Ta strona używa plików cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej na ten temat. Zamknij

Czym jest SII?

Chiny znowu w centrum uwagi

Po trudnym tygodniu, kiedy światowe indeksy zanotowały kilkuprocentowe korekty lub przynajmniej zarysowały szczyty, inwestorów znów czekają dni podwyższonej zmienności. W tym tygodniu publikowane są bowiem kolejne ważne dane dla gospodarki chińskiej, które mają potencjał, by zatrząść najważniejszymi parkietami giełdowymi.

 

Na pierwsze dane z Chin nie trzeba było długo czekać - już w poniedziałek w nocy poznaliśmy informacje o dynamice cen w gospodarce Państwa Środka. Niestety inflacja okazała się słabsza od prognoz (jednak pozostała na poziomie tej sprzed miesiąca), choć, co bardzo ważne, dane z przemysłu zaskoczyły analityków pozytywnie. PPI okazało się bowiem lepsze od prognoz, które już i tak mówiły o poprawie sytuacji. I tak, deflacja w przemyśle spadła z niemal 5% r/r w lutym, do 4,3% r/r obecnie.

 

 Chiny - inflacja
Chiny - inflacja

 

Co ważne od kilku miesięcy notuje ona bardzo pozytywną tendencję, która pozwala sądzić, że dołek inflacji jest już za nami. Niemniej jednak należy obserwować kolejne odczyty, gdyż spadek deflacji może wynikać również jedynie z czysto statystycznych powodów. Na kolejne ważne dane z Chin przyjdzie nam poczekać do środy i piątku.

 

Za kilka godzin poznamy również dane o inflacji w Polsce. W związku z tym, że na początku tego roku zaobserwowaliśmy spadek rocznej dynamiki inflacji do poziomów niemal -1%, publikowane dane mogą okazać się bardzo ważne. Jeżeli z danych GUS wyniknie, że inflacja w kraju wciąż pozostaje bardzo słaba, może się to okazać czynnikiem wystarczającym dla obniżenia stóp procentowych w kraju przez nową Radę Polityki Pieniężnej

 

We wtorek czekają nas kolejne odczyty o inflacji, w tym przypadku dla gospodarki brytyjskiej. Będą one szczególnie ważne z punktu widzenia kończącego się w w czwartek posiedzenia Banku Anglii. Włodarze BOE znajdują się w ostatnich miesiącach pod dużą presją ze strony inwestorów, którzy nie tylko oczekują przedłużenia okresu niskich stóp procentowych, ale także ich dalszego obniżenia. Funt jest z tego powodu jedną z najsłabszych walut w ostatnich miesiącach i nie trudno się temu dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że w jego przypadku mamy jeszcze kwestię nadchodzącego referendum.

 

Dlaczego jednak wydarzenie o małym prawdopodobieństwie wystąpienia (zwolennicy pozostania w UE cały czas prowadzą kilkoma punktami procentowymi) ma tak duży wpływ na notowania waluty? W momencie, gdy konsekwencje wydarzenia są ogromne, prawdopodobieństwo jego wystąpienia schodzi na drugi plan. Inwestorzy nie mogą sobie bowiem pozwolić na to, aby pozostać na rynku z niezabezpieczonym portfelem w momencie, gdy ziści się najczarniejszy scenariusz, a tego nie można w końcu całkowicie wykluczyć. Dlatego też właśnie trudno oczekiwać, by brytyjska waluta rozpoczęła spektakularny trend wzrostowy jeszcze zanim poznamy wynik referendum, jednak warto pamiętać, że w przypadku gdy Brytyjczycy przegłosują chęć pozostania w UE, funt będzie miał sporo do odrobienia.

 

W środę oczy inwestorów po raz drugi zwrócą się w kierunku Dalekiego Wschodu. Tego dnia opublikowane zostaną bowiem dane o eksporcie i imporcie Chin, a więc dwóch bardzo ważnych wskaźnikach koniunktury w gospodarce. Prognozy wskazują, że Chińczycy zaimportowali w marcu około 10% mniej towarów niż rok wcześniej

 

 Chiny - import

 

Wykres dynamiki chińskiego importu zdradza największą globalną bolączkę związaną ze spowalniającym w tym kraju wzrostem gospodarczym. Świat przez lata bowiem zyskiwał na ogromnym popycie na towary, zgłaszanym przez tą drugą największą gospodarkę na świecie. Teraz jednak, gdy Chińczycy importują coraz mniej, kraje eksportujące swoje produkty i towary na wschód zmagają się z problemem słabnącego wzrostu gospodarczego. Co ważne, Chiny nie tylko obniżają dynamikę PKB krajów z których importują, ale także pośrednio niemal całego świata, gdyż koniunktura w innych krajach rozwijających się przekłada się także na koniunkturę państw najlepiej rozwiniętych.

 

W czwartek czeka nas wspomniana decyzja i konferencja Banku Anglii, a także publikacja danych o inflacji w strefie euro, jednak prawdziwa bomba gospodarcza zostanie zrzucona na inwestorów w piątek.

 

Ostatniego dnia tygodnia poznamy bowiem dynamikę chińskiego PKB w pierwszym kwartale tego roku. Prognozy mówią o delikatnym osłabieniu wzrostu - poprzednio gospodarka Chin wzrosła o 6,8% r/r, teraz ma to być 6,7%. Oczywiście trudno oczekiwać, by ostateczna wartość różniła się znacząco od prognoz, jednak warto pamiętać, że będą to najważniejsze dane publikowane w tym tygodniu.

 

Chiny - PKB
Chiny - PKB

 

Obecnie oczekuje się, że dynamika PKB Chin będzie stabilizować się w przedziale 6,5-7% r/r, jednak niewykluczone, że wzrost gospodarczy tego kraju będzie słabnąć dalej. Z powodów wymienionych wcześniej będzie to miało ogromne znaczenie dla globalnej gospodarki, choć dla samych Chin jest to sytuacja naturalna i nie wymaga przesadnej paniki. 

 

 

Partner strategiczny

Investio

Zobacz również:

20.02.2018, Aktualności

8 Fund Forum Analiz Online

20.02.2018, Aktualności

8 Fund Forum Analiz Online

Reforma polskiego systemu emerytalnego, rewolucja w dystrybucji produktów inwestycyjnych, w końcu dynamiczny rozwój sektora fintech. To właśnie przełomowe zmiany będą tematem przewodnim 8 Fund Forum organizowanego przez Analizy Online, a którego partnerem jest Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Konferencja odbędzie się 15 marca w hotelu Hilton w Warszawie.

Zobacz więcej

22.02.2018, Newsroom

Przychody Asbisu w styczniu większe o 73% rdr

22.02.2018, Newsroom

Przychody Asbisu w styczniu większe o 73% rdr

Spółka osiągnęła w styczniu 2018 roku przychody na poziomie około 160 mln dolarów, czyli o 73% więcej niż przed rokiem.

Zobacz więcej

Chiny znowu w centrum uwagi