Ta strona używa plików cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej na ten temat. Zamknij

Czym jest SII?

Dane z Chin niestraszne inwestorom

Niemal wszystkie opublikowane do tej pory dane z Chin zaskoczyły negatywnie, a jednak rynek nie zareagował na nie w zgodny z intuicją sposób. Wręcz przeciwnie - indeksy giełdowe rosną drugi dzień z rzędu, a waluty uznawane za bezpieczne przystanie się osłabiają. Nie oznacza to jednak, że inwestorzy przestali zwracać uwagę na informacje z tego kraju.

 

Gospodarczy tydzień rozpoczął się już w niedzielę, kiedy poznaliśmy informację o wymianie zagranicznej Chin z resztą świata. Choć prognozy nie były aż tak negatywne, to import ostatecznie zanotował dwukrotnie większy spadek (-10,9% r/r), a eksport zmalał o 1,8% r/r.

 

 

To oczywiście słaba dynamika importu martwi najbardziej, gdyż wskazuje na ewidentną słabość chińskiej koniunktury. Słabość naturalnie z naszego punktu widzenia, gdyż mniejszy popyt na zagraniczne towary jest naturalną koleją rzeczy w przypadku reorganizacji gospodarki i nastawienia na wewnętrzną konsumpcję, a nie inwestycje. O ile więc dla Chińczyków nie jest to problem, o tyle dla krajów, które przez lata silnej ekspansji Chin mocno uzależniły się od popytu z tego kraju, jest to trudny punkt zwrotny.

 

Sam tylko spadek importu z Chin obniżać będzie globalne PKB jeszcze przez jakiś czas, a poszczególne kraje (przede wszystkim gospodarki surowcowe), o ile nie znajdą popytu w innych krajach wschodzących (Indiach czy np. w Afryce), będą musiały się przyzwyczaić i przystosować do niższego wzrostu gospodarczego.

 

We wtorek poznaliśmy z kolei dynamikę inflacji w Państwie Środka. Po raz trzeci z rzędu utrzymała się ona na poziomie 2,3% r/r, co biorąc pod uwagę to, co dzieje się na świecie, jest wynikiem bardzo dobrym (choć gorszym od prognoz wskazujących 2,4-procentową dynamikę). Pozytywnie za to zaskoczyła (po raz kolejny) dynamika cen w przemyśle, której ujemne wartości spadają z miesiąca na miesiąc już od początku tego roku. Wskaźnik PPI okazał się w kwietniu niższy jedynie o 3,4% od wartości z kwietnia poprzedniego roku.

 

 

Spadek deflacji w przemyśle może świadczyć nie tylko o poprawie koniunktury w tej części chińskiej gospodarki, ale i powinien pozytywnie wpływać na ceny płacone przez konsumentów, gdyż inflacje CPI i PPI są ze sobą mocno powiązane.

 

W ogólnym rozrachunku dane z Chin powinny wpłynąć negatywnie na sentyment rynkowy (wskazały co najmniej na brak poprawy w tej gospodarce). Jak na razie inwestorzy nie zareagowali na nie jednak negatywnie, toteż może to świadczyć o wzmocnieniu koniunktury giełdowej (lub też znużeniu dyskontowaniem negatywnych informacji). To pokazuje zaś, że ogromny wzrost awersji do ryzyka na początku tego roku był bardzo mocno przesadzony.

 

Dalsza część tygodnia pozostaje dla inwestorów nie mniej ciekawa, co jego początek. Po pierwsze, w czwartek czeka nas odczyt inflacji za kwiecień w Polsce. Prognozy mówią o utrzymaniu się deflacji na poziomie z marca (oraz lutego i stycznia), czyli w okolicach 0,9%.

 

 

Dopóki deflacja w kraju nie zacznie spadać, polska Rada Polityki Pieniężnej może czuć się upoważniona do dalszego obniżania stóp procentowych. Nie licząc jednak słabszych danych z ostatniego okresu polska gospodarka nie wykazuje takiej potrzeby, a stopy procentowe są obecnie i tak najniższe w historii. Niemniej niewykluczone, że wybranej przez Prawo i Sprawiedliwość RPP zależy na dalszym intensywnym wspieraniu krajowej koniunktury.

 

Tego samego dnia globalni inwestorzy poznają znacznie ważniejsze informacje - chodzi o stanowisko Banku Anglii względem bieżącej polityki monetarnej w kraju. Oczywiście nie oczekujemy zmiany komunikatu, jednak bank centralny tego kraju znajduje się obecnie w trudnej sytuacji, toteż warto przynajmniej zorientować się w tym jaki był wydźwięk konferencji.

 

Bardzo istotny dla inwestorów będzie również piątek. Tego dnia czeka nas seria odczytów dot. wzrostu gospodarczego w europejskich gospodarkach (także polskiej) oraz w całej Wspólnocie. Według szacunków wzrost PKB w strefie euro w pierwszym kwartale miał się utrzymać na mniej więcej tym samym poziomie, co w ostatnim kwartale 2015 roku - tym razem ma to być dokładnie 1,6% w ujęciu rocznym.

 

 

Wynik ten będzie jak najbardziej pozytywny (szczególnie, że okres pierwszego kwartału to czas delikatnego globalnego spowolnienia) choć zarówno europejscy przywódcy, jak i przedstawiciele EBC z pewności chcieliby widzieć wyższe wartości.

 

W przypadku polskiej gospodarki oczekujemy spadku dynamiki PKB zarówno względem szacunkowych odczytów, jak i wartości z ostatniego kwartału 2016. Niemniej jednak, prognozowany wzrost na poziomie 3,4% r/r w obecnych warunkach jest wynikiem pozytywnym i dobrze świadczy o koniunkturze w naszym kraju.

 

Partner strategiczny

Investio

Zobacz również:

20.02.2018, Aktualności

8 Fund Forum Analiz Online

20.02.2018, Aktualności

8 Fund Forum Analiz Online

Reforma polskiego systemu emerytalnego, rewolucja w dystrybucji produktów inwestycyjnych, w końcu dynamiczny rozwój sektora fintech. To właśnie przełomowe zmiany będą tematem przewodnim 8 Fund Forum organizowanego przez Analizy Online, a którego partnerem jest Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Konferencja odbędzie się 15 marca w hotelu Hilton w Warszawie.

Zobacz więcej

23.02.2018, Felietony

Udział inwestorów indywidualnych w obrotach na rynku akcji w 2017 roku wyniósł 16%. Jest dobrze, ale…

23.02.2018, Felietony

Udział inwestorów indywidualnych w obrotach na rynku akcji w 2017 roku wyniósł 16%. Jest dobrze, ale…

Według danych opublikowanych przez Giełdę Papierów Wartościowych udział inwestorów indywidualnych w obrotach na rynku akcji na rynku głównym wyniósł w 2017 roku 16% i był wyższy o 3 p.p. niż w 2016 roku.

Zobacz więcej

Dane z Chin niestraszne inwestorom