Ta strona używa plików cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej na ten temat. Zamknij

Czym jest SII?

11 znanych spółek, które o 2015 roku chcą już zapomnieć

© exopixel - Fotolia.com

We wtorek zaprezentowaliśmy zestawienie firm, które w mijającym roku przyniosły swoim akcjonariuszom jedne z najwyższych stóp zwrotu na GPW. Dla odmiany dziś omówimy 11 spółek, dla których rok 2015 nie był tak wyrozumiały. Co istotne, przyczyny tych niepowodzeń są inne praktycznie dla każdej z nich. Przytoczone przykłady udowadniają, że także na akcjach dużych spółek można stracić nawet kilkadziesiąt procent i to w przeciągu jedynie roku. Co więcej, prezentowane spółki reprezentują różne branże, są na innych etapach rozwoju, a ich skład akcjonariatu jest zróżnicowany.

Getin Noble Bank -72%

Getin Noble Bank to przedstawiciel sektora bankowego, który na swojej kapitalizacji stracił w tym roku najwięcej. Jest to efekt przede wszystkim dyskontowania podatku bankowego, ryzyka przewalutowania kredytów hipotecznych w obcych walutach oraz emisji akcji, której celem było podniesienie współczynników kapitałowych wymaganych przez KNF. Trzeba pamiętać, że rynek nie lubi tego typu działań i w rezultacie domaga się odpowiedniego dyskonta ceny emisji. Wzrasta wówczas siła podaży, a popyt z czasem coraz bardziej maleje. Efekt – spadek kursu o około 70% w ciągu zaledwie 12 miesięcy.

JSW -35% i LW Bogdanka -64%

Choć spadki na akcjach JSW hamują, a ich kurs wyrażony jest nadal dwucyfrowo, raczej nie jest to pocieszenie dla akcjonariuszy, którzy kupili swoje akcje podczas IPO w 2011 roku po 136 zł. Co prawda spadki dotknęły walory Bogdanki zdecydowanie później, jednak w obu przypadkach powód kryzysu był ten sam – mocne spadki cen węgla przy sztywnych kosztach wydobycia. Ponadto strona związkowa w JSW przed długi czas nie chciała zrezygnować ze swoich szerokich przywilejów, co tylko przyśpieszyło pogorszenie finansów spółki. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że gdyby JSW nie było pod kontrolą Skarbu Państwa, wierzyciele spółki nie byliby tak wyrozumiali. Natomiast w przypadku Bogdanki kluczowe znaczenie miało przejęcie pakietu większościowego przez Eneę, a następnie wypowiedzenie wieloletniej umowy na dostawę węgla oraz wezwanie na akcje. Nie zapowiada się także, aby nadchodzący rok przyniósł znaczną poprawę. Zarządy spółek będą musiały się zmierzyć z cenami węgla, które pozostają w trendzie spadkowym oraz związkami zawodowymi, z którymi negocjacje z całą pewnością nie będą łatwe.

Integer.pl -44%

Kto kupił akcje Integera cztery lata temu aktualnie wyszedł na zero i może jedynie żałować, że nie zrealizował zysków dwa lata temu. Przypomnijmy bowiem, że od 2011 do 2013 akcje wzrosły o ponad 200%. Obecnie spółka generuje jednak straty i nie zmieniły tego nawet rosnące przychody. Przedstawiciele spółki tłumaczą zaistniałą sytuację realizowanym programem inwestycyjnym oraz oczekiwaniem break even point na najważniejszych rynkach zagranicznych w segmencie paczkomatów. W rezultacie zaufanie inwestorów w ostatnich kwartałach zauważalnie spadło. Tym samym można się spodziewać, że dopóki spółka nie wykaże zasadniczych zysków, rynek będzie patrzeć na jej walory z pewną rezerwą.

KGHM -41%

Przez ostatnie lata KGHM przyzwyczaił swoich akcjonariuszy do wysokich zysków oraz sowitych dywidend. Jednak odnotowane w ciągu ostatniego półrocza spadki udowadniają, że nikt nie jest bezpieczny. W ciągu zaledwie 7 miesięcy cena akcji miedziowej spółki spadła z poziomu 125 zł do jedynie 60 zł.

Pełna treść artykułu dostępna za darmo po zalogowaniu się.

Zaloguj się Zarejestruj się

Zobacz również:

13.02.2018, Aktualności

SII Poleca: Świece japońskie i analiza wykresów cenowych – Steve Nison

13.02.2018, Aktualności

SII Poleca: Świece japońskie i analiza wykresów cenowych – Steve Nison

Biblia wykresów świecowych Steve'a Nisona 5 lutego 2018 powróciła na półki księgarni maklerska.pl! Odświeżona, zaktualizowana i w nowej oprawie graficznej, a co najważniejsze – w języku polskim.

Zobacz więcej

20.02.2018, Felietony

Polski rynek obligacji korporacyjnych potrzebuje dużych i znanych brandów

20.02.2018, Felietony

Polski rynek obligacji korporacyjnych potrzebuje dużych i znanych brandów

Inwestycje w obligacje nie powinny stanowić alternatywy dla akcji. Ci inwestorzy, którzy już są obecni na GPW, są wystarczająco doświadczeni, żeby poradzić sobie z prawidłowym wyborem spółek dywidendowych. A ci, którzy spekulują na akcjach lub na kontraktach terminowych już w ogóle nie są grupą docelową dla rynku obligacyjnego. Obligacje powinny być przede wszystkim pokazywane jako realna alternatywa do trzymania pieniędzy w banku na lokacie terminowej lub wręcz na rachunku ROR.

Zobacz więcej

11 znanych spółek, które o 2015 roku chcą już zapomnieć