widzi dochodzącą nawet do Niemiec z Włoch i Wielkiej Brytanii recesję. W tych dwóch krajach gorsze od spodziewanych dane makro.
W takich warunkach o 14:00 doszło do wyłamania na nowe dno i stop dla sygnału sprzedaży został obniżony nad dzisiejszy szczyt. Nie uchowały się dywergencje, dlatego wcześniejszy dołek nie będzie wskazywał niższego poziomu sygnalnego. Optymistyczny Azymut musi zrewidować swoje zapatrywania przynajmniej co do poziomu, na jakim najwcześniej może paść bardziej obiecujący sygnał kupna. Schemat naniesiony na wykres pokazuje jedną z takich możliwości. Ze względu na szczyt europejski wcale się nam do niego nie śpieszy i może kształtować się do końca tygodnia. Oświetli nas wtedy pełnia księżyca, która zostanie przyćmiona przez Ziemię. Tyle dla optymistów, którzy są poza rynkiem. Pesymiści szukają innych miejsc do gry. Naturalnymi oporami są przebite dołki i niepokonane szczyty, na których tacy gracze otwierają krótkie pozycje i bronią ich na wspomnianych extremach. Robi tak teraz sygnalizator, który nie ma problemów z wejściem na pozycję pomimo możliwości dużych strat. Tak to już jest z automatami.