Drogi Użytkowniku, przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze Ciebie z serwisów internetowych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach analitycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Jeżeli nie wyrażasz zgody na używanie przez nas cookies powinieneś zablokować ich zapisywanie na swoim urządzeniu zmieniając ustawienia swojej przeglądarki lub opuścić tę stronę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookies i przetwarzania danych osobowych, zapoznaj się z naszą polityką prywatności i zasadami dotyczącymi plików cookies. Zamknij

Czym jest SII?

Korekta czy rynek niedźwiedzia na rynkach zagranicznych?

Miniony tydzień nie przyniósł rozwiązania w sprawie określenia kierunku na indeksach giełdowych zarówno w Polsce, jak i na świecie. O ile sytuacja w Polsce jest nieco bardziej klarowna (wciąż czekamy bowiem jedynie na zakończenie korekty), o tyle w przypadku najważniejszych indeksów nie wiemy jeszcze, czy przypadkiem kontroli nad rynkiem na dłuższy czas nie przejęły niedźwiedzie. Wiele wskazuje na to, że nie określimy tego także w tym tygodniu. 

 

Nie oznacza to jednak, że nie czekają nas ciekawe dni pod względem danych makroekonomicznych, wręcz przeciwnie - w kalendarzu znajduje się wiele ważnych dla wszystkich inwestorów publikacji.

 

Zaczynamy od szacunkowej inflacji ogólnej i bazowej w strefie euro za luty. Wszystko wskazuje na to, że po słabszym odczycie z zeszłego tygodnia (ostateczne dane za styczeń) czeka nas dalsze rozczarowanie dynamiką tego wskaźnika, gdyż inflacja zarówno w wersji bazowej jak i ogólnej ma spowolnić.

 

Strefa euro - inflacja, stopy procentowe

 

Spadek ogólnej inflacji z powrotem w okolice zera (prognozy mówią o 0,1-procentowej dynamice w ujęciu roku) w otoczeniu, gdzie efekt bazy wypycha te wskaźniki dla innych krajów  mocno w górę to sygnał jak najbardziej negatywny. Świadczy bowiem o tym, że na niską inflację wpływać może nie tylko niska cena ropy, ale też bardzo słaba sytuacja gospodarcza. Z pewnością da to do myślenia prezesom europejskich banków centralnych, którzy wspólnie z Mario Draghim zadziałać mają w celu dalszego luzowania polityki monetarnej już na spotkaniu w czwartek 10 marca. Euro osłabia się w oczekiwaniu na to wydarzenie już od dłuższego czasu i choć może zanotować odreagowanie, to osłabiać powinno się dalej do samego spotkania.

 

Bardzo obfitym w odczyty makro będzie wtorek, jednak oczy inwestorów zwrócą się przede wszystkim ku danym z Chin. Tego dnia poznamy wartość PMI dla przemysłu liczony zarówno przez oficjalną agencję, jak i prywatny Caixin. Co znamienne, wskaźnik ma się obniżyć w obydwu przypadkach - i wpisze się to w ogólną tendencję, bo jeżeli chodzi o dane oficjalne, to przemysłowy PMI spada praktycznie z miesiąca na miesiąc od sierpnia 2014 roku.

 

Chiny - PMI przemysł

 

Niezależnie od ostatecznego odczytu, dane te wywrą duży wpływ na rynki. Giełdy wciąż znajdują się w bardzo ważnym punkcie, gdzie niepodjęta została decyzja co do dalszego kierunku, a odczyt z Chin może w tym inwestorom pomóc. To właśnie z powodu sytuacji w tym kraju koniunktura na giełdowych parkietach znacząco osłabła, a więc poprawa, lub dalsze pogorszenie koniunktury w Chinach mogą to zmienić. Problem jednak w tym, że nawet jeśli gospodarka w tym kraju przestanie słabnąć, to i tak negatywnie przekładać się to będzie na koniunkturę w pozostałych krajach.

