Ta strona używa plików cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej na ten temat. Zamknij

Czym jest SII?

Nieprzyjemne doznania podczas przeglądania wykresów spółek z naszej giełdy mogły być potęgowane przez zachowanie rynków we Frankfurcie czy Nowym Jorku, gdzie od dłuższego czasu panuje nieprzerwana hossa i inwestorzy mogą kupić i trzymać niemal każdy papier i oczekiwać przy tym dużych zwrotów. Wielu graczy giełdowych przez ostatnie miesiące żałowała, że nie może grać na krótko, czyli zarabiać na sprzedaży danych instrumentów, przy spadku ich ceny.

 

Na GPW taką możliwość dają jedynie kontrakty terminowe, które niestety mają swoje wady, a największą z nich jest bardzo mała płynność. Tutaj od razu dochodzimy do pierwszej ważnej zalety kontraktów CFD, czyli do tego, że inwestując w ten instrument możemy grać zarówno na spadki jak i na wzrosty cen, przez co nie jesteśmy uzależnieni od okresów hossy i bessy, jak typowi inwestorzy giełdowi. Kiedy na parkiecie obfituje zieleń, większość inwestorów nawet nie myśli o graniu na krótko. Sytuacja zmienia się diametralnie w momencie, kiedy zaczyna się trend boczny albo co gorsza bessa. Gracze giełdowi, którzy poznali CFD dosyć niedawno, żałują z pewnością, że nie mieli dostępu do tych instrumentów w 2008 roku.

CFD – kontrakt na różnice kursowe

Ale czym w ogóle są CFD? CFD (Contract for difference) to kontrakt na różnice kursowe. Jest to instrument pochodny, umożliwiający inwestowanie na wzrost lub spadek danego instrumentu bazowego bez konieczności fizycznego ich posiadania. CFD same w sobie nie są papierem wartościowym. Są instrumentem finansowym rozliczanym pieniężnie, którego cena zależy bezpośrednio lub pośrednio od wartości innych instrumentów finansowych, w tym w szczególności papierów wartościowych. Kupujący i sprzedający zobowiązują się do wypłacenia sobie różnicy w wycenie kontraktu w dniu jego zamknięcia. Jeżeli kupimy kontrakt we wrześniu (po 60 zł), a w grudniu będzie on droższy (np. 65 zł) – osiągniemy korzyść, a różnica (z uwzględnieniem pobocznych opłat, takich jak spread, swap czy prowizja) stanie się naszym zarobkiem. Podobnie wtedy, kiedy sprzedamy kontrakt, gdy spodziewamy się spadków cen, i te faktycznie się obniżą. Różnica to nasz zysk.

Kontrakty CFD pozwalają grać zarówno na wzrosty jak i na spadki cen instrumentu bazowego

CFD jest wygodne

Kolejnym plusem jest to, że kontrakty obejmują wiele instrumentów – od akcji (spółki niemieckie, amerykańskie, polskie itp.) przez indeksy po surowce i towary, a także zupełnie egzotyczne, wydawałoby się instrumenty jak CFD na emisję dwutlenku węgla. Znacznie poszerzają możliwości i zakres naszych inwestycji. Dzięki nim, możemy doskonale zdywersyfikować nasz portfel. Nie tylko zagrać w dwie strony, stosując tak zwany hedge (przykładowo krótko na akcjach, długo na indeksie), ale także właśnie przez mnogość aktywów. Możemy mieć w naszym portfelu zarówno akcje, indeksy, towary i płody rolne, co czyni nasze portfolio bardziej zrównoważonym i odpornym na nagłe, niespodziewane oraz mocne wahania określonych aktywów.

 

Tak samo jak w wypadku kontraktów futures, na CFD dostępna jest dźwignia. Osoby z mniejszymi depozytami będą szczególnie usatysfakcjonowane ze względu na to, że zazwyczaj dźwignia na CFD jest większa, przez co wymagany jest mniejszy depozyt zabezpieczający daną pozycję. Warto tutaj także nadmienić, że rozliczenie kontraktów CFD odbywa się w czasie rzeczywistym natomiast kontrakty futures rozlicza się po sesji, co także wpływa na to, że zabezpieczenie musi być jednak nieco większe. Zwielokrotniona dźwignia to w dużej mierze zasługa tego, że CFD są instrumentami pozagiełdowymi, przez co podlegają one innym regulacjom niż kontrakty terminowe.

 

CFD bez tajemnic

 

Dodatkowo, często CFD umożliwiają otwieranie bardzo małych pozycji. Przykładowo jeden kontrakt futures na GPW opiewa zazwyczaj na 100 akcji. W wypadku kontraktów CFD, możemy zainwestować już w jedną akcję (także przy użyciu dźwigni). Takie małe pozycje może nie uczynią z nas milionerów, ale są nieocenionym narzędziem podczas nauki inwestowania. Początkujący trader musi mieć świadomość, że to emocje odgrywają kluczową rolę w zarządzaniu swoim portfelem, a tych emocji nie da się wyćwiczyć na koncie demonstracyjnym. Z pomocą przychodzą tutaj właśnie minimalne wielkości pozycji na realnych środkach, dzięki którym poczujemy je, nie ryzykując jednak całości swoich oszczędności.

 

Różnicą, o której trzeba wspomnieć omawiając CFD i kontrakty futures jest to, że CFD są oparte na podstawie instrumentów notowanych na giełdzie, ich cena jest taka sama jak na rynku regulowanym. Jeżeli chodzi o kontrakty terminowe to stanowią one osobny instrument. Dlatego też mogą i występują czasem spore odchylenia pomiędzy przykładowo WIG20 a FW20M1520 (czerwcowy kontrakt futures na WIG20 z mnożnikiem 20). Tak samo jak pomiędzy ceną akcji JSW na rynku kasowym a wyceną kontraktu FJSWM15 na rynku terminowym. Pokrycie w instrumentach notowanych fizycznie na giełdzie daje nam kolejne plusy. Takim jest przykładowo dywidenda, którą spółki dzielą się z akcjonariuszami. W momencie, jeżeli posiadamy w naszym portfelu CFD na akcje danej spółki na dzień przed ustaleniem prawa do dywidendy, zostanie nam ona dopisana do wartości rachunku. Jednak tyczy się to tylko pozycji długich. Jeżeli będziemy mieli na tym walorze pozycję krótką, to wartość dywidendy zostanie nam odjęta.

 

W poprzednim akapicie pojawiło się pojęcie czerwcowego kontraktu na WIG20. Wskazuje to na kolejną już różnicę pomiędzy CFD a kontraktami futures. CFD zazwyczaj nie ma terminu wygaśnięcia (daty, w której pozycja zostanie automatycznie zamknięta) natomiast kontrakty terminowe, jak zresztą sama nazwa wskazuje, wygasają w określonym terminie i jeżeli inwestor chce mieć cały czas otwartą pozycję, to musi ją odnowić na kolejnej serii. W wypadku CFD, rolowanie (zamknięcie pozycji na wygasającym kontrakcie i otwarcie na nowej serii), będzie dokonane automatycznie przez brokera.

 W przypadku długiego przetrzymania otwartej pozycji należy uważać na punkty SWAP, które naliczane są codziennie

Trzeba uczciwie przyznać, że gama plusów po stronie CFD jest spora i przykuwa oko potencjalnego tradera. Inwestor zechce jednak zapytać, jaką cenę musi zapłacić za takie udogodnienia. Ciekawe, że koszty otworzenia pozycji wcale nie są większe niż w przypadku inwestowania w kontrakty terminowe. Prowizje oczywiście różnią się w zależności od naszego brokera, jednak generalnie nie są dużo większe niż te tradycyjne przy spekulacji na kontraktach terminowych na rynku giełdowym.

Za wygodę inwestowania w CFD trzeba zapłacić

Nie jest to jednak instrument do końca pozbawiony wad, łączy się to z kosztami przetrzymywania już otwartej pozycji. Tutaj często, ale nie zawsze, naliczane są punkty SWAP. Jednodniowy koszt, jaki musimy za to ponieść jest zazwyczaj niski, wręcz niezauważalny, ale jeżeli planujemy inwestowanie długoterminowe, to punkty SWAP mogą okazać się naszym wrogiem, ze względu na to, że za każdy dzień posiadania otwartej pozycji na CFD będą nam odejmowane środki. Takich problemów nie ma na GPW, gdzie opłaty od posiadania już otwartej pozycji nie są pobierane.

 

Wydaje się, że kontrakty CFD są świetną przepustką do świata inwestycji. Dzięki nim, niewielkim kosztem możemy popracować nad swoją psychiką oraz wprowadzić i usprawnić kluczowe w inwestowaniu, zasady zarządzania kapitałem i ryzykiem. Ponadto CFD, otwierają przed nami szeroki wachlarz instrumentów. Zdecydowanie łatwiej wyszukać konkretne zachowania ceny, zwiastujące ruch w określonym kierunku, pośród 100 instrumentów niż 10-ciu. Być może nasza strategia, wypracowana początkowo na akcjach, duże lepiej będzie sprawdzała się na płodach rolnych lub też na rynku metali. Początkujących inwestorów nie powinien odstraszać fakt, że CFD nie są fizycznie notowane na giełdzie, przez co mogą zachodzić podejrzenia co do regulacji rozliczeń i zobowiązań wynikających z posiadania pozycji na CFD. Wystarczy otworzyć konto u sprawdzonego i regulowanego brokera, co pozwoli skupić się na tym co najważniejsze, czyli inwestowaniu, a nie ciągłej obawie, co dzieje się z naszymi środkami.

Zobacz również:

17.10.2017, Aktualności

SII Poleca: Price Action Day, 21 października 2017 r.

17.10.2017, Aktualności

SII Poleca: Price Action Day, 21 października 2017 r.

Price Action Day to wydarzenie poświęcone metodzie analizy ceny Price Action na rynku walutowym, akcyjnym oraz kontraktów terminowych na indeksy i surowce, które już 21 października zagości w warszawskim hotelu Sofitel Victoria. Czterech ekspertów rynkowych przez cały dzień będzie prezentował inwestorom indywidualnym zagadnienia związane z popularną strategią Price Action bazującą na najpopularniejszych formacjach świecowych.

Zobacz więcej

18.10.2017, Newsroom

Energa zwiększyła w III kw. zysk EBITDA o 13,9% rdr

18.10.2017, Newsroom

Energa zwiększyła w III kw. zysk EBITDA o 13,9% rdr

Spółka opublikowała szacunkowe wyniki uzyskane w III kw. 2017 roku. Zysk EBITDA wyniósł 500 mln zł wobec 439 mln zł przed rokiem, co oznacza wzrost o 13,9%.

Zobacz więcej

Dlaczego CFD?