Aktualny sygnał sprzedaj 2327 od 16:00 09.11.2011 stop nad 2359
Aktualna pozycja bez pozycji 2257 od 16:56 20.10.2011

Wykres sporządzono za pomocą programu Metastock, dostarczonego przez firmę STATICA.
www.metastock.statica.pl
Początek był umiarkowanie pozytywny, ale już z niepokojem spoglądaliśmy na osuwanie ze szczytów niemieckiego indeksu. Niemcy po euforystycznym otwarciu w ciągu niespełna dwóch godzin zeszli o półtora procenta. A była te reakcja na coraz szybciej rosnące rentowności włoskich obligacji. Czy można było w takich warunkach nadal oferować kupno kontraktów na wsparciu? To oczywiście pytanie retoryczne. Azymut wycofał zlecenia i czekał na, jak się potem okazało, niemożliwe. Niemożliwe, czyli wyjście na nowy szczyt z dywergencjami. Zamiast tego obserwowaliśmy paniczne opuszczanie rynków akcji, towarów i walut rynków wschodzących, w tym złotego. O 10:30 świeca na wykresie kontraktów została zamknięta pod linią sygnalną i sygnalizator zmienił sygnał na bez pozycji. Pięć i pół godziny później, po ponad trzygodzinnej walce na niżej linii sygnalnej, byliśmy pod dołkiem z poniedziałku. Padł sygnał sprzedaży po 2327 ze stopem nad szczytem wspomnianej bitwy na 2359.
Czy można na tak rozchybotanym rynku, który w przeciągu kilku, najdalej kilkunastu godzin, pokonuje dystans kilku procent, dokonywać transakcji? Cały czas ktoś je zawiera, więc najwyraźniej można. Czy powinno się planować pozycje, które mogą pozostać niezamknięte przez nadchodzący długi weekend? Azymut wobec takich okoliczności rynkowych odpowiada, że nie. Co prawda, trudno zakładać, żeby świat w ciągu najbliższych kilku dni zapomniał o blisko dwóch bilionach euro wątpliwych włoskich długów, mimo to Azymut zrezygnuje z próby otwarcia jutro krótkich pozycji.