 

W środę dostaniemy przedsmak piątkowych payrollsów - tego dnia poznamy dane z rynku pracy publikowane przez agencję ADP - a także ważne informacje z gospodarki australijskiej i szwajcarskiej. Urzędy statystyczne tych krajów opublikują dane o wzroście gospodarczym w ostatnim kwartale 2014 roku. Problemy obu tych krajów wynikają z podobnych problemów (Australia uzależniona jest od Chin, a Szwajcaria od globalnych przepływów kapitału wywołanych wzrostem awersji do ryzyka), jednak to w w tym pierwszym kraju sytuacja jest znacznie bardziej pozytywna. Gospodarka australijska miała bowiem wzrosnąć w czwartym kwartale o 2,6% w ujęciu rocznym, jednak choć jest to silny wzrost, to jednak przed kryzysem PKB zwiększało się na poziomie 3-4 procent rocznie.

 

Australia - PKB

 

Gospodarka Szwajcarii otrze się zaś o recesję. Roczna dynamika PKB spada nieprzerwanie już od początku 2014 roku, a obecnie ma wynieść jedynie 0,1%, co oznacza, że ryzyko recesji już w ostatnim kwartale zeszłego roku jest bardzo duże, gdyż to właśnie oznaczać może negatywne zaskoczenie podczas środowych danych. Szwajcarzy taką sytuację zawdzięczają między innymi napływowi kapitału do kraju, który wywindował wartość waluty i znacząco obniżył inflację, co zaś przez lata hamowało aktywność gospodarczą.

 

Czwartek to przede wszystkim dzień szacunkowych odczytów PMI ze strefy euro, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, jednak nieco ważniejsze okażą się zapewne PMI z sektora usługowego w Chinach. Ciekawsze będą jednak dane z brytyjskiego rynku nieruchomości, dla którego opublikowany zostanie wskaźnik cen.

 

Wielka Brytania - Rynek nieruchomości

 

Dane te po zapowiedziach BOE oczywiście straciły na znaczeniu (wcześniej wymuszały podwyżkę stóp, teraz wiemy, że bank zamierza radzić sobie z nimi w inny sposób), to jednak wciąż warto obserwować sytuację na tym rynku, by ocenić w jaki sposób Bank Anglii radzi sobie z tym zadaniem. Ważne jest to teraz o tyle, że pozytywna koniunktura na rynku nieruchomości zaczyna wracać, a dalszy wzrost cen może być coraz trudniejszy do opanowania. BOE wciąż dalekie jest od podnoszenia stóp procentowych, jednak dynamiczny wzrost cen nieruchomości jest tym czynnikiem, który zdecydowanie przyspiesza tą decyzję.

 

Piątek zdominowany zostanie przez tradycyjne payrollsy. Dane te, szczególnie w obecnej sytuacji, znacząco zyskują na znaczeniu.

 

USA - rynek pracy

 

Z jednej strony bowiem, inwestorzy doszukują sie oznak słabnięcia amerykańskiej koniunktury oraz oczekują, że w miarę pogarszania się warunków na rynku pracy FED wycofa się ze swoich planów. Z drugiej, amerykański rynek pracy znajduje się obecnie w punkcie, w którym wzrost z miesiąca na miesiąc na poziomie 200 tysięcy jest praktycznie niemożliwy, toteż wartości na poziomie 150 tysięcy (jak miesiąc temu) wciąż są bardzo pozytywne. Każdy odczyt będzie więc walką optymistów z pesymistami, a szalę zwycięstwa przechylać będą pozostałe dane zamieszczane w raporcie, przede wszystkim wzrost płac, gdzie wynik na poziomie 0,2% m/m jest neutralny, a każde odchylenie oceniane jest zgodnie z intuicją. 

 

 

Partner strategiczny

 

Investio

Zobacz również:

28.11.2018, Aktualności

SII Poleca: Konferencja Nowoczesne Rady Nadzorcze

28.11.2018, Aktualności

SII Poleca: Konferencja Nowoczesne Rady Nadzorcze

Zapraszamy na konferencję „Nowoczesne Rady Nadzorcze” poświęconą zagadnieniom ładu korporacyjnego i nadzoru nad spółkami publicznymi w Polsce.

Zobacz więcej

Korekta czy rynek niedźwiedzia na rynkach zagranicznych?
Przygotowanie Długoterminowej Strategii Biznesowej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych realizuje projekt "Przygotowanie Długoterminowej Strategii Biznesowej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych" współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2014-2020.

Więcej informacji o projekcie