
[kapitał w punktach (skala lewa) oraz w złotych (skala prawa) stan na 31.10.2008]
Azymut2 (sygnalizator)
Pierwszy sygnał 22.08.2008 Gotówka początkowa 10000 Min. gotówka na kontrakt 8000
Gotówka 12900 (290pkt) Maks. strata 34,7% (449pkt) Aktualna pozycja -1 po 1830 od 14:00 3.11 stop nad 1876, zamknięcie po 1881, +1 po 1881 od 13:00 4.11 stop pod 1876
Busola2
Pierwszy sygnał 22.08.2008 Gotówka początkowa 10000 Min. gotówka na kontrakt 4000
Gotówka 13910 (183pkt) Maks. strata 9,7% (48pkt) Aktualna pozycja brak
Cyrkiel2
Pierwszy sygnał 22.08.2008 Gotówka początkowa 10000 Min. gotówka na kontrakt 6000
Gotówka 10370 (37pkt) Maks. strata 27,8% (278pkt) Aktualna pozycja brak
[3.11.2008 15:25]
[wykres FW20]
Sporo się dzisiaj działo. Na rysunku mamy dywergencje między szczytem na 3-ce i na 5-ce, do tego na obu wskaźnikach. Mało tego, fala 5-ta również zechciała wyrysować dywergencje w swojej wewnętrzej strukturze. Ale po kolei. Najpierw ceny ponowiły sygnał kupna. Zareagował na niego Azymut i Busola. Pierwszy ostatecznie zapłacił za niego 32 punkty, natomiast Busola zakończył transakcję na zero. Szkoda, bo brakowało tylko 2 punktów, żeby jego drabinka ustawiająca stopy pozwoliła na zakończenie dnia z siedmiopunktowym zyskiem. Cyrkiel wszedł do gry dopiero w końcówce, a właściwie to dopiero w końcówce mógł rozglądać się za sygnałem sprzedaży. Do godziny 15:00 rynek nie zamknął się jednak pod średnią. Ze względu na przypomnienie mi przez uważnego Czytelnika poprzednich deklaracji o modyfikacji gry Cyrkla najwcześniej od nowego roku, odstąpiłem od weekendowego planu. O 15:10 oznaczało to ochronę ośmiu punktów zysku, ponieważ Cyrkiel wchodziłby na krótką po pierwszej transakcji po 1812 i zamykał się o 15:00 po 1818. W tej chwili ponownie byłby na pozycji, ale że nie jest:), to czeka na zamknięcie pod średnią, a Azymut liczy, że tym razem sygnał okaże się zyskowny. Wykres kapitału nie zawiera dzisiejszej straty, zaktualizuję go, gdy wydarzy się coś więcej. Aktualne statystyki jak zawsze pod wykresem. Na koniec proponuje lekturę wywiadu z byłym zastępcą szefa Lehman Brothers. Wielu z nas, graczy futures, mogłoby być bohaterami jego opowieści o pracownikach upadłego banku.
[7:40]
Ostatnia widoczna na wczorajszym rysunku świeca zmieniła do 16:00 kolor na biały i została nad średnią Cyrkla. Końcowy fiksing również pozostawił ceny nad błękitną linią. Na pozycji pozostaje Azymut, pozostali czekają na sygnały do wystawienia ofert. Dopóki ceny nie wyjdą nad 1876, czyli wczorajsze maksimum, albo ceny narysują inny układ, aktualny sygnał to sprzedaj.
[9:05]
Ceny zamknięcia nadal nad błękitną - Cyrkiel czeka. Busola będzie chciał sprzedać kontrakty po zejściu pod 1806.
[11:10]
Byki nie dają za wygraną i zbliżają się do wczorajszego szczytu. W razie pokonania 1876, padnie sygnał kupna, spadek od ten poziom to sygnał sprzedaży. Takie przekładanie trwałoby tak długo, jak wskaźniki będą faworyzowały niedźwiedzie. Przemawiają za nimi też obroty na rynku kasowym (bardzo małe) oraz brak wzrostu LOP-u. Mimo to, warto pamiętać, że w handlu najważniejsze są ceny.
[12:50]
W razie wystąpienia sygnału kupna Azymut i Busola będą próbowali szczęścia z longami. Ten pierwsze kupiłby kontrakt po cenie rynkowej ze stopem pod 1876, drugi po maksymalnie 1878 ze stopem pod 1870.
[13:45]
Straszny jest los posiadaczy szortów. Misie nie pozwoliły Busoli do tej pory otworzyć pozycji. 1898 to poziom istotnego lokalnego maksimum, ale byki nic sobie z tego nie robią. Aktualny sygnał to kupuj.
jaugustynowicz@sii.org.pl
Każdy gracz składa zlecenia na podstawie sygnałów z własnej strategii gry. Azymut, Busola i Cyrkiel zapisali ją w ten sposób: opis strategii gry.
Niniejsze opracowanie nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Stąd SII oraz autor nie ponoszą odpowiedzialności za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego opracowania.