Aktualny sygnał kupuj 2367 od 09:00 14.11.2011 stop pod 2274
Aktualna pozycja bez pozycji 2257 od 16:56 20.10.2011

Wykres sporządzono za pomocą programu Metastock, dostarczonego przez firmę STATICA.
www.metastock.statica.pl
Fatalne dane z Europy, zwłaszcza w sferze oceny przyszłej koniunktury gospodarczej i lepsze od oczekiwań zachowania amerykańskich konsumentów wprawiały w ruch giełdowe indeksy. Te pierwsze spowodowały, że niemiecki indeks oddał 2/3 wcześneijszych wzrostów, my zaryliśmy od dno. Pełne zniesienie poprzedniego wzrostu trwało jednak tylko chwile i nie doszło do zamknięcia żadnej święty poniżej dołka na 2274. W ten sposób sygnał kupna ocalał. Tak jak spadkom pomagały złe opinie o naszych bankach, przychylam się do zasłyszanej opinii, że pisały je jełopy, tak popołudniowe dane z USA i decyzja o skupie akcji KGHM uratowały nas przed zejściem na nowe niższe poziomy. Co ciekawe, na indeksach amerykańskich rysuje się od trzech tygodni piękny trójkąt, czyli całkiem bycza formacja korekcyjna. Widać jednak było, że kupcy w ogóle nie chciały skorzystać z okazji. W ramach spiskowych teorii można domniemać, że powodem może być coraz większe zaangażowanie firm po krótkiej stronie amerykańskiego rynku, po którego drugiej stronnego stoją indywidualni gracze. Najwyraźniej bogatszemu uczestnikowi rynku wzrosty są nie w smak. Dla sprawiedliwości trzeba dodać, że rynek długu w Europie nadal pogarsza swoją formę, rosną rentowności. Więc powody do niepokoju o przyszłość da się znaleźć bez zbytniego wysiłku i naciągania rzeczywistości do zajmowanej pozycji. W takich warunkach próbujemy przebić dotychczasowe dno rysując przy tym kolejne dywergencje. Czy powstanie w efekcie, dawno niewidziany klin spadkowy?