Ta strona używa plików cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej na ten temat. Zamknij

Czym jest SII?

Indywidualni trzymają się mocno!

Udział inwestorów indywidualnych w obrotach akcjami w 2010 wyniósł 19%. W 2009 roku było to 27%. Według Prezesa GPW jedna piąta obrotów to wciąż wysoki udział. „Chcemy utrzymać ten poziom, ale trzeba sobie zdać sprawę, że w ciągu wielu lat będzie się to przesuwać w kierunku większej profesjonalizacji”.


Po przedstawieniu przez GPW podsumowania badania pojawiły się publikacje, jak ta w Parkiecie „Zmalało znaczenie drobnych inwestorów” (Parkiet, 25.02.2011). Z liczbami nie da się polemizować. Jednak ostrożnie z wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków. Jeśli udział inwestorów indywidualnych spada, to czy warto im poświęcać czas? Czy warto utrzymywać wysoką jakość relacji inwestorskich z tą grupą uczestników rynku? Teza o tym, że inwestorzy zagraniczni koncentrują się na spółkach powiedzmy z „WIG 30”, chyba nie wzbudza większych kontrowersji. A przecież na GPW notowanych jest już 400 spółek. Do większości z tych spółek inwestorzy zagraniczni nigdy nie dostarczą kapitału. Żeby jeszcze bardziej uzmysłowić siłę indywidualnych, skonfrontujmy ich obroty z obrotami OFE i TFI (dane wartościowe tych ostatnich nie są podane w raporcie GPW bezpośrednio, ale dość łatwo je wyliczyć).

Otóż obrót wygenerowany przez indywidualnych w 2010 r. wyniósł 40,3 mld zł, był ponad 2,5 razy większy niż obrót wszystkich OFE i blisko 1,5 raza większy niż obrót wszystkich TFI razem wziętych! Panie i Panowie Prezesi spółek giełdowych – o indywidualnych wciąż warto zabiegać.

Jest jeszcze jeden aspekt aktywności inwestorów indywidualnych. Różnica pomiędzy inwestorami indywidualnymi, a profesjonalistami pracującymi w instytucjach jest taka, że ci pierwsi ponoszą całkowitą odpowiedzialność za zainwestowane środki. Jedni inwestują własne pieniądze, drudzy „profesjonalizują” się za cudze. Jednych interesują bezwzględne, wysokie zwroty, drudzy skupiają się na benchmarkach.  Jak pokazują doświadczenia ostatnich lat, środowiska instytucjonalnych nie są też wolne od zachowań stadnych. Mamy coraz więcej wolności (?), ale z pewnością coraz mniej odpowiedzialności, w tym przypadku odpowiedzialności za siebie samego. Dlatego warto docenić i wspierać ludzi, którzy podejmują ryzyko i są za siebie odpowiedzialni. Nie boją się, jak to ujął jeden z czołowych analityków – poparzyć. To oni będą bardziej przygotowani na ryzyko „obniżenia stopy zastąpienia” i będą sami zabiegać o zabezpieczenie swojej i swoich bliskich przyszłości. To oni tworzą grupę osób najbardziej zorientowanych, co się rzeczywiście dzieje w gospodarce krajowej i na świecie, jakie skutki mogą nieść określone decyzje polityczne i gospodarcze na ich przyszłość. To do ludzi takich jak oni, choć jeszcze nie obecnych na rynku kapitałowym, kierowana jest (?) idea akcjonariatu obywatelskiego. Bądźmy dumni z tego, co wyróżnia naszą Giełdę od innych: właśnie wysoka aktywność inwestorów indywidualnych.

Zobacz również:

09.11.2017, Aktualności

Agnieszka Gontarek Człowiekiem Corporate Governance 2017

09.11.2017, Aktualności

Agnieszka Gontarek Człowiekiem Corporate Governance 2017

Człowiekiem Corporate Governance 2017 została Agnieszka Gontarek – Prezes Zarządu BONDSpot SA, która swoją pracą zawodową przyczyniła się do budowy i rozwoju ładu korporacyjnego w Polsce.

Zobacz więcej

17.11.2017, Newsroom

Grupa Azoty osiągnęła w III kw. historyczny zysk EBITDA na poziomie 255 mln zł

17.11.2017, Newsroom

Grupa Azoty osiągnęła w III kw. historyczny zysk EBITDA na poziomie 255 mln zł

Spółka pochwaliła się poprawą wyników finansowych w III kw. 2017 roku. Na poziomie zysku EBITDA wszystkie segmenty działalności wykazały dodatnią kontrybucję.

Zobacz więcej

Indywidualni trzymają się mocno